Hobbici, bohaterowie J.R.R. Tolkiena (Lynette Porter)
Popularno-naukowe / 17 września 2017

Wydawać się może, że o twórczości autora trylogii Władca Pierścieni napisano już wszystko: zinterpretowano niemal każdą scenę, stworzono setki książek na temat Śródziemia, zorganizowano szereg spotkań i konferencji poświęconych Tolkienowi. Czy warto sięgać po kolejną pozycję, kiedy rynek został wręcz przesycony tego typu literaturą? Lynette Porter to członek Tolkien Society i US Popular Culture Association. Dlaczego o tym wspominam? Otóż to bardzo ważna kwestia, bowiem najnowsza książka autorki jest efektem ponad dziesięciu lat badań naukowych nad fenomenem tolkienowskich postaci. Hobbici, bohaterowie J.R.R. Tolkiena stanowią ciekawą pozycję popularnonaukową, z którą powinny zapoznać się osoby tworzące prace dyplomowe oraz profesjonalnie zajmujące się tematyką Śródziemia. Pierwsze wrażenie przychodzące na myśl po zapoznaniu się z blurbem, jest bardzo powierzchowne: Porter podjęła się dość prostego zadania, wszak nie tak trudno opisać i scharakteryzować tolkienowską rasę niziołków. I tu czytelnik przełamuje pierwszy stereotyp, jaki zrodził się w umyśle już przed rozpoczęciem lektury. W tym przypadku wydanie omawianej pozycji jest bardzo mylne wobec przedstawianej treści. Otóż książka odkrywa hobbitów, ale w kontekście masowej kultury. Uważna analiza autorki dowodzi, że są oni obecni niemal w każdym aspekcie życia: od paneli na „Comic-Conie San Diego”, poprzez musicale, audycje radiowe, aż po wypowiedzi wpływowych polityków. Warto podkreślić, iż badaczka nie…

Dzieci żydowskie w klasztorach (Ewa Kurek) – recenzja
Popularno-naukowe / 20 kwietnia 2015

Wraz z atakiem Trzeciej Rzeszy na Rzeczpospolitą rozpętało się piekło. Straty ponieśli wszyscy obywatele, bez względu na płeć, wiek czy wyznawaną religię, niemniej grupą, która ucierpiała najbardziej, były dzieci. Małe, bezbronne sieroty, niepotrafiące odnaleźć się w wojennej rzeczywistości, nie mogły liczyć na czyjąkolwiek pomoc. O ile w przypadku polskich dzieci istniało większe prawdopodobieństwo, że znajdą dom u innych Polaków, tak ogromna grupa żydowskich sierot została pozostawiona na pastwę losu. Z pomocą nieoczekiwanie przyszły im żeńskie klasztory. Nie dotyczy to tylko kilku wybranych zgromadzeń, lecz prawie dwustu różnorodnych zakonów, które w spontanicznym akcie miłosierdzia postanowiły udzielić pomocy żydowskim sierotom – nie tylko materialnej, lecz przede wszystkim psychicznej. Dzieci żydowskie w klasztorach stanowią szczegółową analizę humanitarnej działalności zakonnic podczas okupacji, poruszającą problemy bytowe ukrywanych sierot, ich stanu psychicznego oraz przede wszystkim motywacji ratujących je kobiet. Kierując się dokumentami (w tym dziennikami Emanuela Ringelbluma) i licznymi wywiadami z byłymi wychowankami zakonnic, Ewa Kurek zebrała imponującą liczbę 190 klasztorów, które w mniej lub bardziej widoczny sposób starały się poprawić los żydowskich sierot. Tym, co wyróżnia Dzieci żydowskie w klasztorach spośród innych pozycji i wspomnień tego typu, jest aparat naukowy badań autorki, bowiem każde stwierdzenie czy wysunięta teoria są odpowiednio udokumentowane przypisem. Opatrzona wstępem prof….

Królestwo spokoju (Jack Ketchum) – recenzja
Horror , Książki / 12 marca 2014

Nigdy nie wiesz co dostaniesz, kiedy wybierzesz opowieść Ketchuma… ale możesz być pewien, że zawsze będziesz zaskoczony i przerażony. „Publishers Weekly” Powiem wprost – nigdy nie czytałam horrorów. Gorzej – zawsze miałam o nich niezbyt pochlebną opinię, bo cóż autor może opisać strasznego? Rzeź, krew, morderstwa, mrok i trupy? Dziękuję, to nie dla mnie. Byłam więc sceptycznie nastawiona do niedawno wydanego w Polsce Królestwa spokojuJacka Ketchuma. Jednak gdy w wyniku nieoczekiwanego splotu zdarzeń zdecydowałam się dać mu szansę i zasiadłam do lektury – coś się zmieniło. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że pierwszy raz w życiu w trakcie czytania miałam ciarki na plecach i wypieki na twarzy. Ketchum jest znany szerokiej publiczności jako autor niezwykle brutalnej książki Poza sezonem i psychologicznej powieści grozy Dziewczyna z sąsiedztwa. Tym razem pisarz przygotował trzydzieści dwa opowiadania, które stworzył na przestrzeni dekady 1992-2003. Trzydzieści dwa teksty, które wywróciły do góry nogami moje przekonania na temat współczesnego literackiego horroru. Nie wszystkie prezentują równy poziom, jednak każdy stanowi ogromną bombę emocjonalną. Fani krwawych jatek, dużych ilości przemocy i gwałtu mogą być zawiedzeni – nie ma tu natłoku naturalistycznych opisów spod znaku masochizmu czy gore. Ketchum postawił nacisk na budowanie nastroju, stopniowanie grozy oraz ukazanie ludzkich dramatów. Czytelnik, jeśli chce…