Pattyczak • 28 sierpnia 2015

Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa CraftsmanaPowściągliwy Brytyjczyk, miłośnik herbaty Earl Grey Twinings, niepoprawny znawca wszelkiej literatury erotycznej oraz skryty romantyk w jednej osobie zostaje wysłany do Hiszpanii, by zamknąć oddział Librarte, nierentownego wydawnictwa prowadzonego przez pięć kobiet. Początkowo niechętny woli ojca Atticus Craftsman postanawia wyruszyć do tego namiętnego i pełnego absurdów (oczywiście z punktu widzenia eleganckiego, wykształconego i wywodzącego się z arystokracji młodego mężczyzny) kraju, który zmieni jego dotychczasowe życie.

Berta, Asuncion, Maria, Gaby oraz Solea przyjaźnią się od wielu lat. Dzielą swoje troski i szczęścia, zwierzają z różnorodnych problemów (kłopotów z zajściem w ciążę, nowo nawiązanego romansu z lokalnym casanovą, Cesarem Barbosą, małżeńskiej nudy oraz tęsknoty za prawdziwą miłością). Kiedy u ich drzwi staje syn właściciela wydawnictwa, mający zlikwidować rzekomo nierentowną redakcję (bo rachunki prowadzone przez Bertę nie mają wszak żadnych błędów), przyjaciółki postanawiają wprowadzić w życie pewien misterny plan, chcąc tym samym ratować swoją wymarzoną pracę.

Atticus znika, a raczej nie daje znaku życia. Zmartwiony ojciec, senior Marlow Craftsman postanawia wraz z żoną Moirą wyruszyć do stolicy Hiszpanii i zgłosić zaginięcie syna. Na miejscu szybko okazuje się, że nie każdy Madryjczyk potrafi płynnie mówić po angielsku (a już z pewnością nie gamoniowaty oficer Manchego, wzorujący się na słynnym don Kichocie), filozofia pracy znacznie odbiega od angielskich wzorców, a machanie rękami podczas rozmowy jest czymś zupełnie normalnym.

Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa Craftsmana zostało wydane w ramach serii Gorzka czekolada, reklamowanej jako „niesztampowa i emocjonująca, pozostawiająca na długo słodki posmak z nutą goryczy”. Już po kilku stronach lektury okazuje się, że książka niechybnie zalicza się do tej kategorii. Utwór Mamen Sanchez to niezwykle lekka literatura, jaką można przyrównać do filmowej Różowej Pantery lub serialu Na wariackich papierach. Nagłe zwroty akcji wywołują uśmiech na twarzy, zaś międzypokoleniowa solidarność kobiet niejednokrotnie wzbudza salwy śmiechu.  Tak naprawdę Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa Craftsmana to, wbrew blurbowym danym, literacki pastisz popularnych komedii romantycznych i powieści kryminalnych. Mamez Sanchez zgrabnie uwypukla najważniejsze elementy kultury hiszpańskiej i angielskiej oraz parodiuje filmowe typy bohaterów: błyskotliwego detektywa, majętnego dziedzica czy kochliwą damę.

To pierwsza przetłumaczona na język polski książka Mamez Sanchez, dlatego też warto co nieco wspomnieć o jej pisarskim stylu. Hiszpance udało się w zgrabny sposób poprowadzić dwutorową narrację: z jednej strony czytelnik jest świadkiem śledztwa w sprawie zaginięcia Atticusa, z drugiej zaś poznaje dzieje Brytyjczyka po przyjeździe do Madrytu i konktaktu z redaktorkami Librarte. Z pewnością ogromną zaletą omawianej pozycji jest zaskakujący finał, do którego przyczynia się bezzębna, ale niezwykle żwawa staruszka, babcia Solei, skrywająca ogromny, wręcz nie do przecenienia, rodzinny sekret. Sanchez udało się dobrze połączyć poważną tematykę (jak chociażby problem niepłodności i małżeńskiego kryzysu) z lekką satyrą na  europejskie stereotypy.

Niestety, do książki zakradło się parę błędów edytorskich. Najbardziej razi brak odmiany poszczególnych imion (zwłaszcza Solei, uporczywie pojawiającego się w mianownikowej formie: Solea) oraz błąd ortograficzny nazwy własnej („Shwepps” zamiast „Schwepps”). Warto jednak podkreślić, iż niektóre powtórzenia są umieszczone w tekście celowo, podkreślając w ten sposób zawoalowany humor sytuacyjny.

Sanchez z delikatnością i miłością opisała uroki Hiszpanii, jej narodowych przysmaków, ognistego temperamentu, skłonności do marzeń o wielkiej miłości i tworzenia rodzinnej, ciepłej atmosfery w miejscu pracy. Autorka potrafi śmiać się ze swoich bohaterów, ich dziwnego i pokręconego toku myślenia, przejmowania się trzecioplanowymi wydarzeniami, społecznej obyczajowości i stereotypowego myślenia. Główne czynniki, które sprawiają, iż Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa Craftsmana to lektura niezwykle przyjemna w odbiorze to: niebanalny humor, inteligentni bohaterowie i lekkostrawny wątek detektywistyczny.

Zderzenie powściągliwej, brytyjskiej kultury z gorącym, hiszpańskim temperamentem w nieco kryminalno-sensacyjnej odsłonie zaowocowało zabawną i lekką satyrą. Na kartach powieści pojawia się też… Hemingway, ale co on ma z tym wszystkim wspólnego? Cóż, nie wypada uchylać rąbka tajemnicy, dlatego by nie psuć czytelnikom zabawy nie pozostaje nic innego, jak tylko zachęcić ich do sięgnięcia po tę jakże lekką i przyjemną wakacyjną lekturę.

Pattyczak

Tytuł: Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa Craftsmana

Autor: Mamen Sanchez

Tytuł oryginalny: La Felicidad Es Un Te Contigo 2013

Tłumaczenie: Aleksandra Wiktorowska

Wydawnictwo: Media Rodzina

Data i miejsce wydania:  03.06.2015, Poznań

Oprawa: miękka z obwolutą

Wydanie: I

Liczba stron: 296

ISBN: 978-83-8008-073-7
Recenzja ukazana się pierwotnie na stronie Gildii.

W skrócie

Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa Craftsmana

Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa Craftsmana
  • 6.5/10
    Fabuła
  • 6/10
    Stylistyka
  • 8/10
    Wydanie

Zalety

  • Parodia literackich romansów
  • Parodia bohaterów z seriali kryminalnych
  • Dużo dobrego humoru

Wady

  • Literówki
  • Nieco przewidywalna fabuła