0
10/10
Kobiety z Ravensbruck (Sarah Helm)
Popularno-naukowe / 17 czerwca 2017

Aby nie było żadnych wątpliwości: Kobiety z Ravensbruck to nie historyczne studium przypadku żeńskiego obozu pracy, lecz głos w sprawie dramatycznej sytuacji kobiet w trakcie II wojny światowej. Zatrważający jest fakt, iż szeroko pojęta opinia publiczna świata Zachodu nie kojarzy w ogóle obozu w Ravensbruck, jedynie niemiecki obóz w Dachau jest im dobrze znany, zaś pomniejsze (jak chociażby Bergen-Bergen, Stutthof czy Mauthausen-Gusen, nie wspominając omawianego obozu w Ravensbrucku) wywołują konsternację i rodzą szereg pytań u rozmówców, o czym przekonała się autorka Kobiet z Ravensbruck. Największe zaskoczenie wywołuje jednak fakt, iż zmarłe tam więźniarki nie były Żydówkami. Bo Ravensbruck był jedynym obozem koncentracyjnym przeznaczonym dla Niemek. Głównym bodźcem do napisania tej pracy historycznej były ogromne braki w materiale naukowym. O ile historycy głównego nurtu skupiali się na opisie obozowego życia z męskiego punktu widzenia, tak przez lata pomijano dzieje kobiet przebywających w obozach. Dopiero od początku lat 90-tych coś zaczęło się zmieniać w tej materii, naukowcy (głównie kobiety-feministki) rozpoczęły badania i zgromadzenie materiałów źródłowych. Powstało kilka opracowań dotyczących samego Ravensbruck, jednak jak podkreśla Sarah Helm, przedstawiały wybiórczo poszczególne zagadnienia tematyczne. W trakcie lektury jednej z książek autorka natrafiła za wzmiankę dotyczącą Księgi Pamięci, co stało się bezpośrednią przyczyną rozpoczęcia własnych badań…

0
9/10
Fascynujące eksperymenty naukowe (Thomas Canavan)

Dzieciaki chemii nie lubią ani fizyki. W ogóle zajęcia przyrodnicze są w szkole traktowane, mówiąc kolokwialnie, po macoszemu. Dlaczego? Winę na równo ponosi i system edukacji (nieprzewidujący dostatecznej ilości czasu na przeprowadzanie naocznych doświadczeń), jak i nauczyciele (nie chcą się wyłamać poza schemat standardowych scenariuszy lekcyjnych). W efekcie uczniowie o eksperymentach dowiadują się wyłącznie z podręcznikowego tekstu i nie są w stanie spamiętać kolejnych etapów doświadczenia ani jego rezultatu. A przecież najlepiej uczyć się poprzez zabawę i właśnie tego dowodzi książka Fascynujące eksperymenty naukowe Thomasa Cavana – autor udowadnia, iż przeprowadzanie domowych prób sprawia, iż poznajemy i przede wszystkim rozumiemy otaczający nas świat i zasady jego działania. W książce opisano eksperymenty z kilkunastu działów nauki: chemii, fizyki, architektury, biologii, astronomii i akustyki. I chociaż pozycja jest w teorii przeznaczona dla dzieciaków powyżej ósmego roku życia, to do lektury i późniejszych eksperymentów przeprowadzanych pod okiem rodzica mogą zasiąść zarówno młodsze, jak i nieco starsze dzieciaki. Jak zrobić plastikowe mleko? Czy można w piekarniku upiec lody? W jaki sposób zbudować własny alarm? Dlaczego na płycie CD można zobaczyć tęczę? To tylko jedne z nielicznych pytań, na które odpowiedzi wymaga przeprowadzenie małego naukowego testu. Każdy eksperyment dzieli się na cztery praktyczne działy: szczegółowy…

0
10/10
Nie ma zadań niewykonalnych. Brawurowe operacje izraelskich sił specjalnych (Michael Bar-Zohar i Nissim Mishal)
Popularno-naukowe / 23 lutego 2017

Nie ulega wątpliwości, iż samo powstanie państwa Izrael w maju 1948 roku można uznać za ogólnoświatowy precedens. Kraj jednego narodu i odrębnej wiary otoczony państwami, którego obywatele wyznają całkowicie inną religię i system wartości. Jednak uwagę powinien zwrócić nie tyle fakt proklamacji Izraela, ile jego późniejsze działania mające na celu obronienie suwerenności swego kraju w momencie, kiedy wiele krajów na świecie albo nie uznawało państwowości Izraela (kraje arabskie) albo nie posiadały stosunków dyplomatycznych, aby w trudnych chwilach wesprzeć szeroko rozumianą pomocą. Autorzy książki Nie ma zadań niewykonalnych opisali najbardziej śmiałe i brawurowe działania operacyjne Mosadu, Sajjeretu Matkal, Szahetetu 13m Szaldagi, Szimszona i Szin Betu. Szczegółowe przedstawienia najważniejszych bitew i walk  stoczonych w imię obronny wolności kraju zawierają nie tylko drobiazgowe deskrypcje niesamowitych operacji komandosów na terytorium nieprzyjaciela, ale także nadają całej książce charakteru thrillera z wybranymi elementami powieści sensacyjnych. Zawiera także wiele nieznanych dotychczas opisów akcji militarno-szpiegowskich oraz tych wydarzeń, które oficjalnie nigdy nie zaistniały. Spośród licznych opowieści warto przywołać zdobycie wzgórza amunicyjnego w Jerozolimie i odbiciu go z rąk Jordańczyków podczas wojny 6-dniowej. Zostało ono okupione ogromnymi stratami po stronie izraelskiej spośród dwóch kampanii spadochroniarzy (jedna kampania liczy od 60 do 11 żołnierzy) jedynie dwóch uszło bez szwanku, reszta…

0
8/10
Szalona historia komputerów (Marcin Kozioł)

Czy nauka informatyki w szkole podstawowej i liceum ma jeszcze w ogóle sens? Wydawać się może, że to całkowicie zbędny przedmiot, ponieważ dzisiejsze dzieciaki często o wiele lepiej posługują się smartfonami, tabletami oraz komputerami niż nauczyciele. A jednak, jeśli poruszyć kwestie teoretyczne to okazuje się, że młodzież bardzo niewiele, a wręcz nic nie wie o przeszłości komputerów. Wystarczy nawet pobieżnie przejrzeć kilka witryn z memami by przekonać się, jak wiele czytelników nie ma pojęcia o przedmiotach, jakie są przedstawione na grafikach, np. o urządzeniach Atari, Commodore, nie wspominając o tym, że postać Alana Turinga jest całkowicie nieznana! Naprzeciw takim brakom wiedzy wychodzi najnowsza publikacja wydawnictwa Prószyński i S-ka zatytułowana Szalona historia komputerów. Autor książki – Marcin Kozioł – to zapalony informatyk i miłośnik elektronicznego sprzętu. Kolekcjonuje stare komputery, które niegdyś cieszyły się ogromna popularnością, a dziś mało kto o nich pamięta. Twórca Wombata Maksymiliana oraz Skrzyni Władców Piorunów. Prowadzi autorską stronę, jego najnowsza Szalona historia komputerów posiada dedykowaną witrynę dostępną pod adresem Docent5procent. To książka przeznaczona dla ciekawostkach dzieciaków, które uwielbiają się o wszystko wypytywać. Główny bohater – Docent Pięć Procent oraz jego pies πes dają się wciągnąć do wirtualnej rzeczywistości i teraz z poziomu cyberprzestrzeni rozpoczynają swa opowieść powstania…

0
4/10
Igrzyska śmierci i filozofia (William Irwin, George A. Dunn, Nicolas Michaud)
Popularno-naukowe / 14 stycznia 2017

Podzielona na siedem części i licząca dziewiętnaście esejów książka Igrzyska śmierci i filozofia stanowi nieoficjalny dodatek do trylogii Susanne Collins i filmu o tym samym tytule na podstawie bestsellerowej serii. To już druga pozycja redakcji Williama Irwina, z jaką przyszło mi mieć do czynienia. Gra o tron i filozofia okazała się przyjemną lekturą znacznie poszerzającą różnorodne motywacje i interpretacje świata Martina. Czy Igrzyskom śmierci udało się wyjść zwycięsko z tego mariażu popkultury i wiekowej dziedziny nauki? Książka posiada siedem połączonych ze sobą rozdziałów, w których autorzy (naukowcy i wysoko cenieni w swojej dziedzinie myśliciele) starają się uwypuklić elementy filozoficzne zawarte w powieściach Collins. Pierwsza część zawiera rozważania na temat mimetyzmu oraz roli sztuki w totalitarnym świecie Kapitolu. Kolejna opowiada o źródłach braku moralności, trzeci rozdział podejmuje próby interpretacji darwinizmu oraz reprezentuje zdroworozsądkowe podejście do międzygatunkowych chimer występujących w trylogii. Następny fragment skupia się na zagadnieniu uczucia miłości i roli płci kulturowej głównych bohaterów. Filozofia teorii gier i metody prowadzenia zwycięskich wojen obejmują piąty i szósty moduł książki. Ostatni, siódmy rozdział, porusza problematykę polityki i władzy, jaka spoczywa w rękach rządzących. Podczas lektury nie mogłam pozbyć się wrażenia, że niektóre artykuły były pisane schematycznie, niekiedy na siłę, ponieważ autorzy do mniej…

0
6.5/10
Gra o tron i filozofia (Henry Jacoby, William Irwin)
Popularno-naukowe / 20 grudnia 2016

Jakiś czas temu zetknęłam się z teorią, iż popkulturowy rynek potrzebuje co kilka lat wypuścić jakiś wielki hit, bowiem konsumenci nie znoszą próżni i brak produkcji kolejnych książkowych bestsellerów fatalnie wpływa na zyski wielkich koncernów filmowych. Światowym fandomem szeroko pojętej fantastyki zawładnął już cykl Harry’ego Pottera, potem trylogia Zmierzch, a ostatnimi czasy seria Martina Saga pieśni lodu i ognia (znana szerzej jako Gra o tron). I nie powinno nikogo dziwić, że jak grzybów po deszczu na fali popularności wyrósł szereg książek tematycznie ściśle powiązanych ze średniowiecznym epic fantasy. Tym razem Henry Jacoby i William Irwin postanowili połączyć z pozoru dwa sprzeczne elementy: fascynujący świat fantasy z klasyczną nauką, jaką jest filozofia. Gra o tron i filozofia to zbiór esejów, w których różnorodni autorzy analizują poszczególne sceny, bohaterów i wyznawane przez nich poglądy w kontekście teorii klasycznej filozofii. Książka należy do cieszących się ogromnym zainteresowaniem na Zachodzie serii łączących kulturę masową z naukową wiedzą, mającej na celu popularyzację etyki (oryginalny cykl nosi nazwę The Blackwell Philosophy and Pop Culture Series i Popular Culture and Philosophy; na dzień dzisiejszy wyszło już ponad 50 tomów odnoszących się do świata filmu, muzyki, telewizyjnych seriali). Omawiana pozycja składa się z pięciu rozdziałów zatytułowanych najsłynniejszymi bodaj…

0
8.8/10
Beowulf (J.R.R.Tolkien)

Nie jest łatwo zrecenzować ten jeden z najstarszych tekstów kultury staroangielskiej. I nie chodzi tu o przekład na język polski (chociaż wielkie brawa należą się zarówno J.R.R. Tolkienowi – przełożył tekst ze staroangielskiego na nowożytną, archaizowaną angielszczyznę – jak i polskim tłumaczkom, które podjęły się tego bardzo trudnego zadania), lecz o całościowy kontekst dzieła: aby je zrozumieć, należy posiadać chociażby szczątkową wiedzę na temat języka staroangielskiego, historii tekstu oraz jego głębokich konotacji z najważniejszymi skandynawskimi legendami i podaniami. Beowulf to taki odpowiednik naszej Bogurodzicy: na pierwszy rzut oka wydaje się stosunkowo prostym tekstem (biorąc pod uwagę fabułę oraz przekaz), niemniej po zagłębieniu się w kolejne wersy szybko okazuje się, iż mamy do czynienia z prawdziwą literacką perełką. Beowulf to poemat heroiczny albo, inaczej mówiąc, narodowy epos. Główny wątek koncentruje się wokół dziejów życia jednego niezwykłego bohatera i jego czynów. Tutaj tytułowy Beowulf przybywa na zamek duńskiego króla Heorota, by zabić siejącego spustoszenie smoka Grendela oraz jego matkę. Następnie powraca do swojej ojczyzny, gdzie rządzi niepodzielnie przez ponad pięćdziesiąt lat. Pech sprawia, iż jego poddany przypadkowo znajduje złoty przedmiot, który budzi strasznego potwora ze snu. Beowulf ponownie wyrusza na spotkanie z bestią i pokonuje ją, jednak tym razem odnosi śmiertelne rany….

0
5/10
W łożu z Tudorami (Amy Licence)
Popularno-naukowe / 15 października 2015

W dawnych czasach rola kobiety sprowadzała się do jednego – bycia uległą. Jej zadania polegały na słuchaniu mężczyzn, rodzeniu dzieci i podporządkowaniu się panującym obyczajom społecznym. Płeć piękna nie posiadała żadnych praw, bardzo często za każde zło winiono właśnie kobietę, widząc w niej czarownicę czy niezdolną do obdarzenia swojego męża męskim potomkiem. Życie białogłowych nie było usłane różami, oczywiście lepiej urodzone damy borykały się z mniejszą liczbą problemów, jednak nawet one nie miały prawa głosu. Najlepszym przykładem jest sześć żon Henryka VIII, królowych, których los nie oszczędził. Amy Licence w swoim dziele „W łożu z Tudorami. Intymne życie dynastii” przedstawia relacje panujące w czasach rządów tej właśnie dynastii pomiędzy kobietami i mężczyznami. Książka ta to swego rodzaju badania nad macierzyńskimi i małżeńskimi doświadczeniami królowych z wspomnianej dynastii, od roku 1485 do 1603. W sposób bardzo jasny i przejrzysty autorka szczegółowo opisuje poszczególne związki, przy okazji poszerzając wiedzę czytelnika w zakresie panujących w tamtym okresie przesądów czy położniczych prawideł. Książka została podzielona na jedenaście rozdziałów. Każdy z nich skupią się na innych osobach czy związkach. Historię podróży po małżeńskich perypetiach Tudorów autorka rozpoczyna od związku Elżbiety Yorki i Henryka VII. W pierwszym rozdziale Licence wspomina o uroczystości i przebiegu ceremonii zaślubin…

0
4.3/10
Zjawy, szaleństwo i śmierć: Fantastyka i realizm magiczny w literaturze hispanoamerykańskiej (Tomasz Pindel)
Popularno-naukowe / 13 października 2015

Literatura fantastyczna należąca do nurtu hispanoamerykańskiego dla wielu z nas pozostaje ziemią nieznaną. Wprawdzie dzięki Gabrielowi Garcíi Márquezowi w pewnym momencie oczy czytelników zwróciły się w kierunku twórczości osób utożsamianych z tym pisarstwem, pisarz otrzymał nagrodę Nobla, jednak współcześnie to terytorium nie zaznacza zbyt mocno swojej obecności, jeżeli chodzi o grunt fantastyczny. A szkoda, ponieważ wiele utworów należących do hispanoamerykańskiego realizmu magicznego to dzieła, które zarówno przybliżają czytelnikowi inne rejony świata, jak również odkrywają ich prawdziwą naturę. Walory, jakie niesie ze sobą poznanie pozycji należących do tego nurtu, nakreśla w swojej pracy „Zjawy, szaleństwo i śmierć. Fantastyka i realizm magiczny w literaturze hispanoamerykańskiej” Tomasz Pindel. Jak czytamy we wstępie, celem niniejszej pracy jest zarysowanie rozwoju literatury fantastycznej w Hispanoameryce – od klasycznej dziewiętnastowiecznej fantastyki począwszy, poprzez tak zwaną neofantastykę XX wieku, na realizmie magicznym skończywszy – oraz próba sprecyzowania różnic między owymi nurtami. Trzeba autorowi i jego dziełu oddać jedno – w bardzo wyczerpujący sposób wprowadzają czytelnika do świata tej literatury i na wielu przykładach pokazują, na czym polega wplecenie do fabuły wątków fantastycznych. Sama książka została podzielona na trzy bardzo obszerne rozdziały. Pierwszy z nich dotyczy trudności zdefiniowania, czym tak naprawdę jest fantastyka i fantastyczność. Autor przytacza kilka różnych…

0
4.7/10
Brak absolutu. Pojęcia dobra i zła w japońskiej popkulturze (Dorota Barańska)
Popularno-naukowe / 11 października 2015

Motyw dobra i zła, starcia się tych dwóch sił i ich potyczki, to temat uniwersalny – pojawia się on w większości powieści, filmów, bajek i gier. W zależności od kręgu kulturowego, do jakiego dany produkt trafia, historie batalii pozytywnej mocy z negatywną czerpią z innych wierzeń, poruszają odmienną tematykę i uwypuklają inne walory opowieści. Czasami zdarza się również tak, że to, co złe, nie do końca okazuje się przesiąknięte niszczycielską siłą, a to, co dobre, może odsłonić swoje groźne oblicze. Właśnie ten fakt porusza w swojej publikacji Dorota Barańska. „Brak absolutu. Pojęcia dobra i zła w japońskiej popkulturze” to rewelacyjne studium tych dwóch motywów i ich występowania w produkcjach Kraju Kwitnącej Wiśni. Jeżeli chodzi o podział i poruszane w książce zagadnienia, dzieło składa się z siedmiu dość obszernych rozdziałów oraz bardzo szczegółowej bibliografii, o której kilka słów pojawi się później. Autorka, przybliżając tematykę dobra i zła w japońskiej popkulturze, posiłkuje się trzema przykładami – swoje teorie popiera przykładami zaczerpniętymi z filmów, gier i anime (czasem mangi). Pierwszy rozdział stanowi swego rodzaju wprowadzenie do kultury popularnej – pisarka próbuje przedstawić czytelnikowi problemy, jakie wynikają z jednoznacznego zdefiniowania popkultury. Określa również tor przebiegu jej dalszych rozważań. W kolejnym rozdziale zostaje poruszona kwestia wiary….