Pattyczak • 16 lipca 2017

Cóż za zaskakująca książka! Miłość, która przełamała świat pióra Emily Henry z pozoru wydaje się zwykłą powieścią young adult, czyli historią o dorastającej nastolatce z miłosnymi rozterkami oraz problemami dotyczącymi ogólnie pojętej wolności oraz przeżywaniu pierwszych, także tych seksualnych, doświadczeń. Mało tego, sam opis wydawniczej nowości od W.A.B. sugeruje, iż czytelnik ma do czynienia z romansem w fantastycznej otoczce. Jakże zwodniczy okazał się blurb, bowiem Miłość, która przełamała świat jest czymś więcej niż kolejnym tytułem dla „młodych dorosłych”. To opowieść o poświęceniu i wyborze dobra oraz szczęścia drugiej osoby ponad swoje własne egoistyczne pragnienia.

Krótko o fabule, chociaż i tak kilka zdań wprowadzających nie jest w stanie oddać tego, jak klimatyczna i wciągająca, jest to książka, na dodatek z nietuzinkowo rozwiniętą fabułą. Natalie to uczennica ostatniej klasy liceum, która lada moment ma opuścić rodzinne Kentucky, by udać się na studia. Jednak nie w głowie jej zbliżająca się wyprowadzka. Dziewczyna zmaga się nie tylko z trudnymi emocjami po rozstaniu ze swoim chłopakiem, Mattem, ale także z uczuciem pustki i przygnębienia, bowiem opuściła ją Babcia. I nie, to nie jest zwykła babcia, lecz bliżej niezidentyfikowana mistyczna istota, którą widzi tylko Natalie i która codziennie od kilku lat przybliża jej dziwne, indiańskie legendy. Jednak pewnego dnia Babcia znika i ostrzega nastolatkę, by ocaliła jedną osobę. Kto to ma być? Czy nowo poznany, tajemniczy Beau, jej były chłopak, ojciec czy może jeszcze ktoś inny?

Wydawać się może, iż fabuła powieści skupiona jest na emocjonalnym trójkącie między Natalie, Mattem i Beau. Nic bardziej mylnego – Miłość, która przełamała świat to słodko-gorzka historia o końcu dzieciństwa, potrzebie podejmowania trudnych decyzji oraz tych drogach, którymi nie odważyliśmy się podążyć, a które mogły całkowicie odmienić nasz los. Jednocześnie wątek miłosny schodzi tutaj na drugi plan, nie jest nadmiernie eksponowany, podobnie jak same próby odnalezienia tajemniczego kogoś, kto ma zostać ocalony. Główny nacisk został położony na psychiczną sferę dorastającej dziewczyny szukającej swojej tożsamości i poszukującej sensu istnienia. Natalie została adoptowana, w jej żyłach płynie indiańska krew, żyje w szczęśliwej rodzinie, jednak nie potrafi tego docenić. Nieustannie stwarza sobie problemy, niejednokrotnie nadinterpretowując lub wyolbrzymiając pewne sytuacje i zdarzenia. Na szczęście na jej drodze staje psycholog Alice, która zdecydowanie potrafi sprowadzić dziewczynę na ziemię i pokazać, iż w życiu są ważniejsze problemy niż skupianie się na swoim samozadowoleniu i egoistycznym podejściu do życia.

Interesująca wydaje się wątek istnienia kilku alternatywnych rzeczywistości, do jakich ma dostęp Natalie i, jak się później okazuje Beau. Lektura wymaga uwagi, aby nie pomieszać tych wszystkich wydarzeń i światów, które niezwykle płynnie zlewają się ze sobą. Jednocześnie narratorka powieści – Natalie – nie skupia się na próbie wyjaśnienia ich egzystencji i logice podróży w czasie, lecz na badaniu punktów stycznych i możliwości nawiązania trwałego połączenia między poszczególnymi rzeczywistościami. Pomagają jej w tym historie opowiedziane przez Babcię.

Miłość, która przełamała świat nie jest idealna (bo takich książek niemal nie ma), ale za to jest naprawdę dobra, wyróżniająca się na tle innych, wydaje się teraz, banalnych tytułów z gatunku young adult. Książka wymyka się jednoznacznej klasyfikacji gatunkowej dzięki zawartym w niej licznym podaniom i legendom indiańskim. Niekiedy, podobnie jak Natalie, wydają się zupełnie pozbawione sensu, inne wręcz nielogiczne i obrazoburcze, a niekiedy bardzo pouczające historie pierwotnych mieszkańców Ameryki Północnej.

Miłość, która przełamała świat to literacki debiut Emily Henry (więcej o autorce na stronie https://www.penguinrandomhouse.com/authors/306512/emily-henry). Jej pióro jest warte uwagi na tle innych młodych pisarzy, bowiem wyróżnia je dobry balans między partiami opisującymi stany emocjonalne bohaterów, harmonią poszczególnych wątków oraz płynnym prowadzeniem fabuły (zapewne niemała w tym zasługa tłumacza, Agnieszki Waliluk).

Samo zakończenie powieści może nie jest nazbyt zaskakujące, niemniej idealnie wpasowuje się w klimat całej fabuły. To opowieść o dokonywaniu trudnych decyzji, przełamywaniu swojej pychy i egocentryzmu, stawianiu dobra innych nad swoje własne, a także przełamywaniu własnych barier. Z pewnością Miłość, która przełamała świat to jedna z najciekawszych wakacyjnych premier, z którą powinni się zapoznać nie tylko miłośnicy literatury young adult.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego serdecznie dziękuję wydawnictwu

W.A.B.

Pattyczak

Tytuł: Miłość, która przełamała świat

Autor: Emily Henry

Tytuł oryginalny: The Love that Split the Worlds 2016

Tłumaczenie: Agnieszka Walulik

Wydawnictwo: W.A.B./ GW Foksal

Data i miejsce wydania: 14/06/2017, Warszawa

Oprawa: miękka

Wydanie: I

Liczba stron: 415

ISBN: 978-83-280-4266-7

Strona wydawnictwa: Miłość, która przełamała świat – W.A.B

 

W skrócie

Miłość, która przełamała świat

Miłość, która przełamała świat
  • 7/10
    Fabuła
  • 8.5/10
    Stylistyka
  • 8.5/10
    Wydanie

Zalety

  • podania i legendy indiańskie
  • brak wyraźnego trójkąta miłosnego
  • słodko-gorzkie zakończenie

Wady

  • egoistyczne zachowanie głównej bohaterki