0
3.3/10
7 lat później (Guillaume Musso)
Powieść kryminalna / 12 czerwca 2017

Nikki i Sebastian byli jak ogień i woda – już od pierwszego spotkania iskrzyło między nimi, bo ona była wybuchowa i pozbawiona większych skrupułów aby wykorzystać mężczyzn do swoich prywatnych celów, a on był spokojny, z dobrego domu, aż nazbyt poukładany. Przeciwieństwa się przyciągają? Może chwilowo, bo po kilku miesiącach sielanki i po narodzinach bliźniaków coś między zaczęło się psuć. Para po kilku latach się rozstała i unikała wspólnych wizyt. Opiekę nad dziećmi podzielono, podobnie jak finanse i wszystkie prezenty oraz pamiątki. Taka prawda, że nic i nikt nie byłby w  stanie z powrotem połączyć tych dwojga niż tylko zagrożenie życia jednego z bliźniaków. I w tym stresującym dla pary dawnych kochanków momencie rozpoczyna się  powieść Guillaume Musso zatytułowana 7 lat później. Generalnie fabuły nietrudno się domyśleć – Nikki i Sebastian znajdują kolejne wskazówki do tego, aby móc odnaleźć zaginionego 15-letniego Jeremy’ego. Dość szybko okazuje się, że chłopak był zamieszany w handlem narkotykami. Na domiar złego jego siostra bliźniaczka, Camille, nagle znika bez słowa. Szybko prowadzona i dynamiczna akcja wiedzie poprzez uliczki Nowego Jorku, Paryża (występowanie tych dwóch miast w każdej powieści to niemal znak firmowy Musso) oraz gęstą dżunglę w Brazylii. Pojawia się trup, uparty policjant depczący parze po…

0
9.2/10
Ta chwila (Guillaume Musso)
Powieść obyczajowa / 3 maja 2017

Arthur Costello nie miał najlepszych relacji ani z ojcem, ani też z dziadkiem. Kiedy w spadku otrzymuje tajemniczą latarnię, za nic ma rodzinne ostrzeżenia, by nie niszczyć murów strzegących dziwnego, zamurowanego pokoiku wnętrz budowli. Postanawia zrobić na przekór i zajrzeć do środka. Nie ma pojęcia, że nieoczekiwanie uaktywni klątwę, która nie tylko znacząco skróci mu życie, ale także nie pozwoli cieszyć się jego urokami, w tym radosnymi chwilami z niedawno poznaną Lisą. Czy istnieje sposób, by dwójka zakochanych mogła przełamać fatum i być ze sobą do końca dni? Co ma wspólnego z tym wszystkim rzekomo zmarły dziadek Costello? Tym razem Musso zaskakuje: nie tylko pod względem rozwoju fabuły (trzeba przyznać, że pomysł utknięcia w czasoprzestrzeni jest literackim novum dla tego pisarza), ale przede wszystkim zakończenia: nie jest ckliwie i romantycznie, lecz do bólu pragmatycznie i miejscami wręcz dramatycznie. O ile w niektórych jego książkach można było bez problemu domyślić się zakończenia (Kim byłbym bez Ciebie?, Potem), tak w Tej chwili jest to niemożliwe. Musso daje czytelnikowi wielkiego pstryczka w nos, bawi się jego oczekiwaniami i literackimi przyzwyczajeniami. Wykorzystanie elementów fantastyki to tylko pretekst do wprowadzenia nowej płaszczyzny, w obrębie której porusza wiele ważnych tematów, np. roli przypadku, przemijania i walki…

0
7.2/10
Co wie noc (Dean Koontz)
Horror / 17 kwietnia 2017

Koontz to pisarz dość nierówny: jedne książki wprost wgniatają czytelnika w fotel (jak chociażby Odwieczny wróg, Intensywność, Anioł stróż), natomiast inne są po prostu nijakie, o których zapomina się w przeciągu kilku dni (dla przykładu: W okowach lodu, Dar widzenia, Tunel strachu). Co wie noc okazała się naprawdę dobrą, zaskakującą, dopracowaną i trzymającą w napięciu do ostatniej strony pozycją po którą powinni sięgnąć wszyscy fani horroru. John Calvino to prawdziwy pechowiec. Najpierw jego cała rodzina została w bestialski sposób zamordowana przez psychopatycznego Altona Blackwooda, a teraz, po kilkunastu latach, podobne niebezpieczeństwo czyha na jego rodzinę. Jako czternastolatek zabił swego oprawcę, jako dojrzały mężczyzna ściga tych, co umknęli sprawiedliwości w Wydziale Zabójstw i Rabunków. W ręce Johna trafia sprawa łudząco podobna do koszmarnych wydarzeń z dzieciństwa: co trzydzieści trzy dni zostaje zamordowana kolejna rodzina wedle określonego, niezwykle brutalnego rytuału. Wszystko wskazuje na to, iż bliscy Calvino mają zostać zamordowani na sam koniec. Wydawać się może, że to Blackwood jakimś cudem przeżył postrzał i stoi za obecną makabrą, jednakże niespodziewanie do wszystkich zabójstw przyznaje się czternastoletni, uśmiechnięty i bardzo sympatyczny Billy. Siła powieści tkwi w bardzo dobrze nakreślonych portretach psychologicznych bohaterów. I nie tyczy się to jedynie głównego bohatera, lecz praktycznie wszystkich…

0
6.5/10
Spójrz na mnie (Nicholas Sparks)
Powieść obyczajowa / 9 stycznia 2017

Nie czarujmy – Nicholas Sparks to autor kojarzony dotychczas z literaturą typowo kobiecą, gdzie główną rolę odgrywał wątek miłosny z niemal obowiązkowym happy endem. Niemal każda książka pisarza koncentrowała się na przedstawieniu romantycznej historii, skupiając się na opisach stanów emocjonalnych bohaterów. Od klasycznego romansu jego twórczość odróżniał jeden zasadniczy element – Sparks nie zawsze trzymał się wytycznych gatunku romansowego Bachórza (polecam zapoznać się z jego postulatami pod tym adresem), zaś samym opowieściom dodałam nutki obyczajowości, poruszając temat nękania, prześladowania, domowej przemocy, odrzucenia oraz szeroko pojętego osamotnienia (jak chociażby w Bezpiecznej przystani oraz Ostatniej piosence) Spójrz na mnie bardzo szybko wskoczyło na topowe listy najlepiej sprzedających się książek w ciągu ostatnich kilku tygodni. W prasie pojawiały się krótkie opisy chwalące autora za zgrabne połączenie wątku romantycznego z wątkiem kryminalno-sensacyjnym. Jednak czytelnik, sięgając po najnowsza książka autora Pamiętnika, musi mieć na uwadze, iż to tak naprawdę to powieść obyczajowa z nadal dominującym wątkiem miłosnym. Opis wydawcy (aby nie parafrazować opisu fabuły): Collin nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Brak zainteresowania rodziców, dorastanie w szkołach wojskowych, potem problemy z agresją i zatargi z policją. Maria natomiast zawsze czuła wsparcie rodziny – jako mała dziewczynka, a także później, podczas studiów prawniczych i na początku kariery zawodowej….

0
8.8/10
Uratuj mnie (Guillaume Musso)
Powieść obyczajowa / 11 listopada 2016

W Nowym Jorku wszyscy czegoś szukają. Mężczyźni szukają kobiet, a kobiety mężczyzn. W Nowym Jorku każdy czegoś szuka. I czasami…. ktoś znajduje. Tak oto w moje ręce trafiła książka, której fabuła mnie zupełnie nie zaskoczyła, jednak niesamowicie wciągnęła. Uratuj mnie jest bardzo zbliżone do Potem: w obydwu powieściach Guillaume Musso przeplata się motyw śmierci oraz miłości przezwyciężającej nawet największe trudności. W obu książkach głównym bohaterem jest trapiony, niosący olbrzymie brzemię mężczyzna, który sam nie potrafi poradzić sobie z kłopotami i potrzebuje kobiety, która obdarzy jego serce ciepłem, otoczy troskliwością i będzie wsparciem w każdej sytuacji. Zarówno Potem, jak i Uratuj mnie okazały się niezwykle przyjemnymi w lekturze powieściami. Dwudziestoośmioletnia Juliette nie znalazła szczęścia w Ameryce. Młoda Francuska po trzech latach próby odnalezienia idealnej pracy postanawia wrócić do rodzinnego domu. Wiadomo, nie jest to łatwa decyzja: ma wrócić do Paryża, bez żadnych oszczędności, przyjaciół i perspektyw na zrobienie kariery w branży aktorskiej.  Sam to trzydziestoletni wdowiec, oddany pacjentom lekarz, niezawodny przyjaciel oraz… No właśnie, mężczyzna skrywa wielką tajemnicę, która ciąży mu na sercu. Każde z nich tak naprawdę nie ma wiele do stracenia, kiedy przypadkowo wpadają na siebie na ulicę (dosłownie, Sam o mało nie przejechał Juliette). Cóż, czy jedna, pełna…

0
8/10
Będziesz tam? (Guillaume Musso)
Powieść obyczajowa / 29 października 2016

Elliot Cooper doświadczył w życiu cudu – jeden uratowany przez niego  pacjent daje mu w prezencie kilka magicznych tabletek, dzięki którym przez krótki czas chirurg może przenosić się w czasie. Na cel swojej niecodziennej wyprawy wybiera San Francisco sprzed 30 lat, kiedy to poznał miłość swego życia, Ellene. Specjalnie wybiera tę chwilę, ponieważ kilka dni potem kobieta straciła życie. Cooper postanawia ostrzec ukochaną przed tragicznym momentem, jednak ma nie lada orzech do zgryzienia: jeśli kobieca ocaleje, to Elliot nie spotka matka swojej jedynej córki (która jest wynikiem jednorazowej miłosnej przygody podczas medycznej konferencji), zaś z drugiej strony świadomie pozbawi swoją młodszą wersję (tak, spotyka swoje ledwo 30-letnie alter-ego) szczęścia i chwil spędzonych w ramionach ukochanej. Patowa sytuacja? Dodajmy do tego jeszcze fakt, że Cooper jest w ostatniej fazie choroby nowotworowej i musi się naprawdę pośpieszyć, by jak najszybciej zmienić bieg nie tylko swego życia, ale także nie zachwiać losem córki i najlepszego przyjaciela. Elliot wie, że tak naprawdę ktoś ucierpi, nie ma tutaj dobrego rozwiązania, nikt nie może mu doradzić, co ma czynić. Jego najbliższy przyjaciel sądzi, że zwariował, młodsze alter ego cały czas się z nim spiera, a ukochana kobieta nie daje się do siebie zbliżyć. Kogo ma wybrać?…

0
3.8/10
Reguła myśli (James Dashner)
Science-fiction / 25 października 2016

Kiedy Michael dowiaduje się, że tak naprawdę nie jest człowiekiem lecz programem umieszczonym w ludzkim ciele, a całe jego dotychczasowe życie było wielką sztuczną projekcją, o mało się nie załamuje. Jednak nie ma czasu na roztrząsanie swojej tragedii, ponieważ kilka chwil po wybudzeniu się z VirtNetu do jego mieszkania wpadają ludzie Kaine’a, chcący zaprowadzić go przed oblicze twórcy Doktryny Nieśmiertelności. Na szczęście udaje mu się uciec i odnaleźć dom Sary. Okazuje się, że jej rodzice zostali porwani, a dziewczynę oskarżono o współudział w ich nagłym zniknięciu. Bohater jest zdany tylko na łaskę swoich przyjaciół, bowiem do tej pory nigdy nie miał do czynienia z prawdziwą rzeczywistością… Niestety, drugi tom cyklu Doktryna nieśmiertelności pod względem prowadzenia fabuły, stylistyki i skomplikowania wątków w niczym nie ustępuje W sieci umysłów. Co prawda Michael odkrywa swoją nową tożsamość, niemniej wszystkie pozostałe elementy – czyli ucieczka przed Kainem i próba stawienia mu czoła – pozostaje taka sama. I znowu zaserwowano nam kilka nagłych zwrotów akcji, ponownie to Bryson i Sara okażą bohaterowi wsparcie, a sam finał pozostawi czytelnika w ogromnym napięciu. Jedyna różnicę stanowi miejsce akcji – w pierwszym tomie w większości działa się we Śnie, zaś tutaj wydarzenia rozgrywają się na Jawie. Poza tym…

0
5/10
ZOO (James Patterson, Michael Ledwidge)
Science-fiction / 4 października 2016

Bohaterem powieści ZOO jest młody doktorant, Jackson Oz, który zajmuje się badaniem fauny. Bardzo szybko odkrywa, że zwierzęta na całym świecie zaczynają z zupełnie niezrozumiałych przyczyn atakować ludzi. A nawet nie tylko atakować, lecz dosłownie ich pożerać. Ową sytuację określa mianem i zaczyna próbować zwrócić uwagę naukowców i polityków na zbliżające się niebezpieczeństwo. Niestety, nowojorczyk jest osamotniony w swoich przekonaniach, nauczyciele akademiccy wyśmiewają jego teorie, zaś dziewczyna porzuca go, koncentrując się na swoich medycznych studiach.  Oz, mając za towarzysza jedynie szympansa Atyllę, postanawia za ostatnie pieniądze wyjechać do Afryki, by tam zebrać ostateczne dowody na udowodnienie swojej tezy i tego, że nie zwariował, przesiadując całymi dniami z szympansem i studiując światowe doniesienia o kolejnych atakach. Biolog bardzo szybko przekonuje się, że KOCZu nie można już powstrzymać, a ludzkość zaczyna zmierzać ku zagładzie. Mnożą się pytania, jest coraz więcej niewiadomych, a co najgorsze, nieznana jest przyczyna ani lekarstwo na hiperagresję wszystkich zwierząt na całej planecie. O ZOO zrobiło się głośno za sprawą serialowej ekranizacji powieści Jamesa Pettersona i Michaela Ledwidge’a. Co prawda telewizyjny odpowiednik literackiego science-fiction został nieco zmieniony pod względem fabularnym, niemniej sam zamysł opiera się na autorskim pomyśle nieuniknionej zwierzęcej apokalipsy. Na dodatek trzeba było zrobić ukłon w stronę…

1
8.2/10
Kim byłbym bez Ciebie? (Guillaume Musso)
Powieść obyczajowa / 10 września 2016

Kim byłbym bez Ciebie? rozpoczyna się jak tani telewizyjny romans, by po kilkunastu stronach lektury zmienić się w niemal literacki odpowiednik serialu White Collar. A to wszystko za sprawą wielce zakręconej fabuły łączącej elementy powieści  kryminalnej i miłosnej. Martin Beaumont szaleńczo kocha piękną Gabrielle, którą poznał podczas studenckiej wymiany w Stanach Zjednoczonych. Niestety, miłośne chwile szybko mijają i zakochani muszą się pożegnać. Z czasem intensywnie pisane listy zaczynają coraz rzadziej przychodzić, a namiętne uczucie zaczyna wygasać (jednak jego żar będzie się tlić do ostatnim stronic powieści). Po wyczekiwanych dwunastu miesiącach czekania Martin ponownie przybywa do San Francicso, by spotkać się z Gabrielle. Niestety kobieta nie pojawiła się w umówionym miejscu, pozostawiając Beaumonta bez słowa wyjaśnienia, rodząc w ten sposób ogromną pustkę w sercu zakochanego mężczyzny. Mijają lata, zawodowym celem Martina staje się złapanie Archibalda, jednego z najsłynniejszych złodziei dzieł sztuki. Policjant i przestępca prowadzą między sobą swoistą grę charakteru, nieustannie podjudzają, wpędzają w pułapki i balansują na granicy prawa. Ich losy i poczynania bardzo przypominają mi serialowy duet Neala Caffrey’a i Petera Burke’a z White Collar. Drugą nić fabularną stanowią losy Gabrielle, która niespodziewanie po wielu latach odnajduje swojego ojca. Okazuje się nim być sam Archibald. Bardzo szybko dochodzi do…

0
5/10
Pożeracz demonów (Royce Buckingham)
Proza dziecięca / 22 sierpnia 2016

Niespełna dwudziestoletni Nat mieszka w rozpadającym się domu w Seattle wraz z demonami. Nie, nie jest ich kuratorem, chłopak widzi małe potworki i zwyczajnie je kolekcjonuje (a niektóre z nich są szczególnie cenne, można je wręcz uznać za dzieła sztuki). Nie tylko on interesuje się demonami, jego znajoma hipiska Lilli także gromadzi te istoty do swojej kolekcji. Jednak gdy w mieście pojawia się zmiennokształtny tytułowy Pożeracz Demonów, który zjada cały zbiór Lilli i zaczyna siać zamęt na ulicach miasta, czwórka protagonistów (włączając w to dziewczynę głównego bohatera – Sandy – oraz jego czeladnika Richiego) musi stawić mu czoła, zanim pożre wszystkie demony, a Seattle zamieni się w najnudniejsze miejsce na Ziemi. Ciekawy jest sposób przedstawienia demonów: to istoty o zróżnicowanym charakterze. Z jednej strony potrafią być miłe, uprzejme, zabawne i skore do pomocy, jednym słowem pożyteczne. Bywają też psotne, uprzykrzają życie innym ludziom, panoszą się po domach i ulicach, płatają figle i naprawdę złośliwe żarty. Czasami przypominają zwierzątka, nad którymi nie sposób zapanować. Bez względu na to, jaką osobowością odznacza się demon, każdy podlega kontroli prowadzonej przez tak zwanego Pogromcę Demonów, który ma za zadanie obłaskawiać te istoty i trzymać je w ryzach. Pożeracz Demonów to książka adresowana do młodych…