Pattyczak • 27 grudnia 2016

TOP LISTA: Najlepsze książki 2016

Nieco podpatrując innych blogerów i widząc, jak wielką popularnością cieszą się różnorodne rankingi, postanowiłam stworzyć swój własny mini-ranking najlepszych książek, jakie dane mi było czytać w tym roku. Od razu chcę podkreślić, iż nie każda pozycja została opublikowana/wydana w 2016 – większość z nich trafiło w moje ręce w ramach współpracy z Gildią, Efantastyką lub też wylądowało na mojej półce w ramach licznych promocji w księgarniach i sklepach online.

Wiadomo, że jest to subiektywna ocena. Niejedna pozycja może zaskoczyć, niemniej wiele zależało od tego, w jakim nastroju i czasie dane było zapoznać mi się z treścią powieści. Niektóre z nich, ze względu na walory fabularne, metatekstowe oraz stylistyczne, są zwyczajnymi „przeciętniakami”, jednak moment, w jakim dana książka trafiła w moje ręce sprawił, że lektura była prawdziwą, czystą i niczym nie zagłuszoną przyjemnością. Dwie książki wywołały u mnie drganie powiek, jedna niesamowicie wzburzyła, a inna po prostu zaskoczyła swoim niesamowicie ciepłym, rodzinnym klimatem. Kolejność jak zwykle losowa:

Telefon od aniola - Gaillaume Musso

Telefon od anioła (Guillaume Musso)

Telefon od anioła Guillaume Musso to naprawdę zaskakująca pozycja: z dobrze zapowiadającej się komedii romantycznej zmienia się w trzymający w napięciu thriller! W przeciwieństwie do innych powieści (jak chociażby Potem lub Papierowa dziewczyna), autor stroni od magicznego realizmu, koncentrując się na opisie prawdziwego świata. Romantyczny thriller – pozornie te dwa gatunki literackie są do siebie nieprzystawalne, bo traktują o czymś zupełnie innym i dostarczają całkowicie różnych emocji. Wszak jak zestawić ze sobą grozę, niebezpieczeństwo i emocjonalny dreszczyk z nostalgiczną opowieścią o poszukiwaniu tej prawdziwej miłości, oparciu w drugim człowieku i  poczucia bezpieczeństwa? A jednak Guillaumemu Musso to się udało i to w naprawdę zaskakującym stylu!

Przedrzeźniacz - Walter Tevis

Przedrzeźniacz (Walter Tevis)

Sprawdziła się prognoza Huxleya z Nowego wspaniałego świata, wedle której zabawimy się na śmierć, nie pozostawiając po sobie nic wartościowego i godnego uwagi.  Przedrzeźniacz to klasyczny przykład antyutopii, która została opisana lakonicznym i jednocześnie prostym językiem. Styl Tevisa jest niezwykle oszczędny, posępny i depresyjny. Społeczeństwo cofnęło się w rozwoju, pozostali tylko głupcy, dla których liczy się otumanienie i oddawanie własnej chuci. Ciekawość świata, chęć pomocy innym ludziom, dbanie o relacje międzyludzkie i dążenie do poprawy sytuacji biedaków zostały zastąpione bezmyślnie wykonywanymi czynnościami. Wszelkie przejawy indywidualizmu są jawnie tępione, chociaż nawet sama kontrola ze strony robotów stała się reliktem, ponieważ nie jest już potrzebna. Ludzkość sięgnęła dna i nie ma nadziei, by kiedykolwiek podniosła się z tego upadku.

moje-zycie-obok-recenzja

Moje życie obok (Huntley Fitzpatrick)

Szczerze mówiąc już dawno nie miałam do czynienia z tak realistycznie i jednocześnie cieple opisaną pierwszą miłością oraz przyjazną i serdeczną atmosferą rodzinnego domu. Moje życie obok to znakomita powieść obyczajowa, z którą powinny się zapoznać wszyscy młodzi czytelnicy. Autorka w zręczny sposób pokazała, że nie tylko romantyczna miłość jest ważna w życiu zakochanych nastolatków, lecz także rodzina, zaufanie do bliskich, bycie razem w trudnych chwilach, szczerość oraz oddanie dla drugiego człowieka – to wszystko kształtuje charakter młodych ludzi i odgrywa bardzo znaczącą rolę w ich przyszłym dorosłym życiu. Nie jest ani za słodko ani zbyt pesymistycznie, bohaterce nic nie przychodzi lekką ręką, rozwiązanie problemów nie spada z nieba, lecz wymaga poświęcenia i zaangażowania.

kopia ojca

Kopia ojca (Philip K. Dick)

Kopia ojca jest dowodem na to, iż jego autor postrzegał otaczający go świat jako pogranicze między tym co widzialne, a tym, czego nie jest w stanie uchwycić ludzkie oko lub czego nie może pojąć ludzki umysł. Wiodącym motywem łączącym wszystkie teksty jest kwestia istnienia nadistot, które w mniej lub bardziej oczywisty sposób ingerują w ludzkie życie lub nawet w rozwój cywilizacji. Nasza rzeczywistość jest zdeformowana przez siły, których nie potrafimy zidentyfikować: widać skutki tejże ingerencji, jednak nikt i nic nie jest w stanie podać jej przyczyny i celowości istnienia. Niejednokrotnie Dick wręcz kpi z oczekiwań i postaw bohaterów (a zapewne także i z czytelniczych) wobec przedstawicieli obcej cywilizacji: gorzka ironia, zaskakujące zakończenie pozbawione patosu, zdeformowane pointy oraz przewrotność pojawia się niemal w każdym opowiadaniu, wywracając jego fabułę do góry nogami. Mocne pointy, pokrętne motywy, balansujące na granicy szaleństwa nietuzinkowe pomysły oraz świetnie przedstawione obserwacje społeczeństwa – to wszystko można znaleźć na kartach Kopii ojca.

Fatum i Furia - Lauren Groff

Fatum i Furia  (Lauren Groff)

Groff prowadzi erudycyjną grę z czytelnikiem: na kartach jej książki można odnaleźć bardzo wiele tropów nawiązujących do antycznej mitologii, starożytnej tragedii, twórczości Williama Szekspira, nurtu francuskiej nowej powieści oraz Małego Księcia. To utwór symboliczny i wieloznaczny, napisany dojrzałą, wręcz zmysłową stylistyką, która wciąga i pochłania całkowicie uwagę. To proza wysokiej próby, którą z czystym sumieniem mogę polecić. Fatum i Furia to historia o małżeństwie opowiedziana w niebanalny sposób. Nie da się znaleźć tam złotej porady na długie i szczęśliwe pożycie małżeńskie, wręcz przeciwnie: to właśnie niedopowiedzenia, ukrywanie niewygodnych faktów i duszenie w sobie pewnym emocji sprawia, że związek dwojga ludzi jest w stanie przetrwać kolejno mijające lata. To połączenie komedii i tragedii, której odbiór tak naprawdę zależy wyłącznie od opowiadanej perspektywy. Kolejno odkrywane akty (rozdziały) powieści naszpikowane wieloma aluzjami i niedopowiedzeniami nie są w żaden sposób komentowane przez narratorkę, która – niczym odpowiednik greckiego chóru – stara się przestawić obiektywnie dzieje małżeństwa Satterwhite’ów.

czterdziesci-i-cztery-krzysztof-piskorski-recenzja

Czterdzieści i cztery (Krzysztof Piskorski)

Czterdzieści i cztery pojawia się bardzo wielu bohaterów: przewija się zarówno postać heroicznej Emilii Plater, tchórzliwego Józefa Poniatowskiego, szlacheckiego Lorda Byrona, pojawia się wątek rywalizacji Mickiewicza ze Słowackim, a także kilka wymyślonych postaci, jak chociażby Abelard Szklarski. Granica między literacką fikcją a prawdziwą historią jest bardzo płynna, zaciera się, nie sposób odróżnić dokładnie, co wykreował autor, a co tak naprawdę zaczerpnął z dawnych dziejów. Z jednej strony mamy do czynienia z wieloma poważnymi sytuacjami politycznymi (kolonizacja, rewolucja przemysłowa, ruchy powstańcze), zaś z drugiej ze zgrabnie wplecionymi elementami fantastycznymi (energia próżni), wyważonym tempem akcji i wieloma zwrotami fabularnymi – szacunek dla autora, że udało mu się dobrze ulokować twórczość wielkich poetów (jak chociażby Williama Blake’a) w tak bogatym pod wieloma względami uniwersum i jednocześnie nie przytłoczyć swoją wzniosłością i pompatycznością (jak to często w poezji romantyków bywa).  Koncepcja światów równoległych plus historia alternatywna, a jeśli dodać do tego energię etheru, to w efekcie otrzymujemy naprawdę dobrą powieść.

Dom służących - Katleen Grissom

Dom służących (Kathleen Grissom)

Autorka w pasjonujący sposób kreśli ludzkie historie, ukazując bogaty i różnorodny splot najważniejszych wydarzeń. Znakomicie łączy elementy powieści historycznej i obyczajowej, barwnie kreśląc obraz XIX-wiecznej Wirginii oraz stylu życia jej mieszkańców. Grissom nie skupia się na wątkach romansowych, lecz główny nacisk kładzie na mentalność ówczesnego społeczeństwa oraz pewne wyznaczniki kulturowe, które determinowały zachowanie Amerykanów. Kathleen Grissom obiektywnie pokazuje, że wielkie tragedie równomiernie dotykają zarówno bogatych, jak i biednych ludzi, a ból i cierpienie nie znają koloru skóry. Zarówno tytułowy kuchenny dom, jak i wspaniała posiadłość właścicieli okazują się siedliskami kłamstwa, obłudy, pogardy i wynaturzeń, które nie powinny mieć miejsca.

Kain - Jose Saramago

Kain (Jose Saramago)

Obrazoburcze dzieło? Źródło herezji w najczystszej postaci? Z pewnością tak, jednak nie będą zaskoczeni ci, co znają Ewangelię według Jezusa Chrystusa. Autor buduje swą powieść na gruncie ironii, szydzenia, sarkazmu i przekory, podważając wszelkie dogmaty i zasady wiary. Wypomina Bogu brak logiki w postępowaniu i okropne okrucieństwo, zaś ludzkości dostaje się na ślepe podążanie za rozkazami szalonego Stwórcy.  Osoby przywiązujące wagę do swojej religii, wierzące literalnie w każde zapisane w Biblii słowo z pewnością będą co najmniej zbulwersowane lekturą autorstwa Saramagi. Wszak ten jest gorzko rozczarowany i Bogiem, i ludzkością, wskazując, iż żadne z nich nie zasługuje na istnienie, a wręcz na zapomnienie.

Imperium Ognia - Sabaa Tahir

Imperium Ognia (Sabaa Tahir)

Motyw buntu przeciwko rządzącym oraz mierzenia się z własnymi demonami z przeszłości stanowią główną oś fabularną. Autorce udało się wykreować spójne i bardzo ciekawe uniwersum, i chociaż jest ono inspirowane starożytnym Rzymem, to jednak bliżej mu do świata przedstawionego w czołowych powieściach dystopijnych gatunku young adult. Do czego można przyrównać Imperium Ognia? Spokojnie mogą po nie sięgnąć fani twórczości Veroniki Roth (seria Niezgodna), Suzanne Collins (trylogia Igrzyska Śmierci) czy Veroniki Rossi (cykl Przez burze ognia).

Zanim sie pojawiłeś - Jojo Moyes

Zanim się pojawiłeś (Jojo Moyes)

Czym powieść Jojo Moyes różni się od setek romansów? Uważam, iż wynika to z dwóch przyczyn: braku happy endu oraz próby przedstawienia problemu eutanazji w niebanalnym, dotychczas niespotykanym ujęciu. Bo Zanim się pojawiłeś tak naprawdę to opowieść o walce z trudną, nieuleczalną chorobą, ciężkim kalectwem i brakiem nadziei na jakąkolwiek poprawę. Na szczęście autorka nie daje jakichkolwiek wskazówek interpretacyjnych w tej tematyce, pozostawiając odpowiedź czytelnikowi. I spokojnie, Zanim się pojawiłeś nie jest żadną wodą na młyn dla zwolenników eutanazji, bo pokazuje te wszystkie, smutne odcienie życia jako całkowicie sparaliżowany człowiek bez jakiejkolwiek nadziei na lepsze jutro i perspektywę rodziny i przyjaciół, którzy robią wszystko, by zachować ukochaną osobę przy życiu. Wszyscy cierpią, bo w takiej sytuacji nie ma żadnego dobrego wyjścia.

***********************************

A jakie książki się Wam najbardziej spodobały lub zaskoczyły? Czekam na opinie w komentarzu!