0
8.3/10
Pył (Hugh Howey)
Science-fiction / 28 maja 2016

Silos wprowadził czytelnika w świat grozy i terroru, klimatycznie bardzo przypominając uniwersum z serii gier Fallout, Zmiana była powieścią refleksyjno-retrospekcyjną, zaś Pył powraca do wydarzeń z początku trylogii i stanowi ich bezpośrednią kontynuację. Całą historię poznajemy z perspektywy trzech głównych silosów (1, 17 i 18), spotykamy tych samych bohaterów (Jules, Lukas, Solo i pozostali), którzy stawiają przed sobą zadanie odkrycia całej prawdy na temat powstania tych specyficznych schronów, ujawnienia ukrytych celów ich konstruktorów, a także odtajnienia tego, co się dzieje poza silosami. Punktem wyjścia w Pyle są działania Jules, która za wszelką cenę chce uratować garstkę ocalałych z 17-go silosu i zjednać sobie tych, którzy w jej czynach upatrują widma zagłady wszystkich mieszkańców. W silosie numer jeden rozpoczyna się walka z czasem – okazuje się, że Pasterz przeżył i w wielkim niebezpieczeństwie ponownie znajdzie się Donald i jego siostra. Fabułę Pyłu zdominowała Jules, niemniej cała historia jest podporządkowana finałowym wydarzeniom, dlatego wiele scen lub sytuacji zostaje zaledwie pokrótce wspomnianych. Znacznie mniej uwagi poświęcono skłonnemu do refleksji i rozważań Donaldowi, za to sporo miejsca zajmuje opis determinacji i uporu uciskanych ludzi. Nadzieja, iż gdzieś tam daleko istnieje normalny świat z błękitnym niebem i zieloną trawą sprawia, że dotychczasowa desperacja i strach…

0
4.3/10
Partials (Dan Wells)
Science-fiction / 6 maja 2016

Czytałam już kilkadziesiąt różnych wersji mówiących o możliwych przyczynach wyginięcia społeczeństwa:  z powodu wojny atomowej, naturalnych kataklizmów, meteorytu z kosmosu czy nadejścia epoki lodowcowej – to wszystko miało się przyczynić do całkowitej eliminacji rodzaju ludzkiego z powierzchni Ziemi. Kilka lat temu trafiłam na film Ludzkie dzieci, gdzie za motyw przewodni uchodziła  nadchodząca zagłada z powodu… braku narodzin nowego pokolenia. Sięgając po Partials, nie byłam zaskoczona, kiedy okazało się, że w świecie 2076 roku nie rodzą się dzieci, a społeczeństwu grozi całkowite wyginięcie. Główną bohaterką powieści jest niespełna 17-letnia Kira, uczestniczka kursu dla przyszłych lekarzy, która na co dzień pomaga przy porodach i ogląda zgony noworodków. Dlaczego zestawiam obok siebie narodziny i śmierć? Otóż na Long Island od równo dziesięciu lat żadne dziecko nie przeżywa więcej niż pięćdziesiąt sześć godzin, bowiem wszystkie są nosicielami tajemniczego wirusa RM dziesiątkującego ludzkość i miasto. Asharoken jest ostatnim „bastionem”, gdzie tak zwana Ustawa Nadziei nakłada obowiązek reprodukcji dla wszystkich obywateli po skończeniu 18. roku życia. Dziewczyna bezradnie obserwuje śmierć maluchów do czasu, aż jej najlepsza przyjaciółka, Madison, zachodzi w ciążę. Kira postanawia odnaleźć lekarstwo na wirus RM i w tym celu wyrusza na misję, której celem jest złapanie humanoidalnego robota i odkrycie antygenu odpowiedzialnego za…

0
3.3/10
Santa Olivia (Jacqueline Carey)
Science-fiction / 11 kwietnia 2016

Książkę opublikowało w Polsce wydawnictwo „Piąty Peron”. Wedle informacji znalezionych w sieci, jest to odłam firmy „Jaguar”, która postanowiła uzupełnić rynkową lukę i zająć się publikacją fantastyki dla dorosłego czytelnika. Jednak w toku powieści okazało się, że oprócz ogromnej ilości wulgaryzmów i słabo zarysowanych scen miłosnych (w tym jeden gwałt), „Santa Olivia” to pozycja przeznaczona dla młodzieży. Dlaczego tak uważam? Jakże inaczej wytłumaczyć fakt, że główną bohaterką powieści jest szesnastoletnia dziewczyna, która chce się zemścić za śmierć swojego starszego brata? Teraz spróbuję udowodnić swoją tezę. Jak już wspomniałam, główną bohaterką powieści jest młoda Loup Garron, której towarzyszy grupa najbliższych przyjaciół. Dziewczynę poznajemy od momentu jej spłodzenia przez żołnierza Martina i Carmen Garron. Jej ojciec nie jest normalnym mężczyzną, lecz efektem sekretnego eksperymentu genetycznego. Martin to nadczłowiek posiadający potężną siłę, spryt, szybkość i możliwość „wyłączenia” odczuwania jakichkolwiek emocji. Bohaterka odziedziczy część  tych mocy, dzięki czemu  będzie w stanie przetrwać w świecie pozbawionym miłości i bezpieczeństwa. Otrzymała też symboliczny spadek po swoim rodzicielu, jakim jest oryginalne imię.  Jednak cały czas nurtowało mnie pytanie, kto stworzył  jej ojca, żołnierza bez strachu, pełnego bojowej odwagi? Otóż tajemnica ta nie została do końca wyjaśniona. Podobnie nie dowiedziałam się niczego konkretnego o śmiercionośnej zarazie pustoszącej tereny…

0
8.5/10
Rozkaz zagłady (James Dashner)

Seria Więzień Labiryntu zdobyła ogromną popularność wśród czytelników i miłośników kina postapokaliptycznego na całym świecie. Z jednej strony wielu chwaliło Jamesa Dashnera za stworzenie oryginalnego świata pełnego niebezpieczeństw, w którym może zginąć każdy bohater, zaś z drugiej po finałowym Leku na śmierć fani mogli się poczuć gorzko rozczarowani, ponieważ autor pozostawił wiele pytań bez odpowiedzi. Skąd się wziął wirus Pożogi? Jak wyglądał świat przed atakiem rozbłysków słonecznych? W jaki sposób ludzie stworzyli osady? Kto rządzi na świecie i dlaczego istnieją tajemne grupy działające przeciwko ocalałym? Próbę odpowiedzi na kilka z tych pytań autor podejmuje w Rozkazie zagłady, stanowiącym prequel do właściwej trylogii. W przeciwieństwie do Więźnia Labiryntu, nowa powieść rozpoczyna się od dość wstrząsającej sceny. Małe miasteczko, a w zasadzie osada złożona z ocalałych po rozbłyskach słonecznych ocalałych, zostaje nagle zaatakowane przez grupę tajemniczych ludzi. Zabijają oni każdego, kto stanie im na drodze poprzez aplikację tajemniczej strzałki z wirusem w środku. Zakażona osoba umiera w przeciągu paru godzin, najpierw jednak zaczyna gadać od rzeczy i rzucać się na towarzyszy. Dwie pary ocalałych z masakry – Mark i Trina oraz znacznie starsi Alec i Lana – postanawiają wyruszyć w podróż na północ w celu znalezienia pozostałych i wyjaśnienia tej wstrząsającej sytuacji, której…

0
9.5/10
Przedrzeźniacz (Walter Tevis)
Science-fiction / 29 lutego 2016

Bardzo odległa przyszłość, XXV wiek. Amerykańskie (i nie tylko zresztą) społeczeństwo zżera od wewnątrz okropny wirus, jakim jest Prywatność i Indywidualizm. Charakteryzuje się tym, iż każdy dba wyłącznie o siebie, nie nawiązując jakichkolwiek relacji z innymi ludźmi, zaspokajając jedynie swoje najbardziej prymitywne potrzeby. Szybki seks, chemiczne jedzenie, wielogodzinne oglądanie telewizji (prezenterzy biją i kopią po genitaliach innych uczestników; emituje się też nieustannie powtarzane programy erotyczne) oraz łykanie pigułek zapewniających przyjemne otumanienie i jednocześnie blokadę płodności to kluczowe wyróżniki nowego społeczeństwa. Ludzie zdążyli już zapomnieć, czym jest literatura, do czego służyły filmy, jak rodzą się dzieci i jak obsługuje się toster. Nie muszą nawet tego wiedzieć, bowiem we wszystkim pomagają im roboty, nadzorujące całą światową populację. Przedstawiciele Homo sapiens wychowywani są w specjalnych internatach, w których to każdego poddaje się sterylizacji, zachęca do bezmyślnego ślęczenia przed ekranami telewizorów, tłumi indywidualność, a wszelkie próby wyjaśniania danej sytuacji sprowadza do reguły: „odpręż się i o niczym nie myśl”. Jednocześnie w tym doskonale zmechanizowanym świecie, w którym to śniadanie w barze wydaje robot z zaprogramowaną aplikacją uprzejmości, a myślobus zawozi pasażera na miejsce, októrym ten sobie pomyśli, dzieją się niepokojące rzeczy. Najnowsze modele androidów Marki 9, podążając za ludźmi, chcą popełniać publiczne samobójstwa, nie…

0
6.7/10
Z problematyki cyberpunku (Adam Mazurkiewicz)
Science-fiction / 22 lutego 2016

Zapewne każdy miłośnik fantastyki, kiedy podejmował się napisania pracy dyplomowej związaną z tą tematyką, stanął przed nie lada wyzwaniem znalezienia rzetelnej literatury przedmiotu. Zwłaszcza, jeśli szukał wśród rodzimych opracowań: przeważająca większość monografiifilologicznych powstała na przełomie lat 80. i 90., zaś kolejne artykuły poświęcone temu gatunkowi zaczęły pojawiać się w branżowych czasopismach i na portalach internetowych znacznie częściej niż w samodzielnych publikacjach akademickich. W związku z powyższych szczególnie należy się pochylić nad monografią Już we wstępie autor zaznacza, iż wybór tak wąskiego tematu, jakim jest cyberpunk, pozwala mu na uniknięcie chaosu w poruszanej problematyce i jednocześnie wyraźne i precyzyjne przedstawienie konkretnych zjawisk kulturyodbitych w owym gatunku. Kulturocentryczne podejście pozwala mu na Treść została przedstawiona w słownikowej budowie: kolejne hasła wyznaczone przez porządek alfabetyczny przedstawiają drobiazgową analizę licznych przykładów zoraz wyjaśniają mniej popularne pojęcia. Dla przykładu: manifesty twórców kultury cyberpunku, medycyna czarna, wrażliwość cyberpunkowa, technoewolucja, cyborg sieciowy, podrasowanie ciała. Pod terminem „kultura cyberpunku” autor opisuje specyficzny paradygmat kulturowy, jaki przestał być przynależny wyłącznie dla kultury niskiej i stał się poważnym obiektem zainteresowań awangardy artystycznej oraz poezji. Główna teza Mazurkiewicza opiera się na stwierdzeniu, iż kultura popularna stanowi odzwierciedlenie społecznej świadomości stymulowanej przez rozwój nowych mediów oraz technologii cyfrowych. Podane przykłady z literatury…

0
6.7/10
Syn (Lois Lowry)
Science-fiction / 16 stycznia 2016

Uczucia, to jak postrzegamy innych ludzi czy otaczający świat albo reagujemy na pewne zdarzenia, tworzą i kształtują nasz charakter. Czym bylibyśmy, gdyby naszych wyborów i osądów nie definiowały emocje? Pustymi, posłusznymi wydmuszkami, które niczym roboty na ślepo wykonują powierzone im zadania? A może w ogóle by nas nie było? Co oznacza odebranie człowiekowi uczuć? To właśnie sferze emocji najwięcej miejsca poświęciła w swojej serii Lois Lowry. Pokazała społeczeństwo, które nie zna słowa „uczuciowość”. W „Dawcy” autorka zabiera czytelnika do krainy, gdzie mieszkańcy przestrzegają zasad i przyjętych norm, nie wykraczają poza swoje kompetencje oraz powinności, zażywają pigułkę tłumiącą ich emocje. W najnowszej książce z cyklu – „Synu” – jeszcze raz powracamy do tego wypranego z uczuć środowiska. Po co? Czwarty tom „Dawcy” to swego rodzaju spoiwo łączące trzy wcześniejsze historie. Czytelnik znowu odwiedza znany z pierwszej części świata – miejsce, gdzie rutyna i porządek stanowią główne wyznaczniki ludzkiego bytu, gdzie nie istnieją kolory, a prawdziwe uczucia są tłumione przez specjalne pigułki. Odbiorca poznaje czternastoletnią Klarę – dziewczynkę, która została wybrana na naczynie; służy społeczeństwu jako rodzicielka, zapewniając produkty dla nowych komórek rodzinnych. Podczas porodu dochodzi do komplikacji, przez co Klara traci certyfikat rodzenia i otrzymuje inne zadanie. Władze odsyłają protagonistkę do…

0
6.2/10
Armada (Ernest Cline)
Science-fiction / 7 stycznia 2016

Nastoletni Zack Lightman nie ma zbyt wielu powodów do narzekania. Chociaż wychowuje go samotna matka (Pamela), to chłopak może liczyć z jej strony na wyrozumiałość w kwestii wielogodzinnego przesiadywania przed ekranem komputera i popołudniowej pracy w pobliskim sklepie z grami komputerowymi. Nieco gorzej wiedzie mu się w szkole: co rusz wybucha bijatyka z Knotcherem, jakiego uważa za swego osobistego arcywroga. Rozchodzi się głównie o tragicznie zmarłego w wieku 19 lat ojca Zacka, Xaviera Ullyssesa Lightmana, który całe godziny spędzał przed ekranem telewizora, grając na platformie Nintendo. Pewnego razu, podczas kolejnego starcia, na boisku szkolnym nieoczekiwanie ląduje statek powietrzny, kropka w kropkę podobny do tego, jaki istnieje w grze komputerowej „Armada”. Ze środka wychodzi Ray Wierzbowski, szef niewielkiego sklepu z akcesoriami dla maniaków wirtualnej rozrywki, twierdząc, iż Zack został wybrany do walki z obcymi. Chłopak postanawia odpowiedzieć na wezwanie. Najnowsza, samodzielna powieść Ernesta Cline’a Armada, to hołd oddany fanom, a właściwie maniakom starszych gier komputerowych. Na kartach książki przewijają się liczne nazwiska najważniejszych twórców (warto chociażby wspomnieć o Chrisie Robertsie, Richardzie Garriocie, Hidetace Miyazakim, Gabie Newelle i Shigeru Miyamoto), producentów oraz nazwy platform do grania (zarówno starszych, jak i tych nowszych, na przykład Nintendo, Atari, Activision i EA Games), a przede…

0
9.5/10
Stacja jedenaście (Emily St. John Mandel)

Pewnej zimowej nocy popularny aktor Arthur Leander, znany z licznych skandali, kilku małżeństw oraz niezliczonej ilości romansów, umiera w teatrze podczas finałowej sceny Króla Leara. Świadkiem tego wydarzenia jest kilkuletnia dziecięca aktorka Kirsten Reymond, która piętnaście lat później przemierza wraz z Podróżującą Symfonią amerykańską ziemię, wystawiając sztuki Szekspira. Dzień śmierci Leandera okazał się jednocześnie dniem zagłady ludzkości z powodu tajemniczego wirusa, który wybił 99,9% mieszkańców świata. Tak naprawdę Jedenasta stacja to powieść, której fabuła ledwie dotyka wątku fantastycznego, za to w dużej mierze skupia się na roli sztuki w społeczeństwie i sposobu, w jaki postrzega się całą rzeczywistość przez jej pryzmat. To książka przepełniona melancholią, piękna i jednocześnie bardzo nostalgiczna, traktująca o potrzebie obcowania z kulturą w nawet najbardziej ekstremalnych warunkach. Okazuje się, że obecność sztuki może stać się impulsem do utrzymania relacji między ludźmi, którzy chcą się skupić wokół nieuchronnie uciekającego piękna i wrażliwości, jaka zaczyna zanikać na ich oczach. Autorce w bardzo ciekawy sposób udało się uchwycić koniec znanej nam cywilizacji: z jednej strony przedstawia świat sprzed zagłady z punktu widzenia Arthura Leandera i kolejnych wydarzeń w jego życiu: rozstania, nowego związku, początków kariery, narodzin syna, kolejnego rozwodu i zbliżającej się śmierci. Z drugiej strony czytelnik ma do…

0
6.5/10
W sieci umysłów (James Dashner)
Science-fiction / 5 grudnia 2015

Autorka „Pięknych istot” rekomenduje nową powieść Jamesa Dashnera jako zgrabne połączenie „Dziewczyny z tatuażem” i „Matrixa”. Szczerze mówiąc, nie mam bladego pojęcia, skąd się wzięło nawiązanie do utworu Stiega Larssona, bowiem „W sieci umysłów” to raczej młodzieżowa wersja dzieł Philipa K. Dicka i książek Isaaca Asimova. Fabuła pierwszego tomu nowej trylogii jest bardzo zbliżona do poprzednich tekstów autora. Mowa o bestsellerowej serii „Więzień labiryntu”, który światową sławę dodatkowo zawdzięcza dwóm kinowym ekranizacjom (trzecia część ma pojawić się w 2017 roku). Podobny sposób ukazywania wydarzeń i konstrukcji bohaterów został wykorzystany w „W sieci umysłów”, w ktorej opisano historię trójki nastoletnich przyjaciół, przypadkowo wplątanych w poczynania tajemniczej organizacji SVN, i ich głównego antagonisty, Kaine’a. Michael to rezolutny 16-latek, który wraz z Sarą i Brysonem kilkanaście godzin dziennie spędza w VirtNecie, sztucznej rzeczywistości. Tak naprawdę najłatwiej porównać ów świat do tego znanego z trylogii „Matrix” z tą różnicą, że ciała bohaterów leżą w tak zwanej Trumnie, która dostarcza im niezbędnych substancji odżywczych. W wirtualnej sieci ludzie doświadczają nowych przygód, emocji i wrażeń, zdobywając doświadczenie i przechodząc na kolejne etapy gry. Wydarzenia w „W sieci umysłów” rozpoczynają się od negocjacji Michaela z młodą kobietą chcącą popełnić samobójstwo. Chłopak próbuje odwieść ją od tego czynu,…