Pattyczak • 9 maja 2015

Herbata - moc smaku i aromatu Justyna MrowiecNie ma wątpliwości, iż herbata jest jednym z najbardziej popularnych napojów na całym świecie. Codziennie miliony osób raczy się filiżanką gorącego naparu o różnorodnym smaku, aromacie i kolorystyce. I to właśnie o herbacie traktuje najnowsza książka Justyny Mrowiec, która łączy w sobie historię herbaty, deskrypcję jej różnych rodzajów, opisuje praktyki parzenia oraz przedstawia oryginalne przepisy na herbaciane smakołyki.

Dzieje czaju rozpoczynają się kilkaset lat przed naszą erą na terenie Chin i Japonii. Według tamtejszych legend, zmęczony kilkudniową podróżą chiński władca Shennong zarządził postój i nakazał swoim służącym zagotować źródlaną wodę. W wyniku silnego wiatru kilka listków nieopodal rosnącego krzewu wpadło do kociołka, nadając mu charakterystyczny aromat i kolor. Zdumiony władca postanowił spróbować ów naparu i w ten sposób narodziła się herbata.  Autorka skrupulatnie podaje jak przez wieki zmieniał się rytuał picia czaju, który z czasem stał się prawdziwą sztuką opiewaną przez nadwornych poetów i pieśniarzy.

Z parzeniem herbaty wiązało się zakładanie kolejnych plantacji, proces produkcji odpowiednich naczyń (ceramicznych, a następnie porcelanowych miseczek), a z czasem metody jej transportu na inne kontynenty. Co ciekawe, o ile w Azji po dziś dzień króluje zielona herbata, to w przypadku Europejczyków można mówić o całkowicie innych guście, bowiem piją oni chętnie czarne i często aromatyzowane liście herbacianego krzewu. Do Polski trafiła dzięki stosunkom handlowym z Rosją, niemniej przez dziesięciolecia uważano ją za napar leczniczy. W XVIII wieku traktowano są jako produkt podejrzany, podobnie jak kawior i żaby.

Europejska tradycja picia herbaty jest bardzo odmienna od tej azjatyckiej. W Chinach i Japonii uchodzi za specjalny rytuał, który oczyszcza umysł i ciało. Przed ceremonią zaślubin pan młody ma obowiązek podać przyszłym teściom czajniczek herbaty, którzy dopiero po jej skosztowaniu mogą udzielić mu błogosławieństwa. Brytyjska księżna Bedfor, Anna Maria Russell,, w ramach oszczędności, zapoczątkowała zwyczaj picia popołudniowej herbaty do suchych ciasteczek (które wychodziły znacznie taniej niż podanie całego obiadu), który zyskał nazwę tea time. Pito ją w porcelanowych filiżankach, kosztowanie runku w innym naczyniu uchodziło za towarzyskie faux passe. Polacy zwyczaj picia herbaty w zwykłych szklankach przejęli od Rosjan.

Następnie Mrowiec przechodzi do szczegółowego opisu herbacianych plantacji i sposób wytwarzania herbaty czarne, zielonej, czerwonej i białej. Popularna w czasach PRL-u „indyjska granulowana” okazała się nie mieć nic wspólnego z prawdziwą herbatą, bowiem była produkowana z uschniętych zmielonych łodyg drzewa herbacianego. Mylnie też nazywa się herbatki owocowe i ziołowe, bowiem w rzeczywistości nie zawierają w sobie liści rośliny z gatunku Camellia sinensis (podobnie jak rooibos i yerba matte).

Czym wyróżnia się dobra herbata i jak umiejętnie ją zaparzyć? Bardzo wiele zależy od suszu, jakości wody oraz sposobu przechowywania. Popularne herbaty ekspresowe bardzo często zawierają bardzo małe kawałeczki listków herbacianych lub wyłącznie miał, jaki powstaje podczas produkcji herbaty liściastej.

Herbata – moc smaku i aromatu to nie tylko zwięzłe przedstawienie dziejów herbaty, lecz również zbiór różnorodnych przepisów na herbaty rozgrzewające (na rumie, z żółtkami, korzenne, imbirowe lub w stylu kubańskim), orzeźwiające (z cytrusami, z miętą, tequilą lub lodami) oraz herbaciane słodkości (m.in. francuskie makaroniki, muffinki z zieloną herbatą i pyszną granitą).

Muszę uczciwie przyznać, iż omawiana pozycja posiada piękną oprawę graficzną. Liczne zdjęcia ukazujące herbaciane plantacje, gliniane naczynia, srebrne czajniczki, ogromne samowary oraz urządzenia do mielenia urozmaicają lekturę. Niemniej i one bledną w porównaniu do fotografii zamieszczonych obok przepisów kulinarnych. Na sam ich widok czytelnik ma ochotę wypić koktajl lub gorący napar z oryginalnym dodatkiem w postaci owoców lub alkoholu. Coś wspaniałego!

Herbata – moc smaku i aromatu to naprawdę wartościowa pozycja, która doskonale sprawdzi się zarówno jako prezent dla bliskiej osoby, jak i lektura dla zapalonego herbaciarza. Moim zdaniem tego typu publikacja jest strzałem w dziesiątkę, dlatego gorąco zachęcam do jej lektury.

Pattyczak

 

Tytuł: Herbata – moc smaku i aromatu

Autor: Justyna Mrowiec

Wydawnictwo: Buchmann

Seria: Kulinaria, Albumy

Data i miejsce wydania:  2015, Kraków

Oprawa: twarda

Wydanie: I

Liczba stron: 128

ISBN: 978-83-79280-0784-0