Pattyczak • 30 września 2017

U mężczyzn hasło „romantyczny” lub „melodramat” często wywołuje ciarki na plecach, ponieważ zdecydowana większość z nich jest niejako zmuszana przez swoje drugie połówki do oglądania nieco mdławych, sztampowych i obowiązkowo z happy-endem komedii romantycznych. Co roku powstaje kilkanaście produkcji, które zachwycają żeńską część widowni i wywołują niesmak u panów.

A o czym mowa? Chociażby o takich tytułach jak Jak stracić chłopaka w 10 dni, Dziewczyna z sąsiedztwa, Wpadka, Pokojówka na Manhattanie, Powiedz Tak, 27 sukienek, Wyznania zakupoholiczki, Dwa tygodnie na miłość, Druhny, Duchy moich byłych… tytuły można mnożyć, niemniej osobiście nie spotkałam ani jednego mężczyzny, który przepadałby za tego typu filmami (w przeciwieństwie do wielu młodych kobiet). Najlepsze filmy romantyczne są zatem pojęciem bardzo nieostrym i różnorodnie kategoryzowanym w zależności od płci.

A tymczasem panowie też mają swoje słabości i lubią od czasu do czasu dać ponieść się nastrojowej chwili. Z tym, że w ich sposobie postrzegania rzeczywistości film romantyczny tak naprawdę jest romantyczny w klasycznym słowa tego rozumieniu: miłość to przyczyna nieszczęścia, źle ulokowane uczucia to źródło wszelkich tragedii i osobistych porażek. I nie musi to wynikać ze źle ulokowanego uczucia, lecz przede wszystkich z niezrozumienia i nieprawidłowego odczytywania inwencji drugiej strony.

Ponadto w filmie szukają nie tylko wątku miłosnego, ale także pewnych uniwersalnych prawd (nie podkrada się partnerki najlepszego przyjaciela, nie zdradza w ramach zemsty na byłym) i męskich cech (bohaterstwo, honor, lojalność, szlachetność). Podpytałam kilka osób w moim otoczeniu i okazało się, że chętnie oglądają i wracają do filmów o miłości, jednak niekoniecznie tej ze szczęśliwym, cukierkowym zakończeniem. Dominują tu obrazy z bolesnym, realistycznym zakończeniem, zaś nieudany związek nie okazuje się porażką, lecz katalizatorem do zmiany charakteru i kształtowania męskiego ego. Bo w tym przypadku jest to bardziej dramatyczne niż romantyczne. Oto  TOP 5 filmów romantycznych męskim okiem 🙂

Casablanca (1942)

II wojna światowa, Casablanca. Właściciel nocnego klubu, Rick Blaine, spotyka swoją dawną miłość, Ilsę, która okazuje się być żoną działacza czeskiego ruchu oporu, Victora Laszlo. Dawne uczucia odżywają.

Film-ideał także w mojej opinii. Doskonała gra aktorska i emocjonalny scenariusz, czego chcieć więcej? Mężczyźni są męscy i honorowi, cierpią, ale tego po sobie nie pokazują, zaś kobiety emanują ciepłem, nie udają twardzielek, lecz szukają silnego, męskiego ramienia, jaki da im schronienie. I na dodatek mimo upływu czasu obraz nie trąci myszką. Wątek kryminalny równie udany. Gorąco polecam nie tylko dla panów, bo Casablanca to historia o miłości, honorze i odpowiedzialności za swoje czyny, gdzie wypowiedziane słowo jest nienaruszalne, a dana obietnica trwa na wieki.

La la land (2016)

Los Angeles. Pianista jazzowy zakochuje się w początkującej aktorce.

O rany, co to za film! Musical, komedia romantyczna, świetne sceny taneczne, chwytające za serce miłosne sceny i ten finał… te nieoczekiwane zakończenie wywołujące mimowolnie łzy i drganie rąk. A ileż tam smaczków nawiązujących do złotego okresu kina lat 50-tych i 60-tych! Emma Stone może i nie ma porywającego głosu, jednak jej postać była zagrana idealnie, do ostatnich chwil nie sądziłam, iż La la land zakończy się w tak melancholijny i uderzająco bolesny sposób, bo dowodzi, iż nawet największe uczucie nie jest w stanie przetrwać burz spowodowanych egoizmem, chęcią zysku i kariery.

500 dni miłości (2009)

Porzucony przez Summer Tom wraca myślami do 500 dni ich znajomości, by odkryć, co poszło nie tak.

Krótko i zwięźle – jemu się wydawało, że 500 dni ich związku to okres błogości, radości i szczęścia, zaś z jej perspektywy okazało się to zmarnowanym czasem. O fatalnej komunikacji między dwojgiem partnerów, o niedopowiedzeniach, domysłach i niespełnionych pragnieniach półtora godzinny seans spod znaku analizy oczekiwań w związku wobec drugiej osoby. Coś w sam raz dla par, zarówno z krótkim, jak i z długim stażem.

Zaklęci w czasie (2009)

Henry cierpi na nietypową chorobę genetyczną powodującą nieoczekiwane podróże w czasie. Podczas jednego z takich epizodów mężczyzna poznaje miłość swojego życia.

Lepsza wersja Ciekawego przypadku Benjamina Buttona. On przenosi się w czasie, ona na niego czeka. O bolesnych rozczarowaniach, o poczucia samotności w związku i o tym, że potrzebujemy drugiej połówki w najważniejszych dla nas chwilach. Finał słodko-gorzki.

Armagedon (1998)

Po odkryciu asteroidy wielkości Teksasu, która zmierza w kierunku Ziemi, NASA rekrutuje grupę wiertniczych i wysyła na misję ratowania planety.

I DON’T WANT TO MISS A THING! Aż chce się wykrzyczeć razem z grupą Aerosmith. Z pewnych względów jest to bardzo często wymieniany tytuł wśród moich znajomych. Dlaczego? Przecież tu jest sporo naciąganych scen, same wątki katastroficzne są miejscami bardziej śmieszne niż przerażające, a Ben Affleck dotykający ciała Liv Tyler i prawiący tanie komplementy budzi zdecydowanie śmiech… wymieniać można długo, a jednak jest coś, co sprawia, iż Armagedon jest chętnie oglądany przez panie i przez panów. To historia i honorze, odwadze, trudnej relacji z potencjalnym teściem, ojcowskiej miłości, przygodzie w kosmosie i uratowaniem świata.

Polecam także TOP 5 romantycznych filmów dla pań 🙂