Grimm City. Bestie - Jakub Ćwiek
0
6.3/10
Grimm City. Bestie (Jakub Ćwiek)
Powieść kryminalna / 30 maja 2018

Powrót do Grimm City: miasta okrytego złą sławą, siedzibą mafii, pozbawionych skrupułów morderców, szubrawych typków oraz samozwańczych stróżów prawa. Tym razem miastu grozi totalna destrukcja, bowiem z ręki mordercy życia pozbawiony został jeden z prominentnych członków kryminalnego rodu, Capo di tutti capi. W ślad za zabójcą rusza detektyw Evans oraz były bokser, Braddock, zwany także Bestią. I to właśnie skrupulatnie prowadzone śledztwo, często prowadzące na zwodnicze ścieżki i na manowce, stanowi główną oś fabularną książki Jakuba Ćwieka zatytułowaną Grimm City. Bestie. Wśród nowych protagonistów pojawia się jedna z tytułowych Bestii, Emeth Braddock, były bokser i żołnierz sił specjalnych, ojciec uroczej Bekki (która niemało namiesza w samej fabule), który w gruncie rzeczy jest porządnym obywatelem do momentu, aż się nie zdenerwuje, bo wówczas ukazuje swoje drugie, potworne oblicze (niemal jak Hulk albo Mr Jekyll i Mr Hyde). Dobrze została przygotowana i opisana postać Drwala – seryjnego mordercy zabijającego siekierą i ćwiartującego na kawałki ciała kobiet z Grimm City. Na łamach kart spotykamy ponownie detektywa Evansa (który w ramach „kary” otrzymuje sprawę Drwala) oraz agenta MacShane i Lobrou (tym razem przypada mu zadanie ochrony sędzi). O pozostałych bohaterach trudno jest coś konkretnego wspomnieć, ponieważ mają za zadanie odegrać konkretną rolę w wydarzeniach…

0
5.3/10
Pieśń Kwarkostwora (Jasper Fforde)
Fantasy / 16 marca 2016

Pierwszą serią, z którą kojarzy się czytelnikowi jakakolwiek pozycja opowiadająca o magii, szkołach, turniejach i czarodziejskiej walce, jest ta opisująca przygody chłopca z blizną w kształcie pioruna. I w większości przypadków czytelnik się nie myli; im dalej w las, tym odbiorca bardziej się przekonuje, że w utworze, po który sięgnął, znajduje się sporo podobieństw do cyklu J.K. Rowling. Ten sam pomysł, podobni bohaterowie, nawet główny zły ma coś z Tego, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać. Zdarzają się jednak pozycje, które (mimo że po zapoznaniu się z blurbem odnosimy wrażenie, że to kolejna wariacja Harrym Potterze, tylko inaczej nazwana) okazują się czymś innym, niż na początku nam się wydawało. Pieśń Kwarkostwora, drugi tom cyklu Kroniki Jennifer Strange, nie jest kolejną książką, która czerpie z popularności serii o młodym Potterze – przedstawia nową wizję świata, gdzie magia to codzienność. To miało być proste zlecenie i szybki zarobek. Pracownicy domu zaklęć Kazam otrzymali od klienta zadanie odnalezienia zaginionego przed laty złotego pierścionka o ogromnej wartości sentymentalnej. Zleceniodawca wiedział, gdzie jego rodzicielka zagubiła wartościowy przedmiot, więc czarodzieje mieli tylko zlokalizować świecidełko. Zlecenie okazało się jednak bardzo trudne – na złotym pierścionku spoczywa bowiem potężna klątwa. Jennifer, menadżer domu zaklęć, musi zadecydować, czy oddać zgubę…

4
7.3/10
Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender (Leslye Walton)
Fantasy / 25 lutego 2016

Tak pięknych i wzruszających historii, jak przedstawiona nam przez Leslye Walton w „Osobliwych i cudownych przypadkach Avy Lavender”, bardzo trudno nie docenić. Autorka w swojej powieści opisuje najwspanialsze, ale także najgorsze momenty ludzkiego życia. Zabiera czytelnika w niezapomnianą podróż i pokazuje mu losy pewnej rodziny. Nie jest to jednak zwykła familia, gdyż każdy z jej członków okazuje się wyjątkowy. Wprawdzie mamy dopiero koniec drugiego miesiąca roku, jednak już teraz wiem, że ta pozycja będzie jedną z najlepszych książek tego roku. Całkiem zasłużenie. Ava Wilhelmina Lavender nie jest zwykłym dzieckiem, liczne grono osób uważa ją za anioła, gdyż urodziła się… ze skrzydłami. Tak, prawdziwymi skrzydłami, na których znajdują się pióra. Dlatego wielu ludzi sądzi, że bohaterka musi być darem niebios. Kiedy Ava przyszła na świat i wieść o jej wyjątkowości rozeszła się po miasteczku, znaleźli się śmiałkowie, którzy przybyli pod okno szpitala, by modlić się do dziewczynki. W końcu taki cud nie zdarza się codziennie. Niestety z powodu skrzydeł Ava nie ma łatwego życia – jej rodzicielka, Viviane, nie pozwala jej wychodzić z domu, gdyż boi się, choć nigdy by się do tego nie przyznała, że coś złego może spotkać jej latorośl. I rzeczywiście, kiedy protagonistka w końcu decyduje się na…

0
4.2/10
Endgame. Wezwanie (James Frey oraz Nils Johnson Shelton) – recenzja
Science-fiction / 25 maja 2015

O Endgame można by wiele napisać: jako powieści młodzieżowej, książce postapokaliptycznej lub nowatorskiej rozrywce łączącej lekturę z równoczesnym buszowaniem w sieci, niemniej rzekomo największą zaletą pozycji ma być możliwość rozwiązywania zagadek i wygrania prawdziwej nagrody o wartości 500 tysięcy dolarów w postaci złota. Brzmi kusząco? Owszem, nawet bardzo, jednak Endgame okazało się być średniej jakości książką, której fatalny skład i łamanie tekstu i wymuszenie bycia online (zakładanie konta na Google i ściąganie kolejnych aplikacji) w trakcie czytania sprawia, iż całość wypada naprawdę słabo. Jednak po kolei. Na Ziemię równocześnie uderza dwanaście meteorytów w różnych częściach świata. Są one znakiem, iż tytułowe Endgame, na które od kilku tysięcy lat czekali specjalnie wyznaczeni wojownicy, już się rozpoczęło. Od pokoleń szkoleni nastolatkowie (których wiek waha się między 13 a 19 rokiem życia) mają za zadanie odnaleźć trzy klucze: Ziemi, Niebios i Słońca, i przy okazji skutecznie pozbyć się swoich współrywali oraz przygotować planetę przed powrotem kosmitów. I właśnie o tym traktuje pierwsza część trylogii Frey’a. Powieść zawiera wiele stereotypowych rozwiązań fabularnych, które od wielu lat pojawiają się na łamach kart utworów science-fiction oraz w programach dokumentalnych na temat kosmitów (zwłaszcza serii zatytułowanej Starożytni kosmici). Przede wszystkim z lektury można się dowiedzieć, iż kilkadziesiąt…

Chłopcy 3. Zguba (Jakub Ćwiek) – recenzja
Fantasy / 27 lutego 2015

Finał Chłopców 2 był dość pesymistyczny i trzecia odsłona książki traktującej o dorosłych chłopcach z Nibylandii oraz zadziornego Dzwoneczka została napisana w podobnym tonie. Znacznie mniej jest tu docinków, gagów i humorystycznych odniesień do świata popkultury. Ich miejsce zajęła smutna walka z szarą rzeczywistością, bowiem okazuje się, iż cały dotychczasowy świat był wykreowany w głowie Melanii, która uważała się za wróżkę-matkę opiekującą się bandą niesfornych mężczyzn, którzy nie chcieli dorosnąć. Wakacje w Hiszpanii skończyły się niezbyt szczęśliwie. Owszem, Dzwoneczek naładowała baterie, aby powrócić do kraju i walczyć o swój Lunapark, jednakże w drodze powrotnej przydarza jej się wypadek. Dziewczyna zapada w śpiączkę na kilka miesięcy a kiedy się z niej wreszcie wybudza, okazuje się, iż całe dotychczasowe życie było jednym wielkim kłamstwem, wytworem wyobraźni, który psychiatra chce jak najszybciej usunąć z jej świadomości. Wkrótce mu się to udaje, bowiem Dzwoneczek stwierdza, iż nigdy nie była żadną wróżką, tylko Melanią. Co się stało z naszą bohaterką? Co wspólnego ma z całą sytuacją Piotruś (nareszcie pojawia się w książce!) oraz jego demoniczny Cień? Gdzie podziali się chłopcy? I dlaczego nigdzie nie można odnaleźć Lunaparku? Sprawa z Chłopcami 3. Zgubą jest prosta: cykl się albo lubi, albo nienawidzi. Trudno znaleźć osobę, która po…

Chłopcy 2. Bangarang (Jakub Ćwiek) – recenzja
Fantasy / 26 lutego 2015

Najnowsza odsłona ćwiekowych Chłopców zawiera pięć opowiadań zakończonych intrygującym i dość melancholijnym epilogiem. Pierwsza część wprowadziła czytelnika w świat Drugiej Nibylandii zamieszkiwanej przez umięśnionych i nie stroniących od używek tytułowych chłopców, wychowywanych przez twardą rękę Dzwoneczka. Bangarang zdecydowanie różni się od swojego poprzednika. Akcja spowolniła, zabrakło rubasznego humoru i charakterystycznego „pazura”, jakim odznaczali się Chłopcy, jednakże to wcale nie przeważa na niekorzyść książki, wręcz przeciwnie. Tym razem bohaterowie zostali skonfrontowani z grupą Battlesnakes i nieznanym stręczycielem Lubym, który chce ostatecznie zamknąć wesołe miasteczko. Każdy kolejny tekst w konsekwentny sposób wzbogaca główny wątek, jakim jest ratowanie lunaparku, niemniej w samej treści pojedynczego opowiadania główny problem schodzi na boczny tor, ustępując miejsca szarżującym chłopcom i seksownemu Dzwoneczkowi (swoją drogą cudownie sobie poradziła z grupką agresywnych mężczyzn w słynnych pociągach TLK, jedna z lepszych scen w książce). Najciekawszą historią z całego zbioru okazała się Koci łapki ukazująca perspektywę życia z chłopcami z punktu widzenia eleganckiego kota Propera noszącego prawdziwy krawat. Co nowego wniosła najnowsza odsłona przygód o dorosłych chłopcach z Drugiej Nibylandii? Pozycja rozwinęła się pod kilkoma względami: dojrzali przede wszystkim główni bohaterowie (co dobrze widać w opowiadaniu Twój stary). Nadal pozostają muskularnymi trzydziestokilkulatkami lubiącymi się w dobrej zabawie, jednak gdzieś pod powierzchnią zaczynają…

Chłopcy (Jakub Ćwiek) – recenzja
Fantasy / 25 lutego 2015

Nigdy nie byłam zbytnią fanką Piotrusia Pana. To bajka zdecydowanie dla chłopców, ponadto brakowało mi w niej jakiegoś celu, do którego dążą bohaterowie. Być wiecznie dzieckiem? A któż marzy o tym, mając naście lat? Nie, ta bajka zdecydowanie do mnie nie przemawia. Nie nadążam również za śledzeniem na bieżąco najpopularniejszych amerykańskich seriali. Mam tu na myśli zwłaszcza Sons of Anarchy, który opowiada historię członków gangu motocyklowego chroniącego małe miasteczko przed dilerami i finansowymi rekinami. Dlaczego o tym wspominam? Bowiem najnowszy zbiór opowiadań Jakuba Ćwieka to kompilacja motywów znanych z Piotrusia Pana, Sons of Anarchy i odrobiny wyobraźni autora. O czym są Chłopcy? To zlepek siedmiu opowiadań, gdzie głównymi bohaterami jest grupa tytułowych dorosłych już „chłopców”. I nie są to postacie znane z dzieł Barriego, o nie, to pełnokrwiści mężczyźni, którzy na przemian pomagają uciśnionym mieszkańcom małego miasteczka i co rusz wpadają w kłopoty. A wszystko to przy akompaniamencie ryku motocyklowych silników i zapachu męskiego potu. Jacy są nasi  „chłopcy”? Dumni, silni i bardzo męscy. Widać to zwłaszcza po okładce książki, na której wdzięczy się opiekunka bandy w otoczeniu Milczka i Kędziora. Na próżno szukać świata dziecięcej wyobraźni, bowiem Nibylandia II to kraina zupełnie inna od jej pierwotnej wersji. Nie ma…