Pattyczak • 3 lipca 2017

Na początku był Oryks i Derkacz – opowieść o mieszkających nad oceanem humanoidach wolnych od zazdrości seksualnej, chciwości i zwierzęcych białek, wyznających religię na czele której stał Derkacz, Oryks była panią zwierząt, zaś Yeti ich prorokiem. Książka kończy się w momencie, gdy odnajdują troje ludzi ocalałych z katastrofy, jak zniszczyła ludzkość i jej całą cywilizację. Druga odsłona trylogii wydawała się zgoła inna, skupiona na opowieści o Bożych Ogrodnikach, sekcie łączącej nauki chrześcijaństwa z prawami Natury. Dużo miejsca zajmuje także wątek odbicia Amandy z rąk paintbólowców: na czele misji ratunkowej staje Toby i Ren, ostatecznie udają się do obozu nad brzegiem oceanu. Książka kończy się w momencie spotkania trzech kobiet z Yetim oraz dziećmi Derkacza. Finałowa część serii – MaddAddam – łączy w sobie dwie wielkie historie, nadając całości sensu i głęboką wymowę.

MaddAddam w pierwszej części trylogii był bliżej nieokreślonym bytem: przed katastrofą prowadził Wymaraton, specjalny chatroom dostępny tylko dla wybranych internautów; pod tą nazwą kryła się także grupa terrorystyczna odpowiedzialna za ataki na KorpuSOKorp (korporacja przeprowadzająca genetyczne badania i eksperymenty medyczne na żywych istotach). W Roku Potopu chatroom MaddAddam stał się skrzynką kontaktową dla członków Zeb działających przeciwko Ogrodnikom Adama Pierwszego. MaddAddam przenosi fabułę w przyszłość, niemniej znaczną część powieści stanowią retrospekcje obejmujące grupę Zeb.

Opowieści snute przez Toby, których odbiorcami są dzieci Derkacza, stanowią swoista mozaikę fabularną: z jednej strony uzupełniają wiedzę na temat świata przedstawionego w trylogii, zaś w drugiej są swoistą wykładnią moralną minionych wydarzeń. Podobnie jak w poprzednich częściach, tak i tutaj opowiadane przez bohaterów historie mają drugie dno: poruszanie tematów o kondycji człowieka (w ogóle samodzielnych istot), moralności, seksualności, egoizmie i pysze. I właśnie to stanowi jednocześnie największą zaletę i wadę omawianej pozycji: autorka doskonale portretuje współczesne społeczeństwo, zaś z drugiej nie posuwa akcji do przodu. Wydaje się, że właśnie tkwicie w obecnym stanie rzeczywistości  oraz wypowiadanie sądów w ironiczno-sarkastycznym tonie najlepiej odpowiada samej pisarce.

Futurystyczna konwencja utworu wydaje się być bliska temu, nad czym rozmawiają, eksperymentują i badają naukowcy. Autorka podkreślą, iż wszystkie opisane odkrycia świata nauki i technologii już istnieją, niemniej sam niekontrolowany rozwój działań nad badaniami genetycznymi jest ciężki do oszacowania, chociaż według Atwood biotechnologia przekroczyła etyczną granicę i popadła w szaleństwo.

Historie Zeba praktycznie nic nie wnoszą do fabuły, jednak ukazują, jak wielka rolę pełni mit w życiu jednostki i utwierdza w przekonaniu, iż nic nie może ulec całkowitemu zniszczeniu u gradacji dopóty, dopóki trwa to doświadczenie w ludzkiej pamięci. Jest to finał zdecydowanie bardziej spokojniejszy w porównaniu do poprzednich części, wyważony i stonowany, bowiem ukazuje próby klimatyzowania się w nowym środowisku. Zauważalna jest harmonia między człowiekiem a naturą, a także stabilizujące się relacje łączące te dwa byty. To opowieść o człowieku, który upadł i nieomal wszystko zniszczył, ale także i historia o tym, że można naprawić każdy błąd, jednak jest to okupione wysoką ceną – ostatecznym upadkiem cywilizacji i jej wszelkich dokonań.

W trylogii MaddAddam wyraźnie widać nawiązania do twórczości dwóch pisarzy: Jonathana Swifta (moralizatorsko-dydaktyczny ton, degradacja świata przyrody i zachwianie naturalnego porządku rzeczy), Aldousa Huxley’a (chory popęd nauki prowadzący do destrukcji i podporządkowania jednostek nadrzędnej wizji), a po części i do George’a Orwella (system oparty na niedopowiedzianym lęku i strachu).

Dopiero zakończenie lektury III tomu pozwala dostrzec szkatułkową budowę powieści: historia zamyka koło, bowiem zarówno początek trylogii, jak i jej zakończenie są umiejscowione w tym samym miejscu i tym samym czasie, podkreślając ważkość przekazywanych historii oraz mityczne źródła ludzkości. Trylogia doskonale współgra z założeniami Josepha Campbella dotyczącymi mitologii oraz jej roli w rozwoju ludzkości. MaddAddam świetnie koresponduje z Potęgą mitu: mit to publiczny sen, indywidualny sen jako prywatny mit, zaś mitologia jest niczym innym jak pieśnią inspirowaną energią życia. I o tym jest właśnie cykl Margaret Atwood.

Na całość trylogii Margaret Atwood zatytułowanej Maddaddam składają się następujące tytułu:

Literacki trailer książki:

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego serdecznie dziękuję wydawnictwu

Prószyński Media

Pattyczak

Tytuł: MaddAddam

Autor: Margaret Atwood

Seria: Maddaddam, tom III

Tytuł oryginalny:  Maddaddam 2013

Tłumaczenie: Tomasz Wilusz

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Data i miejsce wydania: 16/05/2017 Warszawa

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Wydanie: I

Liczba stron: 501

ISBN: 978-83-8097-141-7

Strona wydawnictwa:  MaddAddam wyd. Prószyński

W skrócie

MaddAddam

MaddAddam
  • 8/10
    Fabuła
  • 8/10
    Stylistyka
  • 8/10
    Wydanie

Zalety

  • szkatułkowa budowa
  • zabawa słowem, liczne neologizmy i wieloznaczne słowotwórstwo
  • podkreślenie ważności mitu w rozwoju kultury

Wady

  • brak posunięcia akcji do przodu