7 października 2021

Oto ponownie wkraczamy w mroczne ulice Kopenhagi w towarzystwie duetu Heloise Kaldan&Erika Schafera. Cięcie Anne Mette Hancock to drugi tom kryminalnego cyklu, od którego lektury trudno się oderwać!

Czy pochodzący z dobrego domu, cieszący się znakomitą reputacją wśród nauczycieli i kolegów dziesięciolatek może nagle zniknąć bez słowa? Heloise Kaldan zostaje zmuszona przez swoją szefową do porzucenia tematu o żołnierzach dotkniętych zespołem stresu pourazowego i zajęcia się tym bardziej medialnym i chwytliwym, bo dotyczącym nagłego porwania. Wraz ze swoim dobrym znajomym, Erikiem Schaferem, podejmują się rozwikłania tej podejrzanej sprawy.

W Cięciu autorka skoncentrowała się na kwestii uzależnienia od social mediów oraz zjawisku pareidolii, czyli odnajdywania twarzy w przypadkowych rzeczach. Okazuje się, że zaginiony Lucas  Bjerre miał na tym punkcie obsesję i w tajemnicy przed rodzicami prowadził profil na Instagramie, gdzie pod ostatnim zdjęciem umieścił niepokojące hasztagi #śmierć, #szatan #zabijęcię. A to tylko jeden z tropów, na jaki natrafił nasz kryminalistyczny duet. Kolejne wskazówki wydają się nie mieć ze sobą nic wspólnego, co bowiem łączy dziesięciolatka z jednym z Lekarzy Bez Granic, byłego żołnierza cierpiącego na PTSD oraz upośledzonego imigranta pracującego w sklepie spożywczym? Puzzli w tej układance jest naprawdę wiele, jednak w żaden sposób się nie łączą.

Cięcie to drugi tom serii Mroki Kopenhagi, w którym to Heloise Kaldan przechodzi poważny kryzys: okazuje się, że kobieta zaszła w niechcianą ciążę, jej związek z Martinem zaczyna kroczyć w niebezpiecznym kierunku, a na dodatek dziennikarka nadal nie może się pozbierać po śmierci ojca, którego mroczne, wręcz obrzydliwe sekrety odkryła u schyłku jego życia. Aby jednak w pełni zrozumieć logikę postępowania Heloise, należy sięgnąć do pierwszego tomu serii – Ostrza.

Rozwinięcie wątku prywatnego głównej bohaterki oraz zgrabnie poprowadzony wątek kryminalny sprawiają, że od lektury Cięcia naprawdę trudno jest się oderwać. Niewątpliwie wpływają na to krótkie rozdziały, z których każdy zakończony jest małym cliffhangerem, a także sama konstrukcja fabularna, w której niemal do ostatnich stron nie wiadomo, kto odpowiada za porwanie i czy chłopak nadal żyje. Autorka kilkukrotnie wodzi czytelnika na nos różnymi tropami, niemniej w finale okazuje się, że wszystko jest faktycznie spójne i dobrze ze sobą powiązane.

W porównaniu do Ostrza, w którym to Anne Mette Hancock skupiła się na aspekcie psychologicznym popełnionej zbrodni, w Cięciu cała koncentruje się na samym śledztwie oraz na wybranych kwestiach społecznych, takich jak problem PTSD, uzależnienia od alkoholu, nietolerancji oraz ukrytej domowej przemocy. Książkę czyta się naprawdę dobrze i chociaż pod względem fabularnym nie jest tak szokująca jak pierwszy tom, to nadal jest to kawał dobrej, skandynawskiej literatury.

Cięcie Anne Mette Hancock trzyma poziom swojej poprzedniczki. Nie pozostaje mi nic innego jak rekomendować lekturę duńskiej pisarki na jesienne, długie wieczory i samej niecierpliwie czekać na trzecią część zatytułowaną Pitbul.

Cięcie (Anne Mette Hancock)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego serdecznie dziękuję

Wydawnictwu Mova

Pattyczak

Tytuł: Cięcie

Autor: Anne Mette Hancock

Seria: Mroki Kopenhagi, tom 2

Tytuł oryginalny: Mercedes-Snittet 2018

Tłumaczenie: Edyta Stępkowska

Wydawnictwo: Mova

Data i miejsce wydania:  15/09/2021, Białystok

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Wydanie: I

Liczba stron: 3370

ISBN: 978-83-66967-44-1

Podsumowanie

Cięcie

Cięcie
  • 8/10
    Fabuła
  • 7.5/10
    Stylistyka
  • 8/10
    Wydanie

Zalety

  • śledztwo prowadzone krok po kroku, logicznie i bez absurdów
  • rozwinięcie osobistych wątków głównej bohaterki
  • zaskakujący, trzymający w napięciu finał

Wady