0
9.3/10
Hobbit, czyli tam i z powrotem (J.R.R. Tolkien)
Fantasy / 7 października 2015

Ekranizacja tolkienowskiego Hobbita sprawiła, że w sieci pojawiło się mnóstwo recenzji i felietonów poświęconych filmowi. Od tych najbardziej entuzjastycznych aż po skrajnie krytyczne,  ich autorzy porównują, oceniają i gromią z filmem wszystko to, co jest niezgodne z literackim pierwowzorem, któremu poświęcono znacznie mniej miejsca. Po kilku latach przerwy sięgnęłam ponownie po fantastyczną lekturę i muszę przyznać, iż trochę mnie zaskoczyła. Treści Hobbita chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, dla większości była to szkolna lektura, a dla pozostałych obowiązkowa pozycja miłośnika fantastyki. To typowa powieść drogi: tytułowy hobbit, Biblio Baggins, wyrusza w podróż z dwunastoma krasnalami, pod przywództwem Thorina Dębowej Tarczy, i z czarodziejem Gandalfem, by pomóc odzyskać królestwo krasnoludów w Samotnej Górze. Drużyna przeżywa liczne przygody: wpadają w tarapaty, gubią ich własne przyzwyczajenia, poznają nowych przyjaciół i, koniec końców, wszystko kończy się pozytywnieo). Dobrze napisana i lekka w odbiorze historia, skierowana do czytelnika w każdym wieku, stanowiąca ogromny kontrast dla późniejszej trylogii „Władcy Pierścieni”, która to z pewnością nie jest przeznaczona dla uniwersalnego odbiorcy. Tolkien czerpie garściami ze znanych schematów i motywów, zwłaszcza literatury dziecięcej, co jednak nie umniejsza całościowej wymowy tekstu. Niedojrzali bohaterowie oraz klarowny podział na dobro i zło, bezpośrednie zwroty do czytelnika świadczące o sukcesie drużyny i baśniowa…

Hobbit: Pustkowie Smauga (DVD) – recenzja
Fantastyka / 7 lipca 2014

Hobbit Bilbo Baggins, Czarodziej Gandalf i Trzynastu Krasnoludów pod wodzą Thorina Dębowej Tarczy kontynuują wyprawę, której celem jest odzyskanie Ereboru – Królestwa Krasnoludów. W czasie podróży spotkają niedźwiedzia-wojownika Beorna, gigantyczne Pająki z Mrocznej Puszczy, Leśne Elfy dowodzone przez Legolasa, Taurielę i Króla Thranduila oraz tajemniczego łucznika zwanego Bardem, który przemyca ich do Miasta Na Jeziorze. Kiedy wreszcie ujrzą Samotną Górę, staną twarzą w twarz z największym niebezpieczeństwem – Smokiem Smaugiem. Tyle głosi blurbowa charakterystyka kolejnej części kultowego dzieła J. R. R. Tolkiena zatytułowanego Hobbit, czyli tam i z powrotem. Szczerze powiedziawszy, dawno nie spotkałam się z tak trafnie opracowaną informacją na temat filmu: danych nie jest ani za mało, ani za wiele i idealnie oddają one najważniejsze elementy fabuły. Ile było krzyku, że Jackson popełnia ogromny błąd, dzieląc tak króciutką powieść na trzy długie filmy. Ilu przeciwników, tylu i zwolenników, którzy mieli nadzieję na unikatowe sceny rozszerzające przygody Bilba, jakie w zgrabny sposób stanowić będą bezpośredni pomost między najnowszą adaptacją a wcześniejszą trylogią Władcy Pierścienia. Hobbit: Pustkowie Smauga stanowi bardzo luźną adaptację powieści Tolkiena. Osobie nieobeznanej z książką może rzucać się w oczy nadmiar rozbudowanych wątków drugoplanowych, takich jak historia miłosna Legolasa i Tauriel, tajne działania Gandalfa czy chociażby pościg orka Azoga za…