Pattyczak • 13 czerwca 2016

stół króla SalomonaCzy siostrzana rekomendacja jest w stanie przekonać potencjalnego czytelnika, by sięgnął po nową powieść napisaną przez ukochanego brata słynnej pisarki? Autorka Szmaragdowej tablicy, Wiedeńskiej gry i Złotej skóry chcąc wypromować twórczość młodszego brata, przypadkowo rozgłosiła wieść na temat swego literackiego rywala. Z Luisem Montero Manglano, oprócz bliskich więzów krwi, łączy ją także miłość do przedstawiania historii zaskakujących artefaktów, wokół których czają się zagadki, śmierć i możliwość poznania tajemnicy wszystkich tajemnic na świecie. Jednak powieść Stół króla Salomona jest zgoła inna od twórczości pani Montero – dominują w niej liczne apokryfy, treści kabalistyczne oraz elementy szeroko pojętej wiedzy biblijnej. Interesujące ukazanie wątków historyczno-archeologicznych, takich jak odkopanie ruin Ur chaldejskiego w Mezopotamii, odkrycie egipskiej Doliny Królów czy też Troi oraz pieczołowite opisy tworzenia nowoczesnych muzeów, ich misternie skonstruowanych budynków oraz sposobów pozyskiwania cennych skarbów oddaje imponujące spektrum akademickiej wiedzy posiadanej przez autora.

W XIX wieku hiszpański rząd Izabeli II wprowadził politykę ochrony historycznej i artystycznej dziedzictwa narodowego i nieustannego nadzoru nad nimi. To właśnie wówczas narodził się NKP, czyli „Narodowy Korpus Poszukiwaczy”, sekretna organizacja zajmująca się odzyskiwaniem cennych, zrabowanych dzieł sztuki należących do własności państwa hiszpańskiego. Jego pracownicy są rekrutowani w niezwykle enigmatyczny sposób, otrzymując niepozorną propozycję mało atrakcyjnej pracy. To właśnie tego typu ofertę dostał młody doktorant z wydziału historii sztuki, Tirso Alfaro, który jakiś czas temu był świadkiem zrabowania zabytkowej pateny należącej do Muzeum Aldy’ego w Canterbury. Chociaż akcja powieści toczy się we współczesnym świecie, to pełna zagadek i tajemnic historia ma swój początek w starożytnym Izraelu. To właśnie tam, za czasów panowania króla Salomona, narodziła się legenda o jego mitycznym stole, kryjącym wszystkie sekrety wszechświata, Ha-Szem Ha-Meforasz. Czym jest ów stół i co ma wspólnego z zabytkową pateną? Na to pytanie będzie musiał znaleźć odpowiedź główny bohater.

Luis Montero obdarza swego bohatera inteligencją,  odwagą, spostrzegawczością, a nawet przysłowiowym szóstym zmysłem, który czyni go XXI-wiecznym Indianem Jonesem. Tirso biegle włada łaciną, lekturę „Młotu na czarownice” ma w małym paluszku, nie jest mu obca twórczość Owidiusza i Cycerona. Chodzący geniusz? Wbrew pozorom nie, ponieważ Alfaro to tak naprawdę społeczny przeciętniak, niczym nie wyróżniający się w akademickim środowisku mężczyzna żyjący w cieniu swojej matki. Protagonista popełnia błędy, ale potrafi je naprawić. Ma przy tym ogromny talent do oczarowania czytelnika – opisując swoje doświadczenie stara się w niezwykle humorystyczny, pogodny sposób połączyć opis wydarzeń historyczne z pozornie nudnymi deskrypcjami swego życia, co nadaje fabule lekkości, traktując ją miejscami z przymrużeniem oka.

Na łamach kart pojawia się także Voynich – nowoczesny system operacyjny naszpikowany technicznymi nowinkami. Jak we wstępnie przyznaje sam autor, prawdziwi miłośnicy tropienia zagadek będą mieli do rozwikłania nie lada gratkę, ponieważ niektóre historie przedstawione w powieści nie zostały zmyślone, lecz dokładnie scharakteryzowane i opisane, i to właśnie w intencji czytelnika należy odkrycie, które wydarzenia są prawdziwe, a które stanowią owoc bujnej wyobraźni pisarza. Z pewnością największym atutem Stołu króla Salomona jest ciekawa i wartka akcja, w której na próżno szukać  politycznej poprawności, nużących opisów oraz wysnutych z palca, pozbawionych logiki teorii spiskowych. Autor pozwolił sobie na niezwykle pobudzającej wyobraźnię przedstawienie filmowo-wizualnych scen literackich, w których pościgi, rozwiązywanie kolejnych tajemnic, szukanie wskazówek w podziemnych archiwach i na murach średniowiecznych zamków, a także rozszyfrowanie spisków tajnych organizacji działających w samym sercu współczesnej Europy stanowią główną oś fabularną i zarazem największy atut książki.

Reasumując – to nowy typ powieści przygodowej, w której główną rolę odkrywa współczesny Indiana Jones w postaci 30-letniego błyskotliwego studenta sztuki. To taka hiszpańska wersja powieści w klimatach utworów Dana Browna, ale potraktowana z lekkością, okraszona humorem oraz niezwykle płynnym przedstawianiem kolejnych, ważnych dla rozwoju fabuły historii. Narracyjna dynamika oraz swoboda opowiadania nadaje książce uniwersalności, przystępny i prosty język to kolejne atuty omawianej pozycji, ponieważ dzięki swej atrakcyjnej formie stylistycznej może być idealną lekturą zarówno dla dojrzałego literacko czytelnika, jak i młodego człowieka poszukującego interesującej i wciągającej powieści historyczno-przygodowej. To doskonała pozycja dla osób śledzących kolejne odcinki serialu Bibliotekarze i ochoczo zasiadających do seansu Skarbu Narodów. Tytuł rozpoczyna nowy cykl zatytułowany Poszukiwacze. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że dalsze tomy będą równie interesujące i wciągające jak Stół króla Salomona, bowiem póki co, proza Luisa Montero jest o wiele bardziej pochłania czytelnicza uwagę niż twórczość jego znanej siostry.

A na koniec wizualna zapowiedź powieści:

Pattyczak

Tytuł:  Stół króla Salomona

Autor: Luis Montero Manglano

Seria: Poszukiwacze, tom I

Tytuł oryginalny: Los Buscadores

Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko, Agata Ostrowska

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Data i miejsce wydania:  05/04/2016, Poznań

Oprawa: miękka

Wydanie: I

Liczba stron: 525

ISBN: 978-83-7818-738-7

Recenzja ukazała się najpierw na stronie Gildii Literatury.

W skrócie

Stół króla Salomona

Stół króla Salomona
  • 7/10
    Fabuła
  • 7/10
    Stylistyka
  • 8.5/10
    Wydanie

Zalety

  • wątki judaistyczne
  • szybka akcja, nagłe zwroty fabularne
  • wiele historycznych ciekawostek

Wady