0
9.5/10
Outsider (Stephen King)
Horror , Książki / 17 lipca 2018

W każdej legendzie tkwi ziarnko prawdy. Nie ma też dymu bez ognia. Podobnie dzieje się w Outsiderze Stephana King, jak zwykle autor nie zawodzi swoich czytelników i trzyma ich w napięciu niemal do ostatniej strony. Outsider to powieść łącząca w sobie cechy kryminału i horroru w jedną doskonale wyważoną całość i jak to u Kinga bywa, świat materii przenika się ze światem duchowym (z tym, że ten drugi wcale nie jest życzliwy dla ludzi). Który z nich jest bardziej wiarygodny dla człowieka XXI wieku? Okazuje się, że u twórcy Miasteczka Salem obie rzeczywistości są równie ważne i boleśnie prawdziwe. Historia rozgrywa się między 14 lipca a 1 sierpnia we Flint City w stanie Oklahoma. W Figgis Parku zostaje odnalezione ciało 11-letniego Franka Petersona. Chłopiec został w brutalny sposób zamordowany, a sekcja zwłok ujawniła, że to był mord na tle seksualnym z elementami kanibalizmu. Co ciekawe, zabezpieczone na miejscu zbrodni ślady jednoznacznie wskazywały mordercę, lubianego w mieście trenera chłopięcej drużyny Golden Dragons, Tery Maitland. Bestialska zbrodnia do tego stopnia wstrząsnęła organami ścigania, że detektyw Ralph Anderson we współpracy z policją dokonał publicznego aresztowania sprawcy. Świadkami tej sceny były drużyny rozgrywające mecz, widzowie na stadionie, żona trenera i jego dwie córki. Dopiero…

Smutna historia braci Grossbart (Jesse Bullington)
Horror / 31 stycznia 2018

XIV wiek, Europa. Hegel i Manfried Grossbart, mieszkańcy bawarskiego miasteczka Bad Endorf, niczego się nie lękają: nie straszne są im grabieże trupów i plądrowanie cmentarzy, za nic mają groźby ze strony lokalnej społeczności czy klątwy rzucane przez duchownych. Nie obawiają się nawet samego Boga, chociaż gorąco wielbią Najświętszą Panienkę. Każdy dzień wygląda podobnie: kradną, jedzą, piją i śpią, za nic mają jakąkolwiek przyzwoitość. Gdy pewnego razu odkrywają, że ich dziad stał się rzekomo właścicielem ogromnych egipskich bogactw, dwójka dwudziestopięciolatków postanawia wyruszyć w długą quasi-pielgrzymkę na Bliski Wschód, by móc pomnożyć rodzinny majątek. Powieść jest inspirowana lokalnymi niemieckimi przekazami o dwójce cmentarnych hien, którzy niczego się nie bali. Jesse Bullington wziął na warsztat legendarnych złoczyńców i stworzył z nich zupełnie nowe postacie: pozbawione jakiejkolwiek moralności, z niezwykle prymitywnym, wręcz atawistycznym spojrzeniem na świat. Ich pseudo teologiczne dyskusje bawią czytelnika potrafiącego bez żadnych problemów wskazać błędne przesłanki i wyciągnięte z nich absurdalne wnioski. I to właśnie kreacja głównych bohaterów jest największa zaletą prozy Bullingtona. Sam wątek fabularny jest przewidywalny do tego stopnia, że finałowe starcie braci ze złem wychodzi nijako w stosunku do wcześniejszych starć personalnych (jak chociażby z postacią księdza Martyna, którego potencjał został zmarnowany przez pisarza). Smutna historia braci Grossbart…

0
7.2/10
Co wie noc (Dean Koontz)
Horror / 17 kwietnia 2017

Koontz to pisarz dość nierówny: jedne książki wprost wgniatają czytelnika w fotel (jak chociażby Odwieczny wróg, Intensywność, Anioł stróż), natomiast inne są po prostu nijakie, o których zapomina się w przeciągu kilku dni (dla przykładu: W okowach lodu, Dar widzenia, Tunel strachu). Co wie noc okazała się naprawdę dobrą, zaskakującą, dopracowaną i trzymającą w napięciu do ostatniej strony pozycją po którą powinni sięgnąć wszyscy fani horroru. John Calvino to prawdziwy pechowiec. Najpierw jego cała rodzina została w bestialski sposób zamordowana przez psychopatycznego Altona Blackwooda, a teraz, po kilkunastu latach, podobne niebezpieczeństwo czyha na jego rodzinę. Jako czternastolatek zabił swego oprawcę, jako dojrzały mężczyzna ściga tych, co umknęli sprawiedliwości w Wydziale Zabójstw i Rabunków. W ręce Johna trafia sprawa łudząco podobna do koszmarnych wydarzeń z dzieciństwa: co trzydzieści trzy dni zostaje zamordowana kolejna rodzina wedle określonego, niezwykle brutalnego rytuału. Wszystko wskazuje na to, iż bliscy Calvino mają zostać zamordowani na sam koniec. Wydawać się może, że to Blackwood jakimś cudem przeżył postrzał i stoi za obecną makabrą, jednakże niespodziewanie do wszystkich zabójstw przyznaje się czternastoletni, uśmiechnięty i bardzo sympatyczny Billy. Siła powieści tkwi w bardzo dobrze nakreślonych portretach psychologicznych bohaterów. I nie tyczy się to jedynie głównego bohatera, lecz praktycznie wszystkich…

0
8.7/10
Głowa pełna duchów (Paul Tremblay)
Horror / 26 stycznia 2017

Mamy dwa wątki: pierwszy z nich dzieje się w piętnaście lat wstecz od właściwych wydarzeń powieści Paula Tremblay’a. Czternastoletnia córka Barretów (Marjorie) zaczyna zdradzać pierwsze symptomy schizofrenii. Histeryczne, nerwowe, stopniowo coraz bardziej psychiczne i niemal obłąkane zachowanie dziewczyny zamienia spokojne życie w piekło. Ojciec rodziny, John, postanawia wezwać na pomoc księdza Wanderly, który ma wygonić demona, jaki rzekomo opętał ich starsze dziecko. Pozornie wszystko się udaje, jednak Barret nie ma pieniędzy na dalsze leczenie córki – postanawia skorzystać z propozycji producentów reality show i nagrać serię odcinków pod tytułem Opętanie. Finał telewizyjnego show przechodzi oczekiwania wszystkich, zarówno telewidzów, jak i samych bohaterów. Jest mroczny, okrutny i nader wstrząsający. Drugi wątek koncentruje się na Merry, młodszej siostrze Marjorie, która w czasie kręcenia odcinków miała niecałe osiem lat. Znana blogerka Karen przeprowadza z nią wywiad-rzekę, w którym to odkrywa kolejne, mroczne sekrety rodziny Barretów o życiu na wizji i w towarzystwie opętanej siostry. Okazuje się, że kamera nie była w stanie nakręcić wszystkiego, co faktycznie miało miejsce w niewielkim domku na przedmieściach Nowej Anglii. To pierwsza opublikowana w Polsce powieść Paula Tremblay’a, amerykańskiego pisarza i miłośnika horrorów, dark fantasy oraz science-fiction urodzonego w Colorado w 1971 roku. Był dwukrotnie nominowany do nagrody…

0
1.5/10
Na granicy śmierci (Nancy Kilpatrick)
Horror / 31 lipca 2016

Życiorys Kathleen Steven, pseudonim “Zero”, nie jest godny pozazdroszczenia. Dziewczyna ma na swoim koncie doświadczenia z narkotykami (heroinistka gwoli ścisłości), seksualnymi podbojami, a ostatnio do długiej listy grzeszków dołączyłoby morderstwo, gdyby nie fakt, że osoba, na którą dostała dobrze płatne zlecenie, okazała się… wampirem. David Lyle Hardwick to nieśmiertelnik o duszy romantyka (miłośnik poezji Byrona) opierający się żądzy krwi, przedstawiciel mrocznego i niebezpiecznego półświatka Nowego Jorku. Niespodziewane spotkanie tej dwójki zaowocuje niespodziewaną relacją. Nie, nie chodzi tu o zwykły romans, raczej o atawistyczne reakcje, które cechuje przemoc, pożądanie oraz pragnienie zemsty. Oboje wyruszają na poszukiwanie zleceniodawcy „Zero”, po drodze doświadczając różnego rodzaju przeżyć, które stopniowo odsłaniają najciemniejsze zakamarki ich dusz. Postać Davida Hardwicka to kolejny przykład wampira, który nie godzi się ze swoją naturą. Nie chce poddać się prymitywnemu jego zdaniem pożywianiu się ludzką krwią. Zamiast tego woli kontemplować poezję angielskiego romantyka i jemu podobnych twórców . Na pierwszy rzut oka jego całkowitym przeciwieństwem wydaje się być Kathleen, uzależniona od narkotyków prostytutka, która zostaje zmuszona do przejścia na odwyk. Paradoksalnie wspierają się nawzajem: kobieta poznaje traumatyczne wydarzenia z jego wampirzej przeszłości, zaś David wysłuchuje jej historii o doświadczeniach z dzieciństwa i młodości, które zaważyły na jej dalszym życiu. Tak naprawdę…

0
3/10
Dom na wzgórzu (Peter James)
Horror / 18 lipca 2016

Rodzice 12-letniej Jade postanawiają przenieść się z miasta do niewielkiej miejscowości o nazwie Cold Hill. Dzięki trzykrotnym obniżkom Ollie i Caro Harcourt zdecydowali się na kupno wiekowego domu z myśla, że go wyremontują, pomieszkają trochę i odsprzedadzą z solidną nawiązką (jak postępowali do tej pory). Oczami wyobraźni widzieli wspaniałą posiadłość położoną nad malowniczym jeziorem, gdzie w cieniu drzew odpoczywaliby przed letnimi upałami i rozkoszowali się ciszą i spokojem. Jednak już od pierwszych dni coś idzie nie tak. W trakcie rozmowy przez Skype’a koleżanka Jade dostrzega stojącą za nią dziwną, nieco bladą postać, podobnie jak teściowa Oliviera, która wyczuwa dziwną obecność jakiejś obcej siły. Wraz z kolejnymi dniami atmosfera zaczyna się zagęszczać: dochodzi do dziwnych i niewytłumaczalnych awarii, w okolicy zaczynają się pojawiać osoby, o których wcześniej nikt nie słyszał, a na dodatek kariery małżonków wiszą na włosku. Dom pochłania coraz więcej środków finansowych, próba pomocy udzielana przez miejscowych duchownych kończy się fiaskiem, a wizja nadchodzącej katastrofy staje się coraz bardziej realna. Czy rodzinie Harcourtów uda się wyjaśnić tajemnicę nawiedzenia i rozwikłać zagadki śmierci poprzednich właścicieli sprzed kilkudziesięciu lat? Na pierwszy rzut oka wydawać się może, iż czytelnik ma do czynienia z naprawdę dobrą powieścią grozy nawiązującą tematycznie do klasyki wiktoriańskiego…

0
6.7/10
Pułapka Tesli (Andrzej Ziemiański)
Fantasy , Horror / 26 maja 2016

Zbiór opowiadań Andrzeja Ziemiańskiego pod tytułem Pułapka Tesli to kompilacja pięciu historii, z których cztery były wcześniej publikowane w różnorodnych antologiach (Wypasacz w „Trupach polskich” oraz Chłopaki, wszyscy idziecie do piekła w „Pl +50. Historie przyszłości”) i tematycznych magazynach (A jeśli to ja jestem Bogiem w „Science Fiction” 10/2011 i tytułowa Pułapka Tesli w „Nowej Fantastyce” 11/2012). Nie warto się jednak zniechęcać, ponieważ zebrane opowieści oprócz wspólnego mianownika, jakim jest miasto Wrocław, łączy również ironiczny dystans i bystre spostrzeżenia wobec otaczającej autora rzeczywistości. Polski dom to opowiadanie otwierające najnowszy zbiór Ziemiańskiego. Króciutka historia (licząca dosłownie dziesięć stron!) o zagubionych rodzicach z dwojgiem małych dzieci, którzy wieczorową porą przypadkowo spotykając eleganckiego, starszego pana, oferującego im schronienie i ciepły posiłek. Dalszy rozwój fabuły jest mało zaskakujący, czytelnik na pewno nie raz spotkał się z takim rozwiązaniem (czy to podczas lektury innych tekstów, strasznych historii na letnich obozach albo podsłuchiwania jak dorośli przekazują sobie podobne dzieje), niemniej opowiadanie wypadło bardzo ciepło biorąc pod uwagę całą książkę ze względu na pogodne i miłe zakończenie. Wypasacz zapadł mi w pamięć najbardziej ze wszystkich zebranych tekstów. Dotyczy niewytłumaczalnych gwałtów i porwań kobiet na terenie całej Polski. Młoda wrocławska policjantka Anita sama pada ofiarą tajemniczego pana, który…

0
7.3/10
Pan na Wisiołach: Trzeba to zabić (Piotr Kulpa) – recenzja
Horror / 14 lipca 2015

Trzeba to zabić to finalny tom trylogii Piotra Kulpy, która okazała się niezwykłym zaskoczeniem dla polskich fanów grozy. Równie zadziwiające jest zamknięcie cyklu – nie chodzi mi tyle o samą fabułę, ile o dobrze przemyślaną konstrukcję całego tekstu, finezyjną grę z czytelnikiem, jaką można zauważyć dopiero po zakończeniu lektury. Od wydarzeń z Krzyku mandragory mija parę dobrych lat. Odrzucony przez najbliższych Tymek przebywa w zamkniętym ośrodku (gdzie cierpi katusze w związku z falą prześladowań), zaś jego żona Magda wraz z dziećmi (Czarkiem i małą Anielką, owocem romansu z Cyganem Gajgaro, która cierpi na progerię, chorobę przedwczesnego starzenia) mieszkają w Bełchatowie. Wszystko wydaje się ustabilizowane, niemniej nad głowami bohaterów zbierają się ciemne chmury. Klimat początku powieści jest ciężki i ponury: Czarek sprawia matce ogromne problemy wychowawcze i pragnie spotkać się z ojcem. Magdalena próbuje walczyć ze śmiertelną chorobą córki, zaś zamknięty w zakładzie psychiatrycznym Tymoteusz dręczy się wyrzutami sumienia i tym, jak wiele w życiu stracił. Trzeba to zabić odbiega klimatem od dwóch pierwszych części cyklu : już nie ma miejsca na mitologiczne, przesycone irracjonalizmem i miejscowym mistycyzmem wiejskie groźby i przekleństwa. Akcja przenosi się do miasta, a w szerszym znaczeniu zaczyna obejmować cały kraj, bowiem przez Polskę przechodzi fala tajemniczych…

0
6.7/10
Niemy strach (Graham Masterton)- recenzja
Horror / 21 czerwca 2015

Przeważnie nie sięgam po horrory, a wynika to z prostej przyczyny – książki te nie budzą we mnie żadnych emocji związanych ze strachem czy narastającym napięciem. Może wynika to ze złego doboru tytułów lub po prostu nie powinno się ich czytać przy świetle dziennym. W każdym razie, postanowiłam się nie zniechęcać do tego gatunku. Życie dość szybko zweryfikowało moje poglądy, kiedy w ręce wpadła mi najnowsza powieść brytyjskiego mistrza horrorów, Grahama Mastertona. Holly Summers to 33-letnia głucha wdowa, samotnie wychowująca 8-letnią córkę Daisy. Posiada ona niezwykłą umiejętność, jaką jest czytanie z ruchu warg. Wynika to z faktu, iż kobieta w dzieciństwie straciła słuch, jednak nadal bez problemu potrafi porozumiewać się z innymi ludźmi za pomocą mowy. Wykorzystuje to policja oraz sądownictwo do podsłuchiwania i przechwytywania informacji od groźnych przestępców, którzy spotykają się w miejscach publicznych, uniemożliwiając w ten sposób założenie profesjonalnego podsłuchu. Na co dzień Holly pracuje jako lokalny socjolog, specjalizując się w wywiadach z pokrzywdzonymi dziećmi. Jej żywot przebiega dość spokojnie do czasu, kiedy podczas rozprawy sądowej pewien Indianin, oskarżony o maltretowanie swojej rodziny, rzuca na bohaterkę przekleństwo Kruka. Od tej pory Summers zaczyna zauważać niepokojące zmiany w jej życiu: dręczą ją senne koszmary, omamy i wrażenie, że nieustannie…

0
8.2/10
Pan na Wisiołach: Krzyk mandragory (Piotr Kulpa) – recenzja
Horror / 31 maja 2015

Czasem życie płata takie figle, iż trzeba rozpoczynać lekturę nowej książki bez znajomości pierwszej części cyklu. Tym razem trafił mi się drugi tom serii Pan na wisiołach Piotra Kulpy. W związku z tym nie oceniam pozycji jako kontynuacji, nie nawiązuję do wydarzeń z Mrocznego siedliska, tylko traktuję ją jak pojedynczą powieść grozy. Rodzina Smutów (w osobach męża Tymka, żony Magdy i synka Czarusia) przeprowadza się z Warszawy do starogórskiej wsi Wisioły. Zamieszkanie w odziedziczonym po dziadku domu ma być lekarstwem na kłopoty: małżonkowie coraz bardziej się od siebie oddają, zaś dziecko nadal nie odzyskuje mowy, jednakże wszyscy są napełnieni głębokim optymizmem, wierząc, iż uda im się pokonać i te trudności. Szybko okazuje się, że ich zapał przekształcił się w gorycz spowodowaną lokalnym marazmem. Wisioły to opuszczona przez młodych miejscowość, w której główną atrakcją jest plotkowanie starszych ludzi na temat rzekomego zła czającego się w nocy w pobliskim lesie. Na Smutów miejscowi od początku patrzą krzywo, niechętni nowo przybyłej rodzinie rzucają im kłody pod nogi. Dziwni staruszkowie żyjący na granicy puszczy szczególnie uwzięli się na byłych warszawiaków i nieustannie ich prześladują (próbują nawet otruć ich psa).Tymoteusz i Magda zaczynają coraz gorzej znosić ciężką atmosferę panującą w Wisiołach, nawet ich syn zaczyna buntować…