Pattyczak • 11 czerwca 2016

Wiedeńska Gra - Carla MonteroBlurb na ostatniej stronie okładki książki ma za zadanie zachęcić do lektury, jednakże wielokrotnie okazuje się, że podaje mylne informacje bądź niepotrzebnie streszcza daną pozycję. W przypadku Wiedeńskiej gry miała miejsce dość duża rozbieżność między zawartą treścią a okładkowymi danymi, co w tym przypadku działa na niekorzyść powieści. Przede wszystkim to nie jest powieść sensu stricte historyczna, a raczej sensacyjna historia rozgrywająca się w czasach monarchii Austro-Węgierskiej, co nadaje całości specyficznego klimatu. Literacki debiut Carli Montero, znanej polskiemu czytelnikowi z bestsellerowej Szmaragdowej tablicy, to połączenie świetnego pomysłu szpiegowskiego i delikatnej, kobiecej realizacji.

Akcja powieści rozpoczyna się w XIX-wiecznym Paryżu. Młoda Hiszpanka, Isabel Alsasua, staje się ofiarą brutalnej napaści w centrum miasta. Kobieta zaciekle broni zawartości swojej torebki, na którą składa się między innymi książka z ukrytym weń haszyszem. Na szczęście z pomocą przybywa młody i przystojny Anglik, Richard Windfield. Po krótkiej rozmowie okazuje się, iż oboje podążają w tym samym kierunku, do zamku Brunstriech na terenie Austro-Węgier. Podczas podróży wychodzi na jaw, iż Brytyjczyk jest bardzo bliskim przyjacielem ciotki Isabel, która ma się nią zająć po śmierci rodziców. Po przybyciu na miejsce kobieta poznaje dwóch synów wspomnianej ciotki – bardzo przystojnego i uwodzicielskiego księcia Larsa oraz jego brata Karla, butnego i pełnego pychy. Podczas dorocznego przyjęcia z okazji świąt Bożego Narodzenia, wydawanego dla wpływowych polityków, ludzi kultury i arystokratów, Isabel odkrywa, że w podziemiach zamku odbywają się tajne zebrania sekty wykorzystującej w swoich rytuałach haszysz. Gdy ktoś zaczyna utrudniać Hiszpance szpiegowanie owej grupy, kobieta bez najmniejszego problemu rozprawia się z przeciwnikiem. I w tym momencie rozpoczyna się właściwa akcja, której głównym tematem jest rywalizacja szpiegów mających na celu uniemożliwienie członkom owej sekty przejęcia wpływów w Europie.

Historia ukazana na kartach Wiedeńskiej gry została spisana w formie dwóch dzienników, które częstokroć przypominają intymny pamiętnik. Ich autorzy, Karl i Isabel, kierują swe zapiski i spostrzeżenia do Larsa. Jak można się domyśleć, są to zupełnie dwa różne spojrzenia na tę samą sytuację – Hiszpanka ukazuje różne wydarzenia w delikatny sposób, jak przystało na kobietę nieszczęśliwie zakochaną w austriackim księciu, natomiast notatki Karla są pozbawione zbędnych emocji, znacznie bardziej oschłe i stonowane. Język powieści jest delikatny, pozbawiony wulgaryzmów i potocyzmów. Sposób prowadzenia narracji jest bardzo przyjemny w odbiorze, bowiem skupia się na interesujących detalach z kręgu XIX-wiecznej kultury życia codziennego, między innymi szczegółowo wyjaśnia realizację celów politycznych poprzez zawierane układy matrymonialne czy wykorzystywanie roślin (haszyszu) do manipulacji poszczególnymi osobami.

Debiut Montero to połączenie kilku gatunków: powieści szpiegowskiej, sensacyjnej i historycznej z dodatkiem delikatnie zarysowanego wątku miłosnego. I właśnie w tym ostatnim elemencie tkwi siła twórczości autorki Szmaragdowej tablicy: to dzieje współzawodnictwa dwóch agentów, które zostały dodatkowo okryte płaszczykiem romantyzmu. Sam pomysł na fabułę jest bardzo dobry, ponieważ zręcznie łączy autentyczne wydarzenia i historyczne postacie (dla przykładu: fizyków Bohra i Rutherforda oraz chemiczkę Curie-Skłodowską) z fikcyjnymi bohaterami, niemniej całości brakuje jednego elementu: nagłego zwrotu akcji. Gdyby tę samą historię napisał Frederick Forsyth czy chociażby Robert Ludlum, to całość miałaby zupełnie inny wydźwięk. Tymczasem Wiedeńska gra jest bardziej zbliżona do prozy Arthura C. Doyle’a o jego najsłynniejszej postaci Sherlocku Holmesie, co jest doskonale widoczne w kreacji postaci Karla, zwolennika spokojnej, logicznej analizy faktów, prowadzącej do rozwiązania sprawy i ujawnienia autora zbrodni.

Biorąc do ręki Wiedeńską grę należy pamiętać, że jest to debiut pisarki i nie można z góry oczekiwać intryg na wysokim poziomie z zaskakującymi puentami i bardzo wyrazistymi bohaterami. Książka Montero jest dobrze napisana: wszelkie występujące elementy mają swoje logiczne uzasadnienie, wszystko zostało przedstawione bez zbędnych zawirowań czy rzeczowych błędów. Napięcie budowane jest stopniowo, w delikatny, aczkolwiek konsekwentny sposób. Można z dużą dozą pewności powiedzieć, że jest to udany debiut i wróży pomyslną literacką karierę młodej Hiszpance, czego dowodem jest znakomicie przyjęta na polskim rynku Szmaragdowa tablica. Błędem jest promowanie jej twórczości jako prozy historycznej, bowiem Carla Montero posiada duży potencjał do kreowania interesujących powieści rozgrywających się w nie tak znowu odległej przeszłości, kładąc główny nacisk na relacje między bohaterami oraz sensacyjny wątek.

Po Wiedeńską grę powinni sięgnąć czytelnicy poszukujący historii pełnej dwuznaczności, niedopowiedzeń i interesujących zagadek. I choć czyta się ją bez wypieków na twarzy, to nie można uznać, iż czas poświęcony na jej lekturę będzie stracony. To przyjemna opowieść, z którą warto się zapoznać.

Pattyczak

Autor: Carla Montero
Tytuł: Wiedeńska gra
Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 11/2013
Tytuł oryginalny: Una Dama en juego
Rok wydania oryginału: 2010
Liczba stron: 400
Format: 135×215 mm
Oprawa: miękka
Wydanie: I

Recenzja ukazała się najpierw na stronie Gildii Literatury.

W skrócie

Wiedeńska gra

Wiedeńska gra
  • 5/10
    Fabuła
  • 6/10
    Stylistyka
  • 8/10
    Wydanie

Zalety

  • ciekawy wątek romansowy
  • dwuznaczności i niedopowiedzenia
  • lekki i przyjemny styl

Wady

  • przewidywalna intryga