Pattyczak • 1 listopada 2017

Oto lista najciekawszych zapowiedzi literackich na nadchodzącą zimę. Listopad i grudzień to czas wielu premier bestsellerów, jubileuszowych wydań oraz kolekcjonerskich publikacji – a wszystko to w związku z nadchodzącymi świętami Bożego Narodzenia. I chociaż statystyki Biblioteki Narodowej podają, iż ponad 60% Polaków nie przeczytała w ciągu roku ani jednej książki, to jednak w okresie świątecznym w księgarniach widać wzmożony ruch.

Wybór mocno subiektywny, dyktowany wyłącznie osobistymi odczuciami. Celowałam w różnorodne, okołoświąteczne utwory: tym razem nieco mniej ambitne, a bardziej magicznie i odprężające w lekturze, czyli najlepsze romanse, przewodniki, poradniki i innego rodzaju lifestylowe publikacje. Oto moja mała lista – zapowiedzi książek zima 2017 (kolejność losowa):

Światło – Asher Jay

Nie ma co tu czarować – czasami warto sięgnąć po nastoletni romans i zobaczyć, co tam ciekawego w literaturze dla młodych ludzi się dzieje ciekawego. Bo nie samymi wampirami, zombiakami i czarownicami w miłosnych trójkątach człowiek żyje. W tym roku bardzo zaskoczyła mnie Miłość, która przełamała świat, jestem ciekawa, czy propozycja od Jay będzie równie dobra.

Poruszająca love story dla nastolatków, której nie da się zapomnieć. Sierra prowadzi podwójne życie, a jego rytm wyznaczają święta Bożego Narodzenia. Jedno to życie w Oregonie, przy plantacji drzewek choinkowych, którą prowadzi jej rodzina. Drugie to życie świąteczne, kiedy przychodzi czas ich sprzedaży i wszyscy przenoszą się na miesiąc do Kalifornii. Gdy podczas jednej ze świątecznych podróży poznaje Caleba, wszystko się zmienia. Calebowi daleko do idealnego chłopaka. Kiedyś popełnił ogromny błąd, którego cenę wciąż płaci. Sierra potrafi w nim jednak zobaczyć coś więcej niż jego przeszłość i jest gotowa zrobić wszystko, by pomóc mu odzyskać wiarę w siebie. Sierra i Caleb odkrywają coś, co może przezwyciężyć nieporozumienia, podejrzliwość i niechęć, które narastają wokół nich: prawdziwą miłość.

Żółwie aż do końca – John Green

Jakoś w pierwszych miesiącach istnienia bloga udało mi się dostać do recenzji egzemplarz Johna Greena W śnieżną noc – och, do tej pory pamiętam ten świąteczny klimat, lekkość lektury oraz ciekawych bohaterów. Oby Żółwie… okazały się równie interesujące!

Szesnastoletniej Azie do głowy by nie przyszło, że będzie prowadzić śledztwo w sprawie tajemniczego zniknięcia miliardera Russella Picketta. Jest jednak sto tysięcy dolarów nagrody do zgarnięcia, no i jej Najlepsza i Najbardziej Nieustraszona Przyjaciółka Daisy bardzo chce rozwiązać tę zagadkę! Dziewczyny wspólnie próbują dotrzeć do Davisa, syna miliardera, którego Aza poznała kiedyś na letnim obozie. Na pozór niewiele  ich dzieli, ale tak naprawdę jest to przepaść. Aza się stara. Stara się być dobrą córką, dobrą przyjaciółką, dobrą uczennicą, a nawet dobrym detektywem, jednocześnie zmagając się z własnymi dręczącymi myślami, których spirala coraz bardziej się zacieśnia.

Człowiek, który widział więcej – Eric Emmanuel Schmitt

Po swoistym nawróceniu Schmitta, którego kolejne etapy można było zaobserwować częściowo w Sekcie egoistów, a już bardzo wyraźnie w Nocy ognia, intryguje mnie, czy autor poszedł o krok dalej w swojej refleksji na temat Boga i co z tego wyniknie…

O co zapytałbyś Boga, gdybyś mógł z Nim porozmawiać? Huk, błysk. Chwilę potem gorąca fala powietrza, która podrzuca w niebo nawet najcięższe przedmioty. Augustin niewiele pamięta z momentu wybuchu. Widział sprawcę, to pewne. Ale kim była postać, która mu towarzyszyła? Tego Augustin nie jest pewien i nikomu nie chce o tym mówić. Od dziecka ukrywa swój dar. Widzi więcej. Widzi tych, którzy odeszli. Czy jego niezwykła zdolność pozwoli zapobiec kolejnemu nieszczęściu?

Na krańce świata. Podróż historyka przez historię – Norman Davies

W liceum miałam okazję przeczytać Europę Davisa i byłam nią zachwycona. Tym razem Brytyjczyk proponuje nie kontynentalną, lecz globalną narrację o historii ludzkości, jak można przejść obok tego obojętnie? Wspaniałą wycieczka dookoła świata bez konieczności ruszania się z ulubionego fotela.

Azerbejdżan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuala Lumpur, Singapur, Mauritius, Tasmania, Nowa Zelandia, Teksas, Nowy Jork, Madera i Frankfurt. Co łączy te wszystkie miejsca? Oczywiście podróż. I to nie byle jaka, ale dookoła świata. Nie byle jaki jest też podróżnik – wybitny historyk i pisarz Norman Davies. Glob oglądany przez Normana Daviesa jest pełen historii. Na kartach książki poznamy urzędniczkę paszportową z Azerbejdżanu i teksańskich ranczerów; dzieje pirackiego wybrzeża, dziś jednego z najbogatszych krajów świata, i losy hinduskich maharadżów; popłyniemy w rejs na Tasmanię i przejedziemy się rikszą ulicami Dehli. Podróżujący historyk wszędzie odnajduje niezwykłe opowieści. Efekt zapiera dech w piersiach. To nowy sposób opowiadania globalnej historii. Norman Davies ponownie odkrywa przed nami starą prawdę, że „podróże kształcą”. Trzeba tylko wznieść się ponad hotelowy basen czy bar i rozejrzeć dookoła.

Azyl – Jarosław Grzędowicz

Nie oczekuję wiele po tej pozycji, skoro karty książki skrywają pierwsze opowiadania i literackie próby Grzędowicza. Może i nie będzie to lektura zachwycająca i wysokich lotów, niemniej na pewno będzie to wielka przyjemność z odkrywania pierwszych pisarskich kroków jednego z, moim zdaniem, najlepszych polskich autorów fantastyki. Jesienne demony, debiutanckie w Fabryce słów, okazały się wszak naprawdę świetne!

Zaginione skarby Mistrza. Wreszcie wszystkie opowiadania Grzędowicza w komplecie. W zeszłym wieku, któryś z wielkich pismaków powiedział, że kwintesencją zawodu jest to, że pisze się artykuł zdobywając informacje w pocie i znoju, a już wieczorem po opublikowaniu, efekty twojej harówki to już bezwartościowe śmieci, które wiatr rozwiewa po ulicach. Kiedy pytano mnie dlaczego nie wydam tych starych, zaginionych tekstów, wykręcałem się zgodnie z prawdą, mówiąc, że nie mam ich fizycznie. Przepadły. Trzeba było okrągłej daty mojego nastoletniego debiutu oraz entuzjazmu i benedyktyńskiej pracy ludzi z wydawnictwa „Fabryka Słów”. To było jak otwarcie kapsuły czasu. Wejście do zamkniętego od trzydziestu pięciu lat pokoju. Postanowiłem ich za bardzo nie zmieniać. Nie przerabiać, nie dodawać im powagi, ani nie ulepszać. Są moje. Kiedyś je napisałem, a potem trafiły na listę zaginionych. Ale skoro już się znalazły, chcę dać im okładki. Ich własne. Opowiadania nie powinny ginąć. Nawet te stare. Napisałem je. Niech więc żyją dalej.

Kuchenny kredens. Polska kuchnia przedwojenna – Monika Śmigielska

Dokładnie – mam dość olejów kokosowych, mączek migdałowych i innych cudów-wianków w kuchni. Prosto, tradycyjnie, z masłem, smalcem, białą mąką i cukrem. Ciekawe, czy jest tam przepis na faworki?

Przejadły ci się baby ganoush, wegańskie desery i cudowne diety celebrytek? Wieczorem do nowego odcinka ukochanego serialu zjadłabyś krem szodonowy, mleczko z cukrem palonym lub leguminę z sera? Razem z Moniką Śmigielską wróć do polskiej tradycji kulinarnej. Wystarczy, że otworzysz „Kuchenny kredens” i swoją lodówkę. To właśnie w tej – innej niż wszystkie – książce kulinarnej znajdziesz dawne, oryginalne receptury na frykasy, które niegdyś królowały na stołach naszych babć. Dowiesz się, jak w swojej kuchni odtworzyć zapomniane polskie smaki. Zakosztujesz aromatycznej pieczeni huzarskiej, zjesz krem mrożony z kasztanów, zrobisz kluski saskie i forszmak.

Beren i Luthien –  J.R.R. Tolkien

Nic dodać i nic ująć – to trzeba przeczytać. Obowiązek nie tylko tolkienisty, ale i każdego miłośnika fantastyki.

Epicka opowieść „Beren i Lúthien” drobiazgowo odtworzona z rękopisów Tolkiena i po raz pierwszy przedstawiona jako zwarty i samodzielny tekst ponownie umożliwia miłośnikom „Hobbita” i „Władcy Pierścieni” spotkanie z elfami, ludźmi, krasnoludami, orkami, a także innymi istotami i bogatymi krajobrazami spotykanymi tylko w Tolkienowskim Śródziemiu. Opowieść o Berenie i Lúthien była lub z biegiem czasu stała się zasadniczym elementem w ewolucji Silmarillionu, zbioru mitów i legend Pierwszej Ery świata stworzonego przez J.R.R. Tolkiena. Wróciwszy z bitwy nad Sommą we Francji pod koniec 1916 roku, napisał tę opowieść w następnym roku. Zasadniczym i nigdy nie zmienionym jej elementem jest fatum wiszące nad miłością Berena i Lúthien, Beren bowiem był śmiertelnym człowiekiem, a Lúthien pochodziła z rodu nieśmiertelnych elfów. Jej ojciec, wielki ich władca bardzo nieprzychylny Berenowi, jako warunek poślubienia Lúthien wyznaczył mu niemożliwe do wykonania zadanie. Stanowi to jądro legendy i prowadzi do wymagającej od dwojga zakochanych najwyższego bohaterstwa próby wykradzenia silamrila Melkorowi, największego spośród wszystkich złych bytów, zwanego Morgothem, Czarnym Nieprzyjacielem.

Pakiet: Dziewczyna, którą kochałeś / Razem będzie lepiej / We wspólnym rytmie – Jojo Moyes

Lekkie, obyczajowe powieści w sam raz na długie, zimowe wieczory. Pakiet zawiera trzy książki: Dziewczyna, którą kochałeś, Razem będzie lepiej, We wspólnym rytmie.

Trzy niezwykłe opowieści o odnajdywaniu w sobie odwagi do tego, by sięgnąć po szczęście. I o miłości, która jest tej odwagi źródłem.

Pakiet: Trylogia Millennium – Stieg Larssonn

Bardzo wciągająca seria, zwłaszcza pierwszy tom spełnił moje oczekiwania wobec dobrego kryminału, przebijając powieści Agathy Christie. A jeśli dodać sprytne opisanie wszechobecnej ideologii lewicowej w Szwecji, to nie pozostaje mi nic innego niż polecić Larsonna, świetna trylogia!

Ekskluzywna edycja w twardej oprawie zapakowana w gustowne pudełko to gratka dla fanów Stiega Larssona i idealny prezent dla tych, którzy jeszcze nie mieli szansy spotkać Lisbeth Salander, jednej z najbardziej fascynujących bohaterek we współczesnej literaturze.

Pakiet mafijny: Ojciech chrzestny / Sycylijczyk / Ostatni Don– Puzo Mario

Wiecie, że na planie Ojca chrzestnego w scenie wesela pojawili się prawdziwi włoscy mafiosi? Chcieli w ten sposób wyrazić poparcie dla reżysera dla jego działań. Nic dziwnego, wszak film pokazuje mafię w taki sposób, iż człowiek zaczyna kibicować ich działaniom i na dodatek popierać wystąpienia przeciwko prawu.

W skład pakietu wchodzą trzy powieści Mario Puzo: „Ojciec chrzestny”, „Sycylijczyk” oraz „Ostatni Don”. Na podstawie każdej z nich powstały cieszące się ogromną popularnością ekranizacje. Trzy porywające opowieści o honorze i nienawiści, szacunku i pogardzie, miłości i śmierci, w których Puzo wciąga czytelnika w mroczny świat przemocy, w którym każda zniewaga musi zostać zmyta krwią.

Złoty dom Goldenów – Salman Rushdie

Dwa lata… Rushdiego nie spełniły moich oczekiwań. Wysoki poziom, jakie reprezentowały Dzieci Północy oraz Szatańskie wersety wyznaczyły naprawdę wysoką poprzeczkę. Czy Złoty dom Goldenów okaże się równie zachwycający?

„Złoty dom Goldenów” rozpoczyna się w dniu inauguracji prezydentury Baracka Obamy – w Nowym Jorku osiedla się tajemniczy cudzoziemiec, miliarder Neron Golden. Razem z osobliwym imieniem, nieokreślonym akcentem i aurą niebezpieczeństwa przywozi ze sobą trzech dorosłych synów, ale ani jednej żony lub kochanki. Przewodnikiem po imperium Goldenów, powoli wikłającym się w sieć rodzinnych intryg, sekretów i zbrodni, jest młody filmowiec, ich sąsiad, któremu zbliżenie do ekscentrycznej rodziny pozwala stać się mężczyzną. Tymczasem kampanię prezydencką rozpoczyna pewien bezwzględnie ambitny, narcystyczny arogant z makijażem i farbowanymi włosami, postać jakby wyjęta z komiksu. „Złoty dom Goldenów” to współczesna amerykańska epopeja rozgrywająca się na tle niedawnych i aktualnych wydarzeń i niezrównana powieść o tożsamości, prawdzie, trwodze i kłamstwach w nowym świecie prawd alternatywnych.

Księga baśni i bajek. Niezapomniane opowieści

Takich publikacji nigdy dość! I nie chodzi o fakt, iż niektóre baśnie i bajki zna się na pamięć, lecz o samo wydanie książki – każda tego typu publikacja to inne emocje związane z lekturą, na którą niemały wpływ mają ilustracje i grafiki. Wilga ma prawdopodobnie najładniejsze publikacje literatury dziecięcej na rynku (dowód: Kraina baśni), dlatego Księgę baśni i bajek można kupić niemal w ciemno.

Przepiękne, prezentowe zbiory, zawierające najpiękniejsze i najbardziej znane baśnie Andersena, Perraulta i braci Grimm.

Dywan wschodni. Wybór arcydzieł literatury egipskiej, asyro-babilońskiej, hebrajskiej, arabskiej, perskiej i indyjskiej

WOW *-* Literackie must have! O ile literatura egipska jest mi częściowo znana z mitów, to proza Indii czy Persji jest mi kompletnie obca. Czas nadrobić zaległości!

Odmienność kulturowa i religijna Wschodu od wieków budziła zainteresowanie Europejczyków. Jak pisze Antoni Lande we wstępie do książki: „Literatury europejskie mimo różnic wykazują wielkie podobieństwo. W istocie jest to jedna i ta sama literatura. Wschód na każdym południku ma postać inną, odrębną, nigdy i nigdzie się nie powtarza, zawsze jest oryginalny. I dlatego poznanie tych literatur – pomimo dalekich wpływów wzajemnych – samorodnych, jest niezmiernie ciekawe i godne uwagi”. Niniejsza książka stanowi wybór najpiękniejszych dzieł poetów wschodnich, ukazujących ich geniusz poetycki i filozoficzny.

*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*

Generalnie bardzo ciężko jest wybrać tych kilka perełek z ogromnej oferty wydawniczej. Bardzo wiele jest wznowień, a także specjalnych pakietów bestsellerowych książek w atrakcyjnym wydaniu i zintegrowanych okładkach. Wspaniale wydane albumy z przepisami kulinarnymi, przepięknie ilustrowane baśnie dla dzieci, emocjonujące thrillery… jest w czym wybierać!

Do świąt mamy jeszcze troszkę czasu, dlatego zachęcam do spaceru i odwiedzenia księgarni, samodzielnego rozejrzenia się na sklepowych półkach i sprawdzeniu cen. Nie zawsze opłaca się kupować w sieci, bo cóż z tego, że cena o 20% niższa niż ze sklepu stacjonarnego, skoro trzeba doliczyć wysyłkę? Czasami warto dać te kilka złotych więcej za książkę i w ten sposób wspierać lokalnych sprzedawców. Taki mój mały apel dla bibliofilów i osób planujący literacki prezent pod choinkę.

Źródła opisów i grafik zaczerpnięte ze stron wydawnictw.