Pattyczak • 21 maja 2017

Czy fabuła książki napisanej ponad sto lat temu opisująca mentalność amerykańskiej klasy średniej budującej swoje wartości rzekomo na kulturze europejskiej może być nadal aktualna? Jak najbardziej! Henry James stworzył niewielkich rozmiarów satyrę na typową amerykańską rodzinę, jej pychę, egoizm, butę oraz arogancję, jaką  dumnie obnoszą się każdego dnia. „Echo” pierwotnie ukazywało się w odcinkach na łamach Macmillian’s Magazine w 1888 roku. W Polsce powieść została opublikowana dopiero w ubiegłym roku. Fabuła nie jest w żaden sposób odkrywcza, jednak utwierdza czytelnika w przekonaniu, iż tak naprawdę ludzka mentalność od wieków się nie zmienia, ukazując swoje najpodlejsze, egoistyczne i na wskroś hedonistyczne, najgorsze z możliwych oblicze.

Koniec XIX wieku. Amerykanin, Pan Dosson z dwiema pięknymi córkami na wydaniu – Delią oraz Francie – przyjeżdża do Paryża by wprowadzić je w świat elity, blichtru i przepychu. Dwóch pretendentów (Gaston Probert oraz George Flack) do ręki jednej z nich oraz brak kawalera dla drugiej, wyniosłe plany ojca, podstępny plan Flacka i ogromna naiwność bohaterki wkraczającej w nowy, nieznany jej dotąd świat – a to wszystko polane cyniczno-ironicznym sosem z europejskiej śmietanki towarzyskiej.

Echo to przede wszystkim doskonale zarysowana miniatura wyśmiewająca snobizm i pychę wyższej klasy społecznej, do której trafia naiwna, pełna nadziei bohaterka. W centrum zainteresowania znajduje się społeczeństwo z jego przywarami. Kulturowa elita Paryża to społeczeństwo snobistyczne, pyszne, gardzące każdym, kto nie ma odpowiedniego pochodzenia oraz określonej kwoty na rachunku bankowym. Gra pozorów, trzymanie się konwenansów, uśmiechanie się i wbijanie przysłowiowego noża w plecy – oto środowisko, do jakiego trafiają dwie młode Amerykanki. Bardzo szybko konfrontują rodzinne opowieści z prawdziwą rzeczywistością. Okazuje się, że tak naprawdę dobroć oraz wszystkie jej przymioty są w stanie przegrać niejedną bitwę z egoizmem i pragnieniem bycia u samego szczytu – czyli tym, czym żyją dzisiejsi celebracji i gwiazdy znane z pierwszych stron gazet.

Skrupulatność języka, drobiazgowość opisów połączona z bystrą obserwacją rzeczywistości oraz kunszt prezentacji bohaterów stanowi znak rozpoznawczy prozy Henry’ego Jamesa. Jednocześnie poważny temat został ukazany w żartobliwym, nieco sarkastycznym i cynicznym tonie. Europejskiego czytelnika może nieco zaboleć porównanie dwóch postaw: Amerykanie w oczach Jamesa to ludzie prości,  wierzący innym na słowo, nie liczy się dla nich pozycja społeczna lecz ambicje i pokonywanie własnych niedociągnięć i ograniczeń. Po drugiej stronie  znajdują się mieszkańcy starego kontynentu – wyniośli, uprzedzeni, gardzącymi innymi ludźmi, dla nich liczy się społeczny awans i rodzinne koligacje.

Generalnie Echo Henry’ego Jamesa to nie wymagająca, ale warta lektury powieść. Znajdują się w niej reminiscencje problemów społecznych, jakie poruszali wielcy pisarze XIX wieku, m.in. Tołstoj, Dostojewski, Dickens, Elliot i Flaubert. To dzieło z wyższej półki z precyzyjnie przemyślaną fabułą oraz wielowymiarowymi postaciami zamkniętymi w  formie mikro-powieści.

Pattyczak

Tytuł:  Echo

Autor: Henry James

Tytuł oryginalny:  The Reverberator

Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Data i miejsce wydania:  15/11/2016 Warszawa

Oprawa: twarda

Wydanie: I

Liczba stron: 208

ISBN: 978-83-8097-020-5

W skrócie

Echo

Echo
  • 7/10
    Fabuła
  • 7.5/10
    Stylistyka
  • 8/10
    Wydanie

Zalety

  • miniatura sarkastycznie opisująca snobistyczne społeczeństwa
  • remninescencje problemów społecznych XIX i XX wieku
  • skrupulatny język

Wady