Syn cyrku (John Irving)
Powieść obyczajowa / 11 października 2017

Rasizm, homofobia, szeroko pojęta tematyka gender, bogactwo i bieda, dialog międzyreligijny, deprawacja dzieci, stereotypy kulturowe i terroryzm – to główne bolączki współczesnego świata. Każdego dnia gazety, telewizja i radio bombardują ludzkość nowymi problemami. Świat stanął na głowie i dokonuje żonglerki ludzkim życiem niczym cyrkowy akrobata. Syn cyrku Johna Irvinga to lustrzane odbicie współczesnych problemów i zachęta dla czytelnika, aby wśród tego rozgardiaszu odnalazł swoje miejsce na cyrkowej arenie. Główny bohater powieści nazywa się Farrokh Daruwalla i z zawodu jest chirurgiem-ortopedą. Urodził się w Bombaju w rodzinie medyków, tam też uczęszczał do kolegium prowadzonego przez Jezuitów. Studia lekarskie ukończył w Austrii, gdzie poznał swoją żoną. Obecnie przebywa w Toronto i posiada kanadyjskie obywatelstwo. Tylko nieliczni z jego otoczenia wiedzą, że z pochodzenia jest Parsem, a jego pierwszym językiem był angielski, hindi nauczył się dopiero w szkole. Doktor Daruwalla ma też jeszcze dwie inne pasje. Pierwsza z nich to genetyka, która zainspirowała go do poszukiwania kodu genetycznego powodującego karłowatość u ludzi. W związku z tym pobiera duże ilości krwi od karłów, którzy z czułością nazywają go wampirem. Drugą  pasją jest ogromna i niespełniona miłość Farrokha. Zawsze pragnął zostać pisarzem, ale nie mógł zrealizować swego marzenia, więc w tajemnicy został autorem scenariuszy do…

0
10/10
1000 słów (Jerzy Bralczyk)
Popularno-naukowe / 3 października 2017

Można mieć awersję do pani od polskiego, można ze zgrozą wspominać maturę z języka polskiego, można irytować się na liczne memy w sieci nawołujące do dbania o piękno rodzimego języka, jednak nie sposób żywić niechęci do jednego z najpopularniejszych językoznawców w naszym kraju, profesora Jerzego Bralczyka. To obok profesora Miodka jeden z najsławniejszych uczonych polonistów, ceniony nie tylko ze względu na dorobek naukowy, ale przede wszystkim za jemu charakterystyczny dystans do wszelkich językowych nowinek (http://www.bralczyk.pl/), cierpliwość dla tysięcy czytelników codziennie zadających pytania natury językowej oraz za prosty i przystępny sposób tłumaczenia wielkich rzeczy. 1000 słów prof. Jerzego Bralczyka to zbiór tekstów uprzednio opublikowanych na łamach czasopism (m.in. „Temidium” oraz „Kontynenty”) i książek („Świat przez słowa”, „Słownik 1000 tysięcy potrzebnych słów”) oraz na stronie internetowej www.sjp.pwn.pl. Książka zawiera dokładnie 1001 różnorodnych omówień wybranych przez autora leksemów. Wszystkie zostały zgrupowane w kilku pozornie nieprzystających do siebie kategoriach, jak chociażby do słów podrzutków (znalazła się tu Barbie, Brunch, Blog, ale także i Diler, Kebab, Pracoholik i Telenowela), słów niepokojących (bo cóż wywołuje obawy w przypadku Demagoga, Maminsynka czy Populisty?) lub chociażby słów stwarzających świat (Dowcip, Integracja, Pokusa, Sen, Śmiech i Wróżba znalazły się w jednym zestawieniu). Słowa zostały posegregowane wedle tego, do czego…

0
7.5/10
Echo (Henry James)
Powieść obyczajowa / 21 maja 2017

Czy fabuła książki napisanej ponad sto lat temu opisująca mentalność amerykańskiej klasy średniej budującej swoje wartości rzekomo na kulturze europejskiej może być nadal aktualna? Jak najbardziej! Henry James stworzył niewielkich rozmiarów satyrę na typową amerykańską rodzinę, jej pychę, egoizm, butę oraz arogancję, jaką  dumnie obnoszą się każdego dnia. „Echo” pierwotnie ukazywało się w odcinkach na łamach Macmillian’s Magazine w 1888 roku. W Polsce powieść została opublikowana dopiero w ubiegłym roku. Fabuła nie jest w żaden sposób odkrywcza, jednak utwierdza czytelnika w przekonaniu, iż tak naprawdę ludzka mentalność od wieków się nie zmienia, ukazując swoje najpodlejsze, egoistyczne i na wskroś hedonistyczne, najgorsze z możliwych oblicze. Koniec XIX wieku. Amerykanin, Pan Dosson z dwiema pięknymi córkami na wydaniu – Delią oraz Francie – przyjeżdża do Paryża by wprowadzić je w świat elity, blichtru i przepychu. Dwóch pretendentów (Gaston Probert oraz George Flack) do ręki jednej z nich oraz brak kawalera dla drugiej, wyniosłe plany ojca, podstępny plan Flacka i ogromna naiwność bohaterki wkraczającej w nowy, nieznany jej dotąd świat – a to wszystko polane cyniczno-ironicznym sosem z europejskiej śmietanki towarzyskiej. Echo to przede wszystkim doskonale zarysowana miniatura wyśmiewająca snobizm i pychę wyższej klasy społecznej, do której trafia naiwna, pełna nadziei bohaterka. W…

0
8.8/10
Beowulf (J.R.R.Tolkien)

Nie jest łatwo zrecenzować ten jeden z najstarszych tekstów kultury staroangielskiej. I nie chodzi tu o przekład na język polski (chociaż wielkie brawa należą się zarówno J.R.R. Tolkienowi – przełożył tekst ze staroangielskiego na nowożytną, archaizowaną angielszczyznę – jak i polskim tłumaczkom, które podjęły się tego bardzo trudnego zadania), lecz o całościowy kontekst dzieła: aby je zrozumieć, należy posiadać chociażby szczątkową wiedzę na temat języka staroangielskiego, historii tekstu oraz jego głębokich konotacji z najważniejszymi skandynawskimi legendami i podaniami. Beowulf to taki odpowiednik naszej Bogurodzicy: na pierwszy rzut oka wydaje się stosunkowo prostym tekstem (biorąc pod uwagę fabułę oraz przekaz), niemniej po zagłębieniu się w kolejne wersy szybko okazuje się, iż mamy do czynienia z prawdziwą literacką perełką. Beowulf to poemat heroiczny albo, inaczej mówiąc, narodowy epos. Główny wątek koncentruje się wokół dziejów życia jednego niezwykłego bohatera i jego czynów. Tutaj tytułowy Beowulf przybywa na zamek duńskiego króla Heorota, by zabić siejącego spustoszenie smoka Grendela oraz jego matkę. Następnie powraca do swojej ojczyzny, gdzie rządzi niepodzielnie przez ponad pięćdziesiąt lat. Pech sprawia, iż jego poddany przypadkowo znajduje złoty przedmiot, który budzi strasznego potwora ze snu. Beowulf ponownie wyrusza na spotkanie z bestią i pokonuje ją, jednak tym razem odnosi śmiertelne rany….

Vivien Leigh (Anne Edwards) – recenzja
Biografie / 13 lutego 2015

Hartley Richard Ernest i Gertrude Robinson Yackjee postanowili swego szczęścia szukać w Indiach. Młodym małżonkom dość szybko udało się zgromadzić dość liczny, jak na owe czasy, majątek, a także spłodzić piękną córeczkę, którą nazwali Vivian Mary Hartley. Urodzona w 1911 roku dziewczynka okazała się bardzo bystrym i niezwykle zdyscyplinowanym dzieckiem. W wieku siedmiu lat została wysłana do katolickiej szkoły niedaleko Londynu, aby odebrać prawdziwe brytyjskie wykształcenie i wychowanie. Mała Vivian była powodem do dumy:  była najpopularniejszą dziewczynką w całej szkole, wszystkie koleżanki postrzegały w niej niedościgniony ideał. Panna Hartley nie sprawiała żadnych trudów wychowawczych, w grudniu 1931 roku wyszła za mąż za swoją pierwszą miłość – Herberta Leigha Holmana (którego imię przyjęła do potrzeb zawodowych) – a następnie urodziła córkę Suzanne. Z czasem Vivian (dopiero później zmieniła imię na Vivien) zapragnęła występować na scenie. Brakowało jej tego uwielbienia i podziwu, jakim była od najmłodszych lat obdarzana przez rówieśniczki. Zaczęła uczęszczać do Królewskiej Akademii Teatralnej w Londynie. Wraz z upływem kolejnych miesięcy nawiązywała kolejne znajomości i poznawała ciekawe osoby. Jedną z nich był reżyser Aleksander Korda, który wprowadził ją na łamy wielkiego świata celebrytów i wschodzących gwiazd. Jednym z nich był tajemniczy aktor o pseudonimie B2, czyli słynny Olivier Laurence. Bardzo…