Olga i osty (Agnieszka Hałas)
Fantasy / 24 sierpnia 2017

  Olga i osty to przykład mało znanej powieści, która z racji słabego marketingu ucierpiała na czytelniczej percepcji. Niezbyt udana okładka oraz (jak się później okaże, całkowicie błędnie) nudny opis fabuły sprawiają, iż na lekturę książki Agnieszki Hałas ciężko się zdecydować. I to jest błąd, bowiem Olga i osty to utrzymana w poetyce baśniowości i oniryzmu opowieść o emocjonalnym dorastaniu, przełamywaniu własnych ułomności oraz otaczającej nas magii, która z fantastyką nie ma nic wspólnego. Olga mieszka w Lublinie, a więc w mieście teoretycznie położonym niecałe dwie godziny od stolicy (gdzie się dobrze zarabia, ciekawie spędza czas i uczestniczy w najważniejszych wydarzeniach kulturalnych), zaś w praktyce w miejscowości pensji starcza ledwo do pierwszego, a na każdym kroku piętrzą się trudności. Dziewczyna musi zdobyć pieniądze na leczenie swojej chorej matki, lecz ciężko jest jej podjąć jakąkolwiek pracę, nie wspominając, iż psychicznie protagonistka znajduje się na skraju wyczerpania. Pewnego dnia ratuje bezdomnego kota i przypadkowo trafia do domu czarodzieja, u którego otrzymuje posadę gospodyni. I niby wszystko już powinno jakoś się ułożyć, niemniej Oldze po raz kolejny przytrafiają się kłopoty – Królowa Ostów ma do niej zagadkowy interes, musi dowiedzieć się czegoś o zaginięciu swego ukochanego oraz ocalić Zaświat przed atakiem tajemniczych szarych….

0
4/10
Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu (Anna Lange)
Fantasy / 30 lipca 2017

Nie istnieje na świecie ani jeden dzieciak, który nie miałby problemów z rodzicami, nawet jeśli liczy sobie więcej niż symboliczne osiemnaście wiosen, a kalendarz na ścianie wskazuje na rok 1873. Wyjątku nie stanowi nawet przypadek Clovisa LaFay: jego zmarły ojciec, hrabia Bedford, był uznawany za czarnego maga, starszy brat Frederick i kuzyn Horatio, młodzieniec o wątpliwej reputacji, nie patrzą przyjaznym wzrokiem na poczynania młodszego rodzeństwa. Sam bohater nie wdał się w swoją rodzinę – magię wykorzystuje wyłącznie do szlachetnych celów, takich jak łapanie przestępców i poszukiwanie zaginionych dziewcząt. Bez żadnych wątpliwości można stwierdzić, iż najmocniejszą stroną debiutanckiej powieści Anny Lange jest wykreowana przez nią rzeczywistość epoki wiktoriańskiej – Londyn XIX wieku to miejsce pełne ghulów, złośliwych duchów, pań w wytwornych sukniach udających się na przyjęcia wspaniałymi karetami oraz zawiedzionych nadziei wielu ludzi. Wątki kryminalne (a jest ich kilka!) okazują się tylko tłem do ukazania wielu trudnych kwestii, jakie frapowały Brytyjczyków w epoce pary. To właśnie one stanowią lwią część książki. Autorka porusza problem rodzinnych konfliktów rzutujących na życie młodych osób, problem braku edukacji, nierówności praw między płciami, pojawia się także wątek wykorzystywania dzieci do ciężkiej pracy. Magia jest obecna, ale nie dominuje nad pozostałymi elementami powieści. Clovis LaFay – główny…

0
5/10
Lord Wieży (Anthony Ryan)
Fantasy / 23 maja 2017

Drugi tom trylogii Kruczy Cień powala i to dosłownie, a to głównie za sprawą objętości. Na nieco ponad dziewięciuset stronach czytelnik śledzi dalsze losy bohatera pierwszej część cyklu zatytułowanej Pieśń krwi i obserwuje, jak pod wpływem drastycznych wydarzeń dojrzewa on do podejmowania coraz trudniejszych decyzji, dźwigania brzemienia ich konsekwencji oraz stawienia czoła coraz większym wyzwaniom. Znowu pojawiają się intrygi, szczęk mieczy, morze krwi poległych wojowników oraz pradawna magia mogąca w dowolnym momencie pokrzyżować plany bohaterów.J Królestwo się chwieje, wróg rośnie w siłę. Vaelin Al Sorna, wojownik Szóstego Zakonu, Zabójca Nadziei, Mroczne Ostrze, po długiej tułaczce wraca do kraju. Na swoje szczęście jest uważany za zmarłego, dzięki czemu może nie tylko uniknąć śmierci z rąk wrogów, którzy pałają nienawiścią i żądzą zemsty, ale także ma sposobność audiencji u samego króla i podjęcia arcyważnej misji. Postanawia sprzeciwić się rozkazom władcy i już nigdy więcej nie zabijać po tym, jak wizja króla Janusa okazała się nic niewartą przepowiednią, w której zginęło mnóstwo jego poddanych. Tymczasem szkolona pod okiem kapłana Reva przygotowuje się do zabicia Ostrza Ciemności. Księżniczka Lyrna usuwa się w cień, rezygnując z rządzenia na rzecz swego brata – dziedzic postanawia nadać Vaelinowi tytuł Lorda Wieży i wysłać go daleką północ. Ponadto…

0
8/10
Mitologia nordycka (Neil Gaiman)
Fantasy / 26 kwietnia 2017

Świat wierzeń nordyckich nie był szczególnie popularny w naszym kraju. Owszem, można natknąć się na kilka literackich perełek poświęconych tej tematyce (jak chociażby trylogię Siri Petersen „Krucze pierścienie” oraz „Amerykańskich bogów” Neila Gaimana, zaś z rodzimego kręgu warto przytoczyć prozę Cherezińskiej), gry planszowe (słynni „Bogowie Asgardu”) oraz filmy i seriale (warto przywołać tu „Wikingów”, „Gwiezdne wrota” oraz marvelowskiego „Thora”). Te lukę doskonale wypełnia „Mitologia nordycka” wspomnianego już Gaimana, na którą składają się opowieści bogów Asgardu. Z wierzeniami ludów Skandynawii jest niejaki problem – chociaż geograficznie przynależą do Europy, to jednak kulturowo ich legendy, mity i podania są nam obce. Nawet Słowianie, lud północnej części kontynentu, byli o wiele bardziej podatni na wpływy mitologii greckiej i rzymskiej niż skandynawskiej. Słynna „Edda”, najstarszy zabytek literatury islandzkiej pochodząca z około IX wieku naszej ery, jest praktycznie nieznana studentom różnorodnych filologii. Sam Gaiman podkreśla w swoim wstępie, iż wszystkie pieśni „Eddy” (zarówno te mitologiczne, jak i heroiczne) kryją w sobie ziarnko prawdy, nadal wpływają na szeroko pojętą popkulturę i ze względu na swoją dynamikę oraz intrygującą fabułę są warte dalszego odkrywania i promowania wśród miłośników fantastyki. Gaiman z charakterystycznym dla siebie wdziękiem, lekkością i odrobiną sarkazmu wprowadza czytelnika w arkany świata bogów Asgardu: na…

0
6/10
Opowieści z Akademii Nocnych Łowców (Cassandra Clare i inni)
Fantasy / 23 kwietnia 2017

Pamiętacie Simona Lewisa z „Miasta Niebiańskiego Ognia”, finalnej części serii „Dary anioła”? To wampir potrafiący chodzić w słońcu, który trafił do Akademii jako potencjalny Nocny Łowca, jednak po odebraniu znaku Kaina utracił pamięć. Teraz ponownie podwoje do niezwykłej uczelni stoją przed nim otworem. Tak głosi blurbowa informacja o fabule najnowszej książki Cassandry Clare, zatytułowanej „Opowieści z Akademii nocnych Łowców”. A jak jest naprawdę? Przede wszystkim jest to zbiór opowiadań zamykający wszystkie wątki i niedopowiedzenia, jakie zostawiła po sobie lektura serii „Dary Anioła”. I chociaż początkowo z perspektywy Simona poznajemy poszczególne wydarzenia i wspomnienia związane z głównymi bohaterami serii, to z czasem na równi na pierwszy plan wysuwają się czołowi protagoniści całego cyklu: Clare, Magnus, Bane, Jace, Mary, Tessa, Robert, Helen i inni. Pojawiają się także nowe postacie, jak chociażby George. Jednak spośród wszystkich najbardziej wyróżnia się właśnie Lewis – dociekliwy, nerd-celebryta, którego osoba niechybnie prowadzi do skojarzeń z Harrym Potterem. Czy słusznie? Tak, ponieważ w obu światach młody chłopak trafia do niezwykłej szkoły, w której poznaje magię, zasady rządzące nieznaną mu wcześniej rzeczywistością oraz odkrywa kolejne sekrety ukryte między starymi murami. Warto mieć na uwadze, iż pisarka systematycznie publikowała kolejne historie, uchylając rąbek tajemnicy świata Nocnych Łowców. Wszystkie zakończenia i…

0
7.7/10
Bramy Światłości (Maja Lidia Kossakowska)
Fantasy / 10 marca 2017

Co się stało z Jasnością, która opuściła Królestwo? Tego nie wie nawet największy Świetlisty ani sam Władca Podziemi. Jednak ze Stref Poza Czasem przybywają wieści, jakoby Stwórca przebywał gdzieś w odległych, niebezpiecznych krainach. Podróżniczka i miłośniczka nieznanych lądów, anielica Sereda, dawna miłość Razjela, poczuła emanację Mocy – na wieść o tym archanioł Gabriel zwołuje wyprawę mającą na celu zbadanie nawet najmniejszych tropów, byle tylko móc odnaleźć miejsce przebywania Boga. Oczywiście nie może zabraknąć tu Abaddona, Daimona Freya, jego wiernego rumaka Piołuna oraz błyszczącej u boku Gwiazdy Śmierci. Bierni nie pozostają także Upadli – ekspedycję podejmuje również Lucyfer, pozostawiając Asmodeusza na tronie Pandemonium wśród buntujących się wpływowych klanów demonów i nielicznej, wiernej Niosącemu Światło gromadki poddanych. O tym, co stało się z Jasnością, nie wiedzą także sami czytelnicy serii Zastępy anielskie – to jedna z największych zagadek cyklu. O ile pierwsze tomy dość mocno opierały się na świętych oraz apokryficznych tekstach trzech wielkich religii monoteistycznych (judaizmu, chrześcijaństwa oraz islamu), tak w przypadku Bram Światłości mowa o znacznym rozszerzeniu samego uniwersum o postacie znane z pogańskich wyznań oraz sekt, między innymi hinduizmu. I to właśnie malownicze światy azjatyckich wierzeń stanowią główne tło dla ukazania tajemniczych i budzących trwogę Stref Poza Czasem. I tutaj ważna uwaga – nowa powieść Mai Lidii Kossakowskiej to integralna część cyklu, nie sposób czytać jej bez znajomości poprzednich…

0
7/10
Zakazane życzenie (Jessica Khoury)
Fantasy / 5 marca 2017

Założę się, że nie każdy czytał opasły tom „Baśni z tysiąca i jednej nocy”, ale za to każdy zna historię o Aladynie (prawdopodobnie dzięki jednej z animacji Disneya). Zresztą motyw dżina uwięzionego w lampie i spełniającego trzy życzenia swojego pana bardzo często pojawia się w filmach – tu warto przywołać chociażby „Nowe przygody Aladyna” (2015) i cykl „Władca życzeń” (1997 i dalej). Mało tego, studio Disneya postanowiono nakręcić film typu live-action, którego fabuła ma koncentrować się na tym, w jaki sposób dżin dostał się do środka lampy. Na fali popularności tej jednej z najsłynniejszych arabskich baśni powstała książka Jessiki Khoury, zatytułowana „Zakazane życzenie”. Co w niej takiego wyjątkowego? Otóż cała historia o Aladynie i jego magicznym przyjacielu została opowiedziana z punktu widzenia… kobiety. Nie, to nie jest świat znany z bajki. Tu trwa wojna ludzi z dżinami. Kiedy Aladyn uwalnia potężnego ducha, jakim jest Zahra, nie przypuszcza, iż między nimi nawiąże się jakaś głębsza relacja. Kodeks nakazuje, że kobieta-dżin ma spełnić tylko trzy życzenia swego pana, by zostać uwolnioną. Kiedy nadarza jej się okazja, by móc wcześniej wyzwolić się z oków niewoli, to nie przypuszcza, iż będzie musiała podjąć najważniejszą decyzję w swoim życiu: być posłuszną królowi dżinów Nardukhcie czy…

0
10/10
Siedem minut po północy (Patrick Ness)
Fantasy / 29 stycznia 2017

Siedem minut po północy Patricka Nessa to pozycja wyjątkowo krótka (licząca ledwie ponad dwieście stron) i zarazem wybitna. To historia zapewniająca szeroką skalę emocji podczas lektury: od irytacji poprzez gniew, smutek i skończywszy na szczęściu, ale takim szczęściu przez łzy, uzdrawiającym, dotykającym duszy. Prawdziwa perełka dla każdego, kto posiada choć odrobinę empatii. Książka niewielkich rozmiarów, za to niezwykle bogata w swojej wymowie. Fabuła powieści ogranicza się do opisu kilkunastu dni z życia trzynastoletniego Conora, którego matka umiera na raka. Od momentu, kiedy chłopiec dowiedział się o chorobie, każdej nocy przeżywa senne koszmary z tajemniczym Potworem w roli głównej. Pewnego razu, dokładnie siedem minut po północy, przychodzi do niego Potwór, ale nie ten ze snów, tylko w postaci rosnącego w ogródku cisu, starszy niż wszystkie inne rzeczy na świecie. Okazuje się, że dla chłopca to początek drogi do pokonania swoich wewnętrznych lęków (chociaż ścieżki niezwykle ciernistej i bolesnej) oraz odnalezienia wewnętrznego spokoju. Tak naprawdę Siedem minut po północy to komplikacja pomysłu zmarłej przedwcześnie na raka brytyjskiej pisarki  Siobhan Dowd oraz amerykańskiego pisarza, twórcy literatury science-fiction w wersji young adult, Patricka Nessa, autora opublikowanego w Polsce Na ostrzu noża. Literackie połączenie fantastycznych wizji z przejmującymi, wręcz dramatycznymi losami nastoletniego bohatera okazało się…

0
8.2/10
Nigdziebądź (Neil Gaiman)
Fantasy / 20 stycznia 2017

  Nie ulega wątpliwości, iż Nigdziebądź Neila Gaimana jest jednym z przykładów najbardziej cenionych tytułów fantasy w naszym kraju, o czym świadczy ósme już wydanie w przeciągu dwudziestu lat tejże pozycji. Wydawnictwo MAG, mające w swoim literackim skarbcu takie perełki jak Imajicę Cliva Backera,  Pokój Gene Wolf i Jonathana Strange’a i Pana Norell Susanne Clark,  może pochlubić się także opublikowaniem najważniejszych tytułów Neila Gaimana, wśród których warto wspomnieć chociażby rewelacyjnych Amerykańskich bogów oraz nostalgiczną Księgę cmentarną. Tym razem zamiast recenzować samą powieść (moją refleksję na temat prozy Gaimana można znaleźć  w tym miejscu), warto pochylić się nad fenomenem tej książki. Pierwsze wydanie Nigdziebądź ukazało się w 1996 roku. Kilka lat  później powieść zyskała miano jednej z najlepszych powieści fantasy na całym świecie. I nie bez powodu, ponieważ książka już od samego początku nosiła wszelkie znamiona porządnej literatury: osobliwie wykreowana rzeczywistość, intensywne tempo akcji, intrygujący bohaterowie oraz nietuzinkowy styl autora (pełen neologizmów, dziwnych powiązań, pełen sarkazmu) sprawił, iż tytuł zyskał grono czytelników. Jednocześnie okazała się to niezwykle trudna dla tłumaczy powieść, bo pełna dziwnych wyrazów: nagle wszystkie nazwy własne miasta ożywają i nabierają swego pierwotnego znaczenia. O ile dla Londyńczyków może stanowić to nie lada gratkę, tak dla tłumaczy to po…

0
6.5/10
Strażnik Podłego Miasta (Daniel Polansky)
Fantasy / 11 stycznia 2017

Polskie wydanie debiutanckiej książki Daniela Polansky’ego nie zrobiło na mnie wrażenia. Jaka jest okładka – każdy widzi, niemniej nikt nie wie jak wciągającą i mroczną treść w sobie zawiera. Szerszej praktycznie nieznany amerykański autor nagle publikuje powieść, wywierając pozytywne wrażenie na recenzentach. Strażnik Podłego Miasta to pierwszy tom trylogii, która okazała się zaskakująco dopracowana jeśli chodzi o kreacje głównego bohatera i świata przedstawionego. Fabuła nie wydaje się nazbyt skomplikowana: skompromitowany agent wywiadu Korony zostaje wybudzony z wieloletniego marazmu dzięki jednemu, szokującemu wydarzeniu – otóż znajduje na ulicy zmasakrowane zwłoki małej dziewczynki. W Opiekunie pęka jakaś bariera psychiczna. Odkładając dotychczasowe zajęcia (sprzedaż prochów, upijanie się na umór, wdawanie w bójki, unikanie służb porządkowych i tego typu codzienne, rutynowe zajęcia), postanawia wymierzyć swoją własną sprawiedliwość, jednocześnie odkupując grzechy przeszłości. Na dodatek to nie jest zwykłe przestępstwo, które poruszyło serce lokalnego drania, ponieważ w sprawę zamieszane są ponadnaturalne moce. Bardzo podobała mi się sfera językowa powieści, a konkretnie specyficzne nazwy własne, takie jak bar Rozkołysany Hrabia, speluna Krwawiąca Dziewica, Czarny Dom czy Czerwona Gorączka. Sami musicie przyznać, że sączenie piwa wygląda całkowicie inaczej w zwykłym barze, a zupełnie odmiennie w Krwawej Dziewicy. Skoro mowa o dziwnych rzeczach, muszę wspomnieć, że moim faworytem względem…