0
7.2/10
Utoną we łzach swoich matek (Johannes Anyuru)
Science-fiction / 28 lipca 2018

Szwedzki pisarz odwiedza w szpitalu psychiatrycznym młodą, około 30-letnią kobietę, która podarowuje mu plik kartek twierdząc, iż zapisana jest na nich przyszłość. Annika, znana także w mediach jako Nour, kreśli nieco przerażającą wizję zamachów terrorystycznej grupy Daesh oraz kreśli wizję kraju, w którym to muzułmanie i przedstawiciele innych mniejszości religijnych są pozbawiani praw obywatelskich i zmuszani do przebywania w specjalnych obozach. Początkowe karty powieści bardzo przypominają wydarzenia sprzed kilku lat: w Goteborgu podczas spotkania z satyrykiem i pisarzem Goranem Lobergiem dochodzi do zamachu terrorystycznego. Mężczyzna naraził się muzułmanom z powodu publikacji prześmiewczych rysunków obrażających islam oraz Mahometa.  Jednak w trakcie operacji przeciwko niewiernych dochodzi do pewnych komplikacji: podczas transmisji online na żywo, Annika, żona Amina, mózgu grupy Daesh zaczyna mieć wątpliwości co do słuszności ich działań. Próbuje powstrzymać swego męża. Chociaż powieść Johannesa Anyuru Utoną we łzach swoich matek ma dwóch narratorów (muzułmański pisarz i Annika), to jednak historia bohaterki przyciąga uwagę czytelnika. Nour, jak nazywał ją jej mąż, to obywatelka Belgii, która przeszła na islam przez ukończeniem 20. roku życia i z wielkim oddaniem poświęciła się działaniu grupy Daesh, której przewodzi jej mąż Amin. Z kolei postać Gorana, urodzonego w Szwecji syna imigrantów, stanowi uosobienie jednego z wielu urodzonych…

0
6.7/10
Droga (Cormac McCarthy)
Książki , Science-fiction / 15 lipca 2018

Rozczarowała mnie Droga Cormaca McCarthy’ego. Postapokaliptyczna powieść nagrodzona Pulitzerem w 2007 roku miała być oszczędną, metaforyczną prozą o tragicznym końcu ludzkości, napisaną przejmującym, ascetycznym i jednocześnie niemal cmentarnym stylem. Tymczasem Droga okazała się po prostu dobrą historią rozgrywającą się w świecie postapokaliptycznym, ale niewnoszącą nic nowego do samego gatunku. Wydawać się może, iż nagroda jest po prostu zwieńczeniem prozy McCarthyego, spod którego pióra wyszła takie bestsellery jak To nie jest kraj dla starych ludzi, Trylogia Pogranicza i Krwawy Południk. Jak wspomina sam autor, pomysł na książkę powstał podczas jednej nocy spędzonej wraz z synem w hotelu w Teksasie, w czasie której zastanawiał się nad swoim synem oraz nad tym, jak miasto będzie wyglądało za kilkadziesiąt lub sto lat (źródło). Fabuła jest bardzo ograniczona i sprowadza się do podróży wzdłuż Stanów Zjednoczonych mężczyzny w średnim wieku i jego kilkuletniego syna. Nie wiadomo skąd pochodzą ani też dokąd zmierzają, bowiem nie liczy się cel, lecz droga sama w sobie. Są jak pielgrzymi podróżujący od miejsca do miejsca, jednak nie wiadomo, dokąd finalnie zmierzają. A świat Drogi to świat bez zasad, chaotyczny, pozbawiony jakichkolwiek odruchów humanistycznych, liczy się tylko przeżycie. Opis postapokaliptycznego świata jest ukazany w odcieniach szarości: popiół, brud, piach, przeważa zniszczenie…

0
8.2/10
 451 stopni Fahrenheita (Ray Bradbury)
Science-fiction / 12 czerwca 2018

Bradbury okazał się nader przygnębiającym pisarzem – już w 1953 roku wieszczył kres społeczeństwa, które zacznie coraz mniej czytać, powoli wybierając streszczenia, następnie czytając jedynie leady, kończąc na nagłówkach, których kres nadejdzie wraz z przyjściem ery obrazkowej. Powolne popadanie w otępienie, nieustanne spędzanie wolnego czasu przed ekranem telewizora i zgnębienie wszelkich przejawów potrzeby obcowania z wysoką kulturą – to wszystko niemal proroczo opisał w swojej książce Ray Brandbury. Nie byłoby w tym nic zaskakującego gdyby nie fakt, iż książka powstała w 1953 roku. Fabuła książki koncentruje się na postaci Guy’a Montaga, którego kolejne dni mijają na poszukiwaniu i paleniu w temperaturze 451 stopni Fahrenheina zakazanych przez rząd książek. Żyje z nader nudną i do niczego aspirującą żoną Milldred, zwolenniczką obecnego systemu i fanką telewizyjnych programów. Wszystkie zmienia się, kiedy mężczyzna spotyka na swojej drodze ciekawostką nastolatkę zadającą pytania. Po paru dniach dziewczyna znika, a w głowie Montaga zaczynają rodzić się dziwne pytania i wątpliwości, czy aby na pewno prawa systemu są zawsze słuszne i nieomylne. Gdzie się pali książki, dojdzie w końcu do palenia ludzi – mawiał Heine Henrich. Co prawda motyw ten pojawił się w filmie Equilibrium z 2002 roku, bardzo mocno bazującym na kanwie powieści Bradburego, niemniej w…

0
8/10
Człowiek, który spadł na Ziemię (Walter Tevis)
Science-fiction / 15 maja 2018

„Człowiek, który spadł na Ziemię” pióra Waltera Tevisa to przede wszystkim studium samotności jednostki. Pod pozornie prostą historią kryje się szereg dylematów natury moralnej, bowiem finał powieści nie daje odpowiedzi na postawione przez bohatera pytania, wręcz przeciwnie, pozostawia czytelnika z licznymi niewiadomymi, których rozwiązania musi znaleźć sam. Fabuła jest niezbyt skomplikowana, a nawet można zaryzykować stwierdzenie, iż nazbyt prosta. Thomas Jerome Newton przybywa do pewnego biznesmana i proponuje mu nietypowy układ: zainwestuje ogromne sumy w rozwój nowej firmy pod warunkiem, iż to Nathan Bryce będzie go reprezentował na wszystkich spotkaniach i negocjował kolejne umowy. Nie wiadomo, po co powstała owa korporacja ani co dokładnie zamierza zrobić mężczyzna. Tevis to samotny przybysz z innej planety, wysłany na misję ratunkową w celu odnalezienia dla swego ludu nowych źródeł wody. Przez lata szkolony do tej misji, niesie na piersiach niewyobrażalny ciężar odpowiedzialności za powierzoną misję, dla której porzucił żonę i dzieci To ostatni mesjasz Anteańczyków. Jest osamotniony pod każdym względem: wśród ludzi uchodzi za dziwaka, chociaż pochodzi z wyższej, technologicznie o wiele bardziej zaawansowanej cywilizacji, nie ma też żadnego kontaktu ze swoimi krajanami, nie ma kto mu pomóc naprawić rozbitego statku kosmicznego, może liczyć tylko na siebie. To mizantrop skazany na zagładę i…

Inwazja z Ganimedesa recenzja
0
8.3/10
Inwazja z Ganimedesa (Philip K. Dick)
Science-fiction / 8 marca 2018

Po raz pierwszy opublikowana w Polsce po ponad pięćdziesięciu latach od premiery, Inwazja z Ganimedesa należy do tego okresu twórczości Philipa K. Dicka, który cechuje się bardzo mocnym zainteresowaniem właściwościami ludzkiego umysłu, próbami różnorodnego postrzegania rzeczywistości, manipulacji mentalnych oraz obcymi okupującymi ziemski glob. Okręg Tennessee, rok 2047. Fabuła powieści koncentruje się na walce dwóch przeciwstawnych obozów: obcych z tytułowego Ganimedesu, wielkich robaków przybyłych z kosmosu, chcących podporządkować sobie Ziemię, oraz grupy tak zwanych Negrów, zbuntowanych ludzi przeciwdziałających okrutnym najeźdźcom. Niektórym nie przeszkadzały nowe robacze rządy, chętnie poddali się woli Ganimedejczyków, inni próbują ugrać swoje własne interesy, współpracując z obcymi, zaś pozostali zbrojnie walczą w obronie swojej planety. Biorąc pod uwagę sposób prowadzenia akcji, jest dobrze: mamy kilka tajemniczych instytucji (jak choćby Biuro Badań Psycholdelicznych, Światowe Towarzystwo Psychiatryczne), podział wewnętrzny i walki politycznych sił w ekipie Ganimedejczyków, umiejętne budowanie napięcia i eksperymenty na ludzkim umyśle oraz mroczną przepowiednię, wedle której obie grupy pochłonie wszechogarniająca ciemność. Pod względem kreacji bohaterów jest dobrze – na kartach powieści przewija się cała plejada różnorodnych pod względem motywacji i wyznających inną ideologię rozwoju społeczeństwa postaci. Mamy szemranych, o niejasnej motywacji  (marszałek Koli, Lincoln Shaw, Gus Swenesgard), mężnego protagonistę (Percy X), kosmicznego intelektualistę (Mekkisa), filozofa-doktora (Rudolph Balkani),…

0
9.7/10
Labirynt śmierci (Philip K. Dick)
Science-fiction / 15 grudnia 2017

Na Delmak-O zostaje wydelegowanych czternaście osób. Mają pomóc w rozbudowie nowo wybudowanej kolonii, jednak po przybyciu bardzo szybko okazuje się, iż nie mają łączności z Ziemią, a ich statki, tak zwane nosacze, nie są w stanie wystartować z powrotem. Grupa obcych sobie ludzi nie ma pojęcia, jak mają przeżyć bez zapasów żywności, co mają robić, a przede wszystkim jak ustalić dalsze działania. Niektórzy próbują skontaktować się z Bogiem, zaś inni zbadać tajemniczy budynek, który nie tylko zmienia swoje kształty, lecz na dodatek każdemu bohaterowi jawi się jako inny abstrakt. Jakby tego było mało, zaczynają ginąć kolejni członkowie kolonii, a między bohaterami rodzi się nienawiść, zawiść i chora żądza władzy. Protagoniści dochodzą do wniosku, iż stali się obiektem chorego eksperymentu. Tylko kto za nim stoi? Ludzie czy też sam Stwórca? Nie ulega wątpliwości, iż Labirynt śmierci to jedna z mroczniejszych pod względem fabuły powieść z całego pisarskiego dorobku Dicka. O ile książkę czyta się szybko, bez zbędnych dłużyzn, o tyle jej sam wydźwięk jest dość przygnębiający. Amerykanin stawia ważne pytania o naturę otaczającej nas rzeczywistości – czy każdy tak samo postrzega świat, czy jednak jest to tylko i wyłącznie wytwór zbiorowej wyobraźni społecznej? Okazuje się, iż w świecie Delmak-O ludzie nie…

Artemis (Andy Weir)
Science-fiction / 25 listopada 2017

Tym razem zamiast wieloakapitowych rozważań na temat zasad działania praw fizyki na Marsie, Andy Weir zdecydował się na rewolucyjny krok, bowiem nacisk na szybko, trzymający w napięciu rozwój akcji relacjonowanej przez nietuzinkową i nieco szaloną mieszkankę Księżyca stał się wiodącym motywem najnowszej powieści pod tytułem Artemis. Jasmine Bashara to 26-letnia Arabka pracująca jako kurier i zarazem przemytniczka w księżycowym miasteczku o nazwie Artemis. Mieszka tam od 6 roku życia wraz ze swoim ojcem, pobożnym muzułmańskim spawaczem. Jak nietrudno się domyśleć, dziewczyna niekoniecznie ma zamiar przestrzegać zasad religii, dlatego opuszcza rodzinny dom i postanawia żyć na własny  rachunek. Niestety, u Jazz się nie przelewa, oblała po raz kolejny egzamin na księżycowego przewodnika, dlatego kiedyś jeden z lokalnych milionerów proponuje jej wykonanie brudnej roboty, to dziewczyna długo się nie zastanawia i przyjmuje intratną propozycję. O ile Marsjanin miał wiele niedociągnięć fabularnych, to mimo wszystko spełniał oczekiwania przeciętnego czytelnika science-fiction: skupienie na detalach naukowych oraz opis kosmicznej przestrzeni, a także nawiązania do klasycznej literatury naukowej sprawił, iż książka odniosła duży sukces. Na jej podstawie w 2015 roku powstał nawet film z Mattem Damonem w roli głównej (główny bohater Mark Watney został ukazany jako marsjański Robinson Cruzoe, którego w końcu udało się uratować). Artemis…

0
8.7/10
Różaniec (Rafał Kosik)
Science-fiction / 4 listopada 2017

Świat Różańca to rzeczywistość, w której autor nawiązuje do problemów ludzkiej natury, wielkiej polityki, eksperymentów społecznych, manipulacji i zastraszania, a także i do tematyki samotności i rodzicielskiej miłości. Książka łączy w sobie elementy znane z Roku 1984 Orwella, opowiadań Janusza Zajdla, powieści Philipa K. Dicka, Aldousa Huxleya oraz Stanisława Lema, również i do Matrixa, filmów z serii Terminator, nawiązując jednocześnie do wątków psychologicznych znanych z Procesu Kawki oraz prozy Thomasa Manna. Lektura najnowszej powieści Rafała Kosika wymaga nie tylko znajomości klasyki literatury science fiction, ale także pewnej czytelniczej wrażliwości obejmującej kwestie społeczne, bez której wiele się traci. Różaniec to rzeczywistość totalitarnej utopii rządzonej przez sztuczną inteligencję, jednak, jak w przypadku każdego systemu, nawet ten stworzony wespół z maszynami okazał się niedokładny i ułomny. Świat podzielony został na tak zwane Pierścienie, miasta-enklawy, w których życie mieszkańców kontrolowane jest przez Nadzór, Prowokację i Eliminację na czele z g.A.I.a. To system, o jakim tak naprawdę niewiele wiadomo prócz tego, iż ma w swojej mocy możliwość Eliminacji każdego obywatela i kontroli każdej informacji. Aby całkowicie zniknąć ze społeczeństwa i miasta, należy przekroczyć tak zwane Punkty Zagrożenia (PZ): po osiągnięciu wartości powyżej stu punktów zjawiają się eliminatorzy i usuwają niepożądany element. Co się z nim…

0
7.5/10
Ja, robot (Isaac Asimov)
Science-fiction / 14 października 2017

Po pierwsze nie mogą wyrządzić ludziom krzywdy, przyczynić się do ich nieszczęścia, bólu ani zagrożenia życia.  Po drugie, roboty mają się bezwzględnie wykonywać wszelkie rozkazy wydane przez człowieka. Finalnie, każda maszyna jest zobligowana do chronienia własnej egzystencji. Między tymi prawami nie występują żadne sprzeczności, pierwsze prawo góruje nad pozostałymi, wskazując tym samym na ludzkie życie jako największą wartość w społeczeństwie XXI wieku. I najważniejsze – ludzkość nie ma nic do powiedzenia w sprawie swojej przyszłości, ponieważ nadchodzi era robotów, która stworzy utopijno-komunistyczne światowe państwo, gdzie wszelką władzę będą sprawować inteligentne maszyny. Isaac Asimov jest znany szerokiej publiczności z dwóch ważnych cykli: Fundacji oraz opowiadań o robotach. Ta druga seria posiada szkatułkową kompozycję: pierwsze opowiadanie jest delikatnym wprowadzeniem do świata mechanicznych maszyn, które stopniowo i systematycznie ewoluowały z milczących robotów do inteligentnych i przebiegłych stworzeń, będących w stanie wymknąć się spod kontroli U.S. Robots and Mechanical Men. Klamrową budowę wyznacza wywiad młodego dziennikarza z doktor Susan Calvin, robopsychologiem światowej klasy. Starsza pani snuje historię z własnego życia, jak od niewinnych robotów pomagających w codziennym życiu (Robb), inteligentne maszyny zaczęły zyskiwać nowy wygląd, umiejętności manipulacji i samoświadomość. W opowiadaniu Powód Asimov przedstawia wszelkiego rodzaju religię jako opium dla ludu, którą oświecony rozum…

0
7.5/10
Trzynasta rzeczywistość. Dziennik osobliwych listów (James Dashner)

Nie ulega wątpliwości, iż James Dashner to naprawdę poczytny pisarz, którego lektura książek nie pozwala łatwo oderwać się od czytania –jego prozę się po prostu pochłania. Charakterystycznym wyznacznikiem pióra Dashnera jest bardzo szybko i dynamicznie prowadzona akcja oraz nagłe zwroty fabularne. Nieco gorzej wychodzi Amerykaninowi kreowanie głównych charakterów, często brakuje im swoistego pazura, razi także brak rozwoju psychologicznego postaci. Jego cykl Więzień labiryntu okazał się prawdziwym hitem, zarówno literackim, jak i kinowym (obecnie trwają pracę nad finałowym Lekiem na śmierć, którego premierę zapowiedziano w styczniu 2018 roku). Autor „popełnił” także nieco mniej udaną trylogię zatytułowaną Doktryna nieśmiertelności, chronologicznie powstała ona wcześniej niż wspomniany Więzień labiryntu, zaś omawiana seria Trzynasta rzeczywistość powstała zaledwie kilka miesięcy wcześniej niż najpoczytniejszy cykl Jamesa Dashnera. Fabuła powieści koncentruje się wokół 13-letniego Atticusa Ticka Higginbottoma, który 15 listopada otrzymuje tajemniczy list podpisany przez MG mieszkającego na Alasce. Dzięki temu dowiaduje się, iż sekretne coś jest śmiertelnie chore, przez co zagraża egzystencji wszystkich istniejących światów. Tak, w Trzynastej rzeczywistości ten ziemski świat nie jest jedynym, jaki istnieje. Tick otrzymuje kolejne listy zawierające 12 wskazówek, jakie mają go z jednej strony naprowadzić na trop, zaś z drugiej ostrzec przed podjęciem ostatecznej decyzji w sprawie ratowania fantastycznych uniwersów. Jak…