0
7.3/10
Zombie – komiks paragrafowy
Komiks / 17 sierpnia 2018

Wyobraźcie sobie, że jedziecie spokojnie metrem, kiedy nagle pasażerowie zaczynają się rzucać na siebie nawzajem i dosłownie zjadać, wydając przy tym okropne dźwięki. Jakimś cudem udaje Ci się uciec z wagonu razem z obcą osobą, ale w ostatniej chwili: a) porywa do zgraja mózgojadów b) uciekasz, ratując swój tyłek przez pewną śmiercią. I w tym momencie rozpoczyna się zabawa, bo jak się dość szybko przekonałam, komiks paragrafowy to tak naprawdę coś w rodzaju gry planszowej dla jednej osoby przeniesionej na karty komiksu. W tym momencie akcja zostaje zatrzymana, ponieważ czytelnik musi zdecydować, w którą postać się wcieli: młodej rudowłosej piękności czy też wysportowanego osiłka porwanego przez zombiaków. Reguły są proste: rozpoczynamy grę  z 70 punktami życia, każde obrażenie i starcie z przeciwnikiem powoduje ich utratę, a zdobycie napojów, jedzenia lub lekarstwa je odnawia. Oczywiście walka musi być równa, dlatego bohater ma do wyboru  znalezioną na kartach broń, uczy się starć z mózgozjadaczami, może tworzyć grupy i być liderem. Minus? Podczas lektury/grania (tak naprawdę ciężko sprecyzować ową czynność), trzeba zaopatrzyć się w kartkę i długopis, aby móc notować zdobyte lub utracone punkty. Aby nie było zbyt prosto, po kartkach komiksu po prostu skaczemy – raz na początek, a raz w sam…

Kapitan Ameryka: Biały
Komiks / 10 grudnia 2017

Jeph Loeb i Tim Sale, twórcy postaci Kapitana Ameryki, zauważają, iż historia postaci mogła mieć sens wyłącznie w trakcie II wojny światowej. Gdyby przenieść bohatera do czasów współczesnych i ubrać w kostium w barwach amerykańskiej flagi, to wyglądałby on co najmniej groteskowo i musiałby niejednokrotnie udowadniać swoje męstwo. Kapitan Ameryka: Biały rozgrywa się w trakcie wojny i obejmuje cztery lata walki na amerykańskim froncie. Bohater żyje w czasach, kiedy wszystko było prostsze, zasady przejrzyste i nie trzeba naginać norm moralnych. Loeb i Sale tematem przewodnim swoich komiksów uczynili kolory, opierając się na ich symbolice. Kapitan Ameryka: Biały to kolejna odsłona tej serii i jednocześnie jedyna pozycja, w której zabrakło wątku romantycznego. I podobnie jak w poprzednich edycjach cyklu, barwy jednoznacznie nadawały znaczenia fabule – Daredevil był żółty (symbol tchórzostwa), a Spider-Man niebieski (barwa odnosząca się do smutku i nostalgii po śmierci Gwen Stacy), tak i tutaj biel ma konkretną wymowę – oznacza niewinność, ale także finalne zniszczenie. Bo to komiks o tym, jak narodziła się przyjaźń między Stevem Rogersem a Jamesem Barnesem, i o tym, jak niespodziewanie się zakończyła. Kiedyś wszystko było czarno-białe I taki jest też Kapitan Ameryka: Biały. To historia, w której nie ma odcieni szarości, są tylko…