0
7.3/10
Słoneczna loteria (Philip K. Dick)
Science-fiction / 1 maja 2019

W tej rzeczywistości wszystko da wygrać, a dokładniej wylosować: od samochodu, mieszkania, aż do władzy nad całym światem. Lotermistrzem można stać się w każdym momencie, jak i równie szybko stracić to stanowisko. Kto wie, czy niewykształcony robotnik lub wyedukowany przedstawiciel rządu w przyszłości nie będzie osobą dzierżącą władzę nad całym uniwersum. Jednak aby nie było zbyt kolorowo, to na nowo wybranego przywódcę czeka również wylosowany w loterii przeciwnik, który ma za zadanie zgładzić szczęśliwca. Witamy w świecie Słonecznej loterii, pierwszej opublikowanej książki Philipa K. Dicka. Głównym bohaterem powieści Dicka jest Ted Benteley, wraz z którym śledzimy próby zabójstwa nowo wybranego przywódcy światowego systemu. Młody chemik zaczyna przeciwstawiać się istniejącemu porządkowi, gdy odkrywa, że tak naprawdę rzeczywistością nie rządzi przypadek, lecz pewien zbiór reguł wyznaczonych przez bezduszne korporacje prowadzone przez nie polityków. Początkowo Ted jawi się jako typowy bohater kroczący drogą „od zera do bohatera”, jednak nic mylnego! Bardziej niż na wygranej w loterii zależy mu na ujawnieniu mechanizmów rządzących światem. Teoretycznie opartego na twardej, matematycznej logice, bo specjalna „butelka”, której działania nie zna żadna osoba, ma sprawiedliwie wybierać przywódcę i uchronić ludzkość przed nepotyzmem, przekupstwem i stronniczością. A jednak algorytm nie jest bezbłędny. Największym paradoksem w świecie rządzonym przez losowość…

0
9/10
Dziennik 29 – książka interaktywna
Gry , Książki / 25 kwietnia 2019

Zaczyna się naprawdę świetnie – grupa naukowców, po 28 tygodniach badań wykopalisk, nagle znika. Pozostaje po nich jedynie dziennik z dziwnymi zagadkami. Czy uda się rozwikłać tajemnicze zniknięcie? Czy pozaziemska cywilizacja, której ślady archeologiczne badali przez ostatnie siedem miesięcy ma z tym coś wspólnego? Dziennik 29 skryje w sobie przełomowe odpowiedzi! W 2017 roku na Kickstarterze pojawił się projekt Dimitrisa Chassapakisa, mający na celu wydanie nietuzinkowej, za to wpisującej się w trendy, gry jednoosobowej w postaci niewielkiej książki. Wsparło go ponad 5000 osób i tym sposobem światło dziennie ujrzał Dziennik 29. Chociaż fabuła zaczyna mieć poboczne znaczenie, to warto się nad nią pochylić. Rozwiązując interaktywne łamigłówki miałam wrażenie, że naprawdę obcuję z prawdziwym dziennikiem, ponieważ tekstury, zapiski i rysunki są bardzo starannie wykonane. Sam klimat całej historii przypomina ten z filmu Denisa Villeneuva Nowy Początek. Nie chodzi tylko o odkrycie sekretu zaginięcia naukowców, ile też o nawiązanie kontaktu z obcą cywilizacją, co świetnie ilustruje finał rozgrywki. Aby odszyfrować kolejne wskazówki należy zaopatrzyć się w smartfon z aplikacją do czytania kodów QR, ołówek oraz… dużo wolnego czasu. Tak naprawdę największym wyzwaniem jest niezaglądanie do podpowiedzi związanej z konkretnym zagadnieniem. Dziennik 29 ma tylko 144 strony, ale gwarantuję Wam, że minie kilka wieczorów, zanim uda się odszyfrować wszystkie 63…

0
9.3/10
Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne (Ursula K. Le Guin)
Publicystyka / 16 kwietnia 2019

Zmarła w styczniu 2018 roku Ursula Le Guin niemal do końca swoich dni aktywnie uczestniczyła w życiu literackim, również prowadząc blog internetowy. Pod adresem http://www.ursulakleguin.com/Blog2017.html można znaleźć wpisów, spośród których zostało wybranych kilkanaście najważniejszych wpisów z lat 2010-2015, które opublikowano w książce zatytułowanej Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne. Autorka cyklu Ziemiomorze mierzy się z nowym medium, konfrontuje swoje poglądy z nowymi trendami polityczno-społecznymi oraz opisuje historię nowego, futrzastego towarzysza Nie ma tu miejsca na wzniosłe konkluzje lub też odważne deklaracje. Ursula Le Guin z rozbrajającą szczerością stwierdza, że starość to okropny czas w życiu człowieka i trzeba mieć odwagę, aby ją przetrwać. Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne zostały podzielone na cztery główne działy tematyczne (rozważania o starości, o literaturze, o radościach oraz różnorodne myśli związane z wiarą, polityką oraz ogólnym stylem życia), które zostały przeplecione z Kronikami Parda, adoptowanego kota Le Guin. Autorka śmiało, ale jednocześnie stanowczo i bezkompromisowo zajmuje stanowisko wobec religii, gospodarki oraz promowanego niemal na całym świecie weganizmu. Ma swoje zdanie, nie zamierza go zmieniać ani tez łagodzić jego wymowy pod wpływem trendów oraz źle pojętej poprawności politycznej. Myśli ostre, błyskotliwe i, w przeciwieństwie do ciała pisarki, nietknięte naleciałościami minionych dekad….

Macewy codziennego użytku (Łukasz Baksik)
Popularno-naukowe / 12 kwietnia 2019

W języku hebrajskim nie ma jednego, precyzyjnego określenia na miejsce spoczynku zmarłego. Dom grobów, dom wieczności, dom życia lub po prostu cmentarz – bez względu na to, czy Żyd wierzył w nieśmiertelność swojej duszy, czy też sądził, iż jego żywot dobiegł końca, każdy był chowany na gminnym cmentarzu. Bez wielkiej ceremonii, w ciągu doby od stwierdzenia zgonu, ciałem zajmowało się bractwo chewra kadisza, grzebiąc nieboszczyka na nieczystej ziemi. Obowiązkiem rodziny było postawienie macewy upamiętniającej zmarłego – niewielkiego pomnika czy też monumentalnego grobowca. Wichry historii i brak podstawowej wiedzy na temat najważniejszej mniejszości narodowej na terenach Rzeczpospolitej spowodowały, iż małe, kamienne tablice z hebrajskimi literami zyskały nowe życie pełne profanum, całkowicie zatracając swoją pierwotną funkcję. Przed wybuchem II wojny światowej na terenach Polski żyło ponad 3 miliony Żydów. Tak ogromna liczba daje przynajmniej niewielkie wyobrażenie, jak wiele miejsca musiały zajmować żydowskie cmentarze, które w przeciągu kilkunastu lat praktycznie zniknęły z powierzchni ziemi. Album Macewy codziennego użytku stanowi świadectwo dalszych losów macew, które doczekały się nowej odsłony: funkcjonują jako fragmenty murów i ścian, dróg oraz ścieżek, schodów, a nawet narzędzi w gospodarstwie (koła szlifierskie). To tylko kilka z metod zastosowań, z pewnością nie wszystkie. Fotografie, jakie zebrał w swojej pracy Łukasz Baksik,…

0
10/10
Dwanaście słodkich miesięcy (Kasia Guzik)
Poradniki / 4 kwietnia 2019

Dlaczego warto sięgnąć po Dwanaście słodkich miesięcy Kasi Guzik? Powody są dwa – to pięknie wydany album ze zdjęciem każdego wypieku, a po drugie – do ich przygotowania nie trzeba całego sztabu drogich i luksusowych składników, często wystarczy to, co każda gospodyni ma ukryte w kuchennych szafkach. Cały fenomen kulinarnego zbioru kryje się w świetnym wyważeniu i podzieleniu składników: w miesiącach zimowych królują przepisy na bazie czekolady, kawy i różnych smażonych smakołyków (pączki, churros, faworki), wiosną na stołach goszczą wielkanocne baby, mazurki, tarty z rabarbarem i wypieki z truskawkami. Lato obfituje w serniki, jabłeczniki i rolady na bazie jabłek, jeżyn, orzechów i śliwek, a jesień – ta zachwyca korzennymi przyprawami, które dodajemy do dyni, owsianych ciasteczek i babek marchewkowych. Bazę stanowią sezonowe składniki – zwłaszcza owoce, do których latem dopiera się lekkie śmietankowe dodatki, a zimą nieco cięższe  i sycące czekolady, kawy i bakalie. Co do tych ostatnich warto dodać, że autorka stawia na te łatwo dostępne w każdym sklepie: żurawinę, włoskie orzechy, rodzynki, morele – nie ma tu orzeszków pini, nerkowca lub pekan. Jednym słowem to przepisy na każdą kieszeń. Umiar – to kolejne słowo, które przychodzi mi na myśl, kiedy patrzę na Dwanaście słodkich miesięcy. Sto dwadzieścia przepisów…

0
5.8/10
Miłość zimową porą (Carrie Elks)
Powieść obyczajowa / 29 marca 2019

Nie oszukujmy się, okres świąt Bożego Narodzenia to idealny moment, kiedy można bezkarnie oglądać Kevina samego w domu oraz czytać zimowe romanse. To takiej właśnie kategorii zalicza się Miłość zimową porą Carrie Elks. Kitty Shakespeare to młoda i ambitna studentka filmoznawstwa, która walczy o staż u znanego reżysera Kleina. Pech sprawił, że dostała angaż, ale jako rodzinna niania w zaśnieżonej Wirginii. Nie mając wiele do stracenia dziewczyna postanawia przyjąć propozycję – kto wie, na pewno uda jej się trochę zarobić na studia, a przy okazji zaskarbić sobie przychylność filmowca. Na miejscu poznaje Adama, początkowo bardzo nieprzyjemnego, aczkolwiek nieziemsko przystojnego brata swego pracodawcy, który od razu wpada jej w oko. Mężczyzna skrywa jednak pewnie sekret, który przeszkadza mu w nawiązywaniu trwałych relacji. Czy Kitty uda się przełamać niewidzialne mury, jakimi odgrodził się od wszystkich Adam? Jaki udział w tym wszystkim będzie miał niewielki pupil, który trafił pod opiekę studentki? Czy bohaterom pisana jest wielka miłość czy może przelotny romans? Fabuła Miłości zimową porą w żaden sposób nie zaskakuje – została zbudowana zgodnie z zasadami schematu romansowego Bachora. I chociaż bardzo łatwo jest przewidzieć kolejne wydarzenia, a postacie nie grzeszą zbytnio inteligencją, to jednak książkę czyta się naprawdę przyjemnie. Wpływ na to…

0
7/10
Gra w kłamstwa (Ruth Ware)
Thriller / 23 marca 2019

Dziewczyna z kabiny numer 10 okazała się naprawdę świetnym debiutem angielskiej pisarki Ruth Ware. I chociaż sama kreacja na bohaterkę nie była zaskakująca (kobieta z problemami psychicznymi i alkoholowymi), to jednak nadrabiała te braki fabuła, inspirowana silnie powieściami Agathy Christie. Niestety, kolejna książka – Gra w kłamstwa – nie utrzymuje poziomu swojej poprzedniczki. Sama fabuła przypomina bardzo Jedno z nas kłamie, z tym, że tutaj mamy do czynienia z dorosłymi kobietami skrywającymi mroczny sekret sprzed lat. Cztery przyjaciółki ze szkoły z internatem w Salten połączyła jedna z obietnic, która na zawsze związała je ze sobą, tajemnica, która przewróciła ich życie do góry nogami. Isa Wilde, Kate Atagon, Thea West i Fatima Chaudhry zaledwie jednym kłamstwem splotły swoje losy na całe życie. Narratorką Gry w kłamstwa Ruth Ware jest Isa Wilde, mama malutkiej Freyi i prawniczka służby publicznej. Siedemnaście lat temu cztery nastolatki w Salten House rozpoczęły grę w kłamstwa, która uczyniła z nich mistrzynie w mówieniu nieprawdy. Niemal każdy weekend spędzały w posiadłości Ambrosa Atagona, ojca Kate i nauczyciela malarstwa w liceum, do którego uczęszczały. Razem z Atagonem i Kate w pobliskim młynie mieszkał Luc Rochefort, którego Ambrose uważał za syna,. Kąpiele w rzece, opalanie się na pomoście i ogólna…

Książkożercy recenzja
0
9.3/10
Książkożercy: Super Marian nad jeziorem; Akcja Jogi; Bomberka
Proza dziecięca / 17 marca 2019

Wydawnictwo Wilga wyszło naprzeciw oczekiwaniom zarówno rodziców, jak i wielu pedagogów i psychologów, tworząc serię książek przeznaczoną dla dzieci, których głównym celem jest ukształtowanie nawyku regularnego czytania. Trzypoziomowa seria „Książkożercy” pomaga małym czytelnikom wejść do świata słów, literek i zadań, a każdy poziom zaawansowania odpowiada ich aktualnym umiejętnościom i kompetencjom językowym.

0
6.5/10
Pozwól mi wrócić (B.A. Paris)
Thriller / 13 marca 2019

Wersja oficjalna: dwójka młodych, zakochanych w sobie ludzi zatrzymuje się na parkingu poza miastem. On idzie do łazienki, a kiedy wraca, to zastaje pusty samochód. Dziewczyna zaginęła i wszelki ślad po niej ginie. Z braku dowodów zostaje uniewinniony. Wersja nieoficjalna: para była z sobą bardzo skłócona, on ma problemy z agresją, a ona ukrywa przed nim zdradę. Nie chciał jej zrobić krzywdy, wyszedł z auta, aby odetchnąć i ukoić myśli. Kiedy ona zaginęła, nie mógł się przyznać do sprzeczki. Po długim śledztwie został wypuszczony na wolność, jednak psychicznie nadal czuję się winny zaistniałej sytuacji. Po kilku latach Finn McQuaid wiąże się z siostrą zaginionej ukochanej, Ellen. Kiedy publicznie ogłaszają zaręczyny, dostaje tajemniczego maila z informacją, iż Layla żyje. Początkowo wydaje mu się to chorym żartem, jednak każdego dnia otrzymuje coraz więcej dowodów na to, iż to prawda. Fin zaczyna podejrzewać wszystkich swoich bliskich, przyjaciela Harry’ego, dobrą znajomą Ruby i nawet Ellen. Czy padł ofiarą wysublimowanej gry, ma do czynienia z prawdziwym porywaczem czy może zaczyna powoli popadać w schizofrenię? Co jest prawdą, a co kłamstwem? Najnowszy thriller P.A. Paris, autorki bestsellerowej powieści Za zamkniętymi drzwiami, po raz kolejny porusza temat zręcznej, misternie zaplanowanej manipulacji i grą uczuciami drugiej osoby. Cała…

0
8.3/10
Blackwater. Magia i ogień (Nik Pierumow)
Fantasy / 7 marca 2019

Mollynaird Blackwater znowu wpadła w kłopoty. Czy może być jednak coś gorszego niż ucieczka z  Nord Jorku, przyjaźń z Rooskies  i bratanie z Młodszą, Średnią i Starszą? Owszem, odmowa współpracy z rządem własnego kraju. Molly została złapana przez agentów Nord Jorku i staje przed ważną decyzją: narazić swoich najbliższych czy może zdradzić przyjaciół z Północy? Pierwszy tom przygód trzynastoletniej bohaterki zakończył się w naprawdę mrożącym krew w żyłach momencie. Dziewczyna została złapana przez urzędników Departamentu Specjalnego i postawiona przed nie lada dylematem: współpracuje z nimi albo zdradza ojczyznę, za co czeka ją i jej najbliższych surowa kara. Haczyk tkwi w dwóch rzeczach: Molly nie ma pojęcia, co tak naprawdę wie o jej pobycie u Rooskiej Lord Spencer, a po drugie, znacznie bardziej przerażające, nie ma już możliwości wytwarzania magii. Wyuczona u Starszej formuła łocieć-dłoń-kciuk przestała działać, a i jej zdolności do kłamstwa są nieco ograniczone. Czy uda jej się przekonać pracowników Departamentu, iż była więziona i nie ma zielonego pojęcia o tym, co planują Rooskies wobec Królestwa. Czy dziewczynie uda się ocalić bliskich i z jednocześnie ostrzec Tańkę i Wsiesława przed agentami Nord Jorku? Akcja drugiego tomu cyklu o przygodach Molly Blackwater rozgrywa się głównie na terenie Królestwa, co pozwala…