0
5.3/10
Ślubny Babylon (Imogen Edwards-Jones)
Powieść obyczajowa / 2 czerwca 2017

Wydaje się Wam, ze organizacja ślubu to coś przyjemnego? Wybieranie tych wszystkich dekoracji, ustalaniu menu, decyzji czy wziąć pudełeczko drewniane czy szklane na obrączki, wziąć buty w kolorze bieli lub ecru, czy brać drugi welon na do zabaw weselnych, ile babeczek liczyć na jednego gościa, czy baloniki na samochodzie mają pasować do dekoracji sali weselnej czy też do sukni panny młodej? Tego typu pytania można mnożyć w nieskończoność, a dowodów ich obecności szukać na forach internetowych związanych z tematyką weselną. Owszem, warto poświęcić trochę czasu, by ten dzień wypadł dobrze, ale nie należy się w tym wszystkim zatracać. I właśnie o takim ślubno-weselnym szaleństwie traktuje powieść Imogen Edwards-Jones. Ślubny Babylon demaskuje środowisko organizatorów wesel, a przede wszystkim ich klientów – pysznych, egoistycznych, snobistycznych, dla których przyjęcie weselne nie jest żadną szczególną chwilą ślubowania miłości i wierności swemu wybrankowi, lecz kolejną imprezą na liście do odhaczenia. Mnogość bohaterów przewijających się na kartach książki potwierdza, iż tak naprawdę ludzie decydują się na ślub całkowicie nie znając drugiej osoby. To książka o bogatych klientach i pracownikach branży ślubnej spełniających ich wszystkie zachcianki. Czy takie karykaturalne przedstawienie środowiska wedding plannerów jest realistyczne? Owszem, ponieważ autorka wszystkie opowieści oparła na doświadczeniu i licznych relacjach osób…

Diamentowy plac (Merce Rodoreda) – recenzja
Powieść obyczajowa / 21 marca 2015

Diamentowy plac to pozycja wymykająca się oczekiwaniom, bowiem jej porównania do słynnego już Cienia wiatru Carlosa Ruiza Zafona poczynione na blurbie przez Marcina Wyrwała w zupełności nie oddają niezwykłego klimatu powieści. Książka Rodoredy (pisana w latach 60-tych!) to dla współczesnego czytelnika sentymentalny powrót do literatury wypełnionej pasją, dbałością o detale i jednocześnie poruszającą temat odnalezienia swego miejsca na Ziemi. Merce Rodoreda  (1908-1983) nie miała szczęścia. Katalońska pisarka kilkukrotnie próbowała swoich sił w różnych literackich konkursach, lecz za każdym razem jury odrzucało jej powieści (między innymi  Ogród nad brzegiem morza i omawiany Diamentowy plac). Dopiero po latach przyznano jej nagrodę „Premi d’Honor de les Lletres Catalanes” jako wyraz uznania całego dorobku pisarskiego. To przedstawicielka trochę zapomnianej dziś literatury hiszpańskiego symbolizmu, której z pewnością warto poświęcić swoją uwagę. Barcelona, lata 30-te. Młodziutka Natalia za namową koleżanki Julietty bierze udział w tanecznej zabawie odbywającej się na Diamentowym placu. Tam poznaje przystojnego Quimeta, który już podczas pierwszego spotkania oznajmia dziewczynie, iż za rok będą małżeństwem. Słowa dotrzymuje. Tymczasem sytuacja polityczno-gospodarcza staje się coraz mniej pewna: młodych zaczyna brakować pieniędzy i podstawowych środków do życia, a na domiar złego w powietrzu wisi widmo wojny. Gdy mąż Natalii wyrusza na front, kobieta zostaje sama z dwójką…