0
8.2/10
Na krawędzi. Amerykański wywiad w epoce terroryzmu (Michael V. Hayden)
Publicystyka / 19 czerwca 2017

Szpiegostwo kwitnie w cieniu, a jego tajemnica to niezbędny element każdego sukcesu – takimi słowami Michael V. Hayden określił pracę połączonych wywiadów USA. Ten były szef NSA (Narodowej Agencji bezpieczeństwa) i CIA (Centralnej Agencji Wywiadowczej) opisał amerykańską wojnę z terroryzmem, która po 11 września 2001 roku przybrała nowe oblicze. Już na samym wstępie autor wspomina pionierów kryptologii: Elizabeth i Williama Friedmanów, historię powstania NSA oraz stworzenie systemu nasłuchów radioelektronicznych pod nazwą SIGINT. Jest to niezwykle krótka, ale istotna informacja, ponieważ system ten oplata niemal cała kulę ziemską. Dużo więcej na temat samego SIGINT oraz systemów nasłuchowych można znaleźć w niedawno opublikowanej przez wydawnictwo Prószyński książce Stephana Budianskiego, pt. Wojna szyfrów. Jednym z pierwszych większych konfliktów był ten z roku 1997, kiedy to parlament europejski poskarżył NSA o wykradanie przez USA tajemnic europejskich firm i szpiegowanie prywatnych osób (wywiad elektroniczny Echelon).Wszystkie agencje patrzyły na siebie z nieufnością i dopiero atak terrorystyczny z 11 września 2001 roku zmienił podejście krajów Europy, Stanów Zjednoczonych i całego NATO do śledzenia wszystkich przekazywanych informacji telefonicznych i internetowych między wymienionymi państwami a niektórymi krajami Azji Środkowej. Nawiązano współpracę w temacie stacji radioelektronicznych prowadzących nasłuch. W latach 2001-2005 Amerykanie stworzyli tajny program pod nazwą Stellarwind – obejmował…

0
10/10
Wojna szyfrów (Stephen Budiansky)
Publicystyka / 9 maja 2017

Autor Wojny Szyfrów, amerykański wykładowca i dziennikarz z dziedziny historii wojskowości i kryptologii, Stephen Budiansky, swoją książkę dedykuje swemu mentorowi – Davidowi Kahnowi – pisarzowi i historyku, który w 1967 roku opublikował Łamacza kodów. Owa pozycja w NSA (Narodowa Agencja Bezpieczeństwa) wzbudziła ogromną panikę. Niemal wszystkie agencje wywiadowcze USA próbowały powstrzymać publikację, a po nieudanej próbie zdyskredytować jej autora, masowo fabrykując negatywne recenzje. Pojawił się także pomysł zmierzający do oskarżenia Kahna o złamanie ustawy o szpiegostwie, ale i tego nie udało się przeforsować. Łamacz kodów trafił w ręce czytelników. A historia i działalność wszystkich służb wywiadowczych USA sięga 1921 roku – to właśnie wtedy William Friedmann założył służbę wywiadu sygnałowego armii Stanów Zjednoczonych. Od samego początku między armią a marynarką nie było zgody w kwestii działania wywiadowczych. Każda ze stron pracowała na własny użytek, co przełożyło się na słabe efekty szpiegowania na rzecz kraju. Kulminacją tych działań nastąpiła w latach 40-tych, obnażając słabość wywiadu USA w śledzeniu innych państw, a zwłaszcza Związku Sowieckiego. Dopiero w 1946 roku doszło do porozumienia, w efekcie którego powstało CIA mające za zadanie wyłapania wszystkich amerykańskich szpiegów pracujących dla ZSRR. W tym samym czasie, 9 lutego 1947 roku podczas publicznego przemówienia Józef Stalin zadeklarował, że…

0
7/10
Pedant w kuchni (Julian Barnes)
Publicystyka / 10 kwietnia 2017

Dlaczego w szkole nie uczy się gotowania? Przecież jest to jedna z najbardziej podstawowych w życiu czynności, od której nie sposób uciec. Co oznacza średnia cebula? Wszak w sklepie lub na targu  jest przynajmniej kilkanaście różnego rodzaju cebul, począwszy od koloru po stopień ostrości, skończywszy na tak banalnych rzeczach jak wielkość i ilość warstw. Czy drobno posiekane mięso oznacza o średnicy mniejszej niż 0,5mm czy ciut większe? Ile to jest odrobina soli? Czy „smażenie na maśle około czterech minut” ma zastosowanie do średniego czy do dużego gazu kuchenki? Pedant w kuchni brutalnie odsłania niedoskonałości kulinarnej literatury i udowadnia, że nawet najlepsi kucharze nie są w stanie wyczarować tak idealnie wyglądającej potrawy, jaka została przedstawiona na kolorowej fotografii. Julian Barnes poddaje solidnej krytyce najważniejsze kulinarne dzieła Europy: „dostaje się” The Essentials of Classic Italian Cooking, Book of Household Management, Mrs Beeton, An Omlette and a Glass of Wine,  The Joy Of Cooking i innym znanym w kulinarnym świecie tytułom. Autor ostro tnie na porcje to, co się powszechnie nazywa “marketingiem kulinarnej beztroski”: żadne danie nie wygląda  tak dobrze, jak na zdjęciach. Nie wystarczy tylko raz przeczytać przepis i kupić kilka składników by móc wyczarować wspaniałą potrawę. Rozważania Barnesa dotyczą nie tylko…

Zmiłuj się nad nami (Andrzej Nowak-Arczewski)
Publicystyka / 25 lutego 2017

Trudne nadal są relacje polsko-żydowskie. Oskarżenia, strach i niepewność kładą się cieniem na wspólnej przeszłości, nic nie jest czarno-białe, a różne odcienie szarości nie pozwalają dojrzeć prawdy o wspólnym losie Polaków i Żydów z Klimontowa oraz jego okolic w czasie II wojny światowej. W przeszłości Klimontów był własnością Ossolińskich, którzy to sprowadzili do miasteczka Żydów by mieć „dobrze zarządzaną firmę” – tak relacjonuje historię miasteczka Mirosław Kwapiński, próbując wyjaśnić w jaki sposób owa społeczność znalazła się w Klimontowie. Przed II wojną światową wśród 4500 mieszkańców większość stanowili Żydzi żyjący w zgodzie z sąsiadami. Każdy prowadził własny interes, wszystkie dzieci chodziły do jednej szkoły, i Polacy i Żydzi. Taka głęboko zakorzeniona asymilacja została także odnotowana w źródłach pisemnych – autor „Dzienników”, Szajndla Zylbergbogen, w pełni utożsamia się z Polską i Polakami, opisuje nawet obchody świąt 11 listopada jako dzień niepodległości swego kraju. To tutaj urodziło się wiele znakomitości, m.in. poeta Bruno Jasieński, którego ojciec Jakub Zysman (z zawodu lekarz) utworzył kasę zapomogowo-pożyczkową. Do dzisiejszych czasów zachował się budynek, w którym wszyscy mieszkańcy mogli uzyskać kredyt na dogodnych warunkach. Niestety, ten, cały klimontowski skończył się w 1939 roku. Władzę w miasteczku przejęli Niemcy, tworzyli getto, którego mieszkańcami stali się nie tylko Żydzi…

0
9.7/10
Listy niezapomniane. Tom 2 (Shaun Usher)
Publicystyka / 7 października 2016

W 2015 roku Wydawnictwo Sine Qua Non postanowiło uraczyć swoich czytelników po raz pierwszy nietuzinkową pozycją – zbiorem stu dwudziestu sześciu listów. Ale nie żadnych przypadkowych korespondencji, tylko napisanymi przez osoby mniej lub bardziej znane (jak choćby Marii Stuart, Fidela Castro czy… Kuby Rozpruwacza). Każdy list to mała perełka, a wszystko dzięki autorowi pozycji – Shaun Usher. To właśnie on spędził lata nad studiowaniem poszczególnych korespondencji i w końcu postanowił zebrać je w jednym miejscu. A dokładniej w dwóch, bo zanim powstała książka, pisarz poświęcił sporo czasu na stworzenie strony, gdzie zamieszczał najpiękniejsze według niego listy. Dopiero na fali popularności owej strony postanowił pójść o krok dalej i wydać niektóre z korespondencji w formie książki. I takim oto sposobem powstał pierwszy tom Listów niezapomnianych. Jednak, jak łatwo się domyślić, na jednej pozycji nie mogło się skończyć, w końcu w dawnych czasach, w przeciwieństwie do nam obecnych, pisanie listów było na porządku dziennym, nie należało do prehistorii. Dostaliśmy więc Listy niezapomniane. Tom 2. Czy jest równie interesujący co pierwszy? Tym razem otrzymujemy sto dwadzieścia cztery listy – a wszystkie zamknięte w pięknej twardej oprawie. Okładka uległa małej modyfikacji – zmienił się jej kolor: pierwszy tom miał niebieską obwolutę, ten natomiast otrzymał…

0
7.8/10
Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie (Piotr Zychowicz)
Publicystyka / 18 sierpnia 2016

Piotr Zychowicz w swojej najnowszej publikacji już na samym wstępie podzielił wszystkich Polaków na dwie zwalczające się grupy, obie o niezdrowym stosunku do Żydów. Aby udowodnić swoją tezę opublikował w formie książki szereg artykułów, które uprzednio były drukowane w Rzeczypospolitej i Do rzeczy w ostatnich kilku latach. Szkoda, że autor wydając swoją książkę zapomniał, że mogą ją przeczytać ludzie myślący, dla których w jego publikacji zdecydowanie zabrakło miejsca. Żydzi. Opowieści niepoprawne politycznie dzielą się na pięć części. Pierwszą z nich – Rozmowy z Żydami – otwiera wywiad z profesorem Uniwersytetu w Tel Awiwie Szlomo Sandem, autorem książki Wymyślenie narodu żydowskiego (o jakże wymownym tytule). Kolejny rozdział (Rozmowy o Żydach) skupia się na przedstawieniu opowieści o losach dwóch narodów, historii smutnej i tragicznej. Trzecia część to krótka wędrówka po najnowszej historii Izraela – w krótkich relacjach Zychowicz pisze o zatopionym statku z żydowskimi uchodźcami przez Sowietów, o historii Tewje Bielskiego, który na bagnach Puszczy Nalibockiej próbował zbudować nową Jerozolimę i o czym, czym ona miała być w rzeczywistości. Z kolei dzieje agenta „Lolka” to opowieść o kolaborancie z getta – historia tragiczna, bo mówiąca o współpracy na wielką skalę Polaków, Żydów i Niemców, którzy wszyscy chcieli szybko dorobić się fortuny, a…

Święci i biesy (Witold Vargas, Paweł Zych)
Publicystyka / 12 lipca 2016

Do tej pory seria „Legendarz” nie rozczarowywała. Jej autorzy wykonali kawałek naprawdę dobrej roboty, by stworzyć tak ciekawe pozycje, w dodatku niezwykle atrakcyjne wizualnie. Jak dotąd ukazały się „Bestiariusz słowiański”, „Duchy polskich miast i zamków” czy „Księgę smoków polskich”. Każda okazała się przemyślana i doskonale opracowana. Czy nowa książka wchodząca w skład serii także zachwyca? Tym razem otrzymujemy coś zgoła innego – nie potwory, a przynajmniej nie w ścisłym tego słowa znaczeniu, nie duchy ani nie historie o wielkich gadach ziejących ogniem. Autorzy postanowili przybliżyć swoim czytelnikom świat wierzeń – książka „Święci i biesy”, jak wskazuje tytuł, traktuje o siłach dobra i zła oraz ich odwiecznym starciu. Czas na kilkadziesiąt nowych legend i historii – o życiu świętych. W książce znajdują się informacje o świętym Walentym, świętej Annie czy świętym Szczepanie oraz wielu innych męczennikach i błogosławionych. To sporo rzeczowych danych o ich żywotach i dokonanych cudach. Jednak sami święci to jedno, bowiem autorzy postanowili poświęcić nieco miejsca i uwagi wysłannikom piekła. A jest w czym wybierać: Boruta, Węsad, Liton czy Kuwas to jedynie kropla w morzu opisywanych w pozycji biesów. Nie można zapominać o drugim elemencie książki, który odgrywa niebagatelną rolę – grafikach. Kolorowe rysunki czy szkice to największa…

0
5.8/10
Pozdrowienia z Korei (Suki Kim)
Publicystyka / 29 października 2015

Podział Korei na dwie części (Południową i Północną) nastąpił w 1948 roku w wyniku działań wojennych, w których brały udział m.in. Japonia oraz Rosja. Oficjalnie to republika socjalistyczna z trzema partiami politycznymi, w praktyce to kraj totalitarny, w teorii utrzymujący stosunki dyplomatyczne z innymi państwami, w rzeczywistości samodzielny w myśl naczelnej zasady zwanej dżucze. Wedle tamtejszego prawa turyści mogą spokojnie przyjeżdżać do Korei Północnej i podziwiać wielkie osiągnięcia rządu oraz dobrobyt mieszkańców, lecz tak naprawdę to wszystko jest tylko wyreżyserowanym przedstawieniem, za którym skrywa się ludzkie dramaty i tragedie. Świat bardzo mało wie na temat tego państwa, skrawki informacji dotyczą przerażających obozów pracy, fatalnych warunków zdrowotnych oraz silnej propagandy i kultu jednostki w postaci Kim Ir Sena. Jeszcze mniej wiadomo o dzieciach tamtejszych elit, systemie edukacji i praktycznej wiedzy Koreańczyków na temat innych kultur. Suki Kim, nauczycielce języka angielskiego o koreańskich korzeniach, udało się zatrudnić na uniwersytecie w Pjongjang i przedstawić swoje doświadczenia w książce Pozdrowienia z Korei. Uczyłam dzieci północnokoreańskich elit. Biorąc do ręki to swoiste połączenie reportażu z pamiętnikiem, należy mieć świadomość dwóch rzeczy: wspomnienia zostały spisane i wydane blisko 3 lata po powrocie autorki z Korei Północnej; po drugie zaś dotyczą bardzo wyrywkowego, zarówno obszarowo, jak i…

0
3.5/10
Pięść Dawida. Tajne służby Izraela (Artur Górski)
Publicystyka / 23 października 2015

Napisana w formie krótkich reportaży najnowsza książka Artura Górskiego porusza tematykę służb Izraela oraz ich działalności na przykładzie konkretnych osób i ich wpływu na rozwój agend. Osiemnaście wybranych w tym celu anegdot ma dać nowe spojrzenie na działalność żydowskich służb. Czy autor podołał temu zadaniu? Niekoniecznie, bowiem Pięść Dawida to pozycja przeznaczona dla kompletnych laików w izraelskiej tematyce. Pozostali czytelnicy mogą czuć się srodze zawiedzeni. Niemniej nie można nic złego autorowi zarzucić, ponieważ ostrzegł w swojej przedmowie, iż jest to wynik rozmów z osobami, które miały okazję pracować wśród różnych służb Izraela, zarówno wojskowych, jak i cywilnych. Artur Górski nakreśla opowieść o Uzim Galanie, twórcy słynnej broni, która została nazwana na jego cześć. Opis historii pistoletu maszynowego rozpoczyna się od wojny sześciodniowej, prowadzi poprzez wojny kartelowe i narkotykowe w Ameryce Łacińskiej i kończy się na wykorzystaniu broni typu Uzi w filmach akcji najbardziej znanych producentów Hollywood. Zwolennicy Krav Magi mogą poznać legendę służb specjalnych, Imre Lichtenfelda, twórcy walk Krav Panim (wychowanemu Netanji, jak sam określił, mieście gangsterów), która dzięki zmianom wprowadzonym przez Eyala Yanilova stała się Krav Magą, jednym z najbardziej rozpoznawalnych na świecie systemów samoobrony dla cywilów. Górski dotyka wątku operacji „Noe” oraz kontrowersyjnej działalności Ariela Szarona w czasie…

0
9.5/10
USA w cieniu swastyki. (Arnie Bernstein) – recenzja
Publicystyka / 10 września 2015

Czy film, na który idzie się do kina, może stać się inspiracją do napisania książki, i to książki historycznej? Tak stało się kilka lat temu, w 2009 roku, kiedy to Arnie Bernstein obejrzał dzieło Quentina Tarantino Bękarty wojny. To właśnie kinowy seans pobudził autora do refleksji nad historią Żydów walczących z nazizmem i jego szeroko zakrojoną ideologią w Stanach Zjednoczonych. Na początku lat 30-tych XX wieku niemal jedna piąta ludności USA była pochodzenia niemieckiego. Nic więc dziwnego, że ideologia totalitaryzmu, głoszona przez Hitlera, trafiła na podatny grunt. W Stanach Zjednoczonych działali już co prawda Przyjaciele Nowych Niemiec, ale dopiero przyjazd Fritza Juliusa Kuhna do Ameryki położył prawdziwe fundamenty pod nową organizację. Urodził się on 15 maja 1896 roku w monachijskiej, wielodzietnej rodzinie. Od początku działalności Hitlera Kuhn był jego gorącym zwolennikiem. Nie udało mu się jednak zrobić politycznej kariery w Niemczech, ponieważ jako złodziej musiał uciekać z ojczyzny przed wymiarem sprawiedliwości. Z wykształcenia chemik, po przyjeździe do USA zatrudnił się w zakładach Henry’ego Forda, który, oprócz produkcji samochodów, słynął także z autorstwa antysemickich artykułów w rubryce gazety The Dearborn Independent (m.in. napisał Międzynarodowego Żyda). Pod przewodnictwem Kuhna Przyjaciele Nowych Niemiec w 1936 roku przeistoczyli się w Niemiecko-Amerykański Bund, organizację o faszystowskiej ideologii….